Od czego zacząć?

Zakup nowego mieszkania rozbudza w jego nabywcach duszę architekta, budowlańca i dekoratora wnętrz jednocześnie. Podobnie dzieje się kiedy decydujemy się na remont. Od czego zacząć metamorfozę wnętrz, by efekt końcowy zgodny był z tym wymarzonym?
/ 02.04.2008 22:38
Zakup nowego mieszkania rozbudza w jego nabywcach duszę architekta, budowlańca i dekoratora wnętrz jednocześnie. Podobnie dzieje się kiedy decydujemy się na remont. Od czego zacząć metamorfozę wnętrz, by efekt końcowy zgodny był z tym wymarzonym?

Trochę nudne wycieczki
Anna i Marcin Szałkiewiczowie rok temu wpłacili na budowę segmentu w tzw. szeregowcu. Co kilka tygodni jeździli na budowę, żeby „popatrzeć na nowe mieszkanie”. Budowa posuwała się zgodnie z planem, mury rosły, potem pojawiały się wszelkieOd czego zacząć? instalacje… Któregoś dnia pani Anna poczuła pewność, że to mieszkanie rzeczywiście jest tym, na które tak długo czekała. I od razu zapytała samą siebie – Dlaczego właśnie teraz odniosłam takie wrażenie? Przecież ściany nadal były puste, okna jak okna – nowoczesne plastiki w neutralnym białym kolorze. Prace też nie posunęły się jakoś szczególnie do przodu. - Uświadomiłam sobie, że to za sprawą drzwi, osadzonych na próbę w dopiero co zamontowanych ościeżnicach – uśmiecha się przyszła pani domu. – Drzwi, które wybierałam przez kilka ładnych tygodni. Byłam potwornie niezdecydowana.

Pierwszy krok
- I tak należy robić. Wymiana drzwi to spora praca budowlana. Że już nie wspomnę o kosztach – zaznacza architekt wnętrz Dorota Kolankowska. Obrazki na ścianie można w każdej chwili przewiesić w inne miejsce, zmiana koloru ścian to robota na kilka czy kilkanaście godzin, meble też zmieniamy co parę lat. A ile razy w życiu wymienia się drzwi? Zawsze odkłada się to na „lepsze czasy”, bo są tzw. pilniejsze potrzeby. Projektując wystrój wnętrz, pokazuję klientom dwie wizualizacje komputerowe: ze zwykłymi standardowymi drzwiami i takimi „jak trzeba”. Wtedy następuje olśnienie. Ludzie nagle zauważają, że drzwi zajmują spory kawał ściany i nie da się ich zasłonić, przenieść w inne miejsce, schować – podkreśla Kolankowska.

Różne, ale...takie same

- Jeśli jesteśmy szczęśliwcami, którzy będą wprowadzać się do „dziewiczego” mieszkania czy domu, powinniśmy postarać się od samego początku nadać mu pewien styl i niepowtarzalny charakter. Drzwi pomagają w tym w takim samym stopniu jak meble – potwierdza Marek Kapica odpowiedzialny za markę Invado. Oprócz desinerskich, powinny jednak posiadać także walory użytkowe. Nie do wszystkich pomieszczeń pasują identyczne modele. Dobrze jeśli salon (również ten niewielki, w tradycyjnym „m”) sprawia wrażenie przestronności, a sypialnia jest miejscem intymnym, oddzielonym od reszty świata. Drzwi do łazienki – każdy wie -muszą spełniać inne, praktyczne wymagania. – Wybierając drzwi na miarę naszych potrzeb, powinniśmy określić styl mieszkania, a potem skoncentrować się na jednej kolekcji. Od czego zacząć?Na przykład w linii drzwi Domino są zarówno skrzydła pełne, jak i te z dużą szybą oraz mniejszą ilością przeszkleń. Dzięki temu, nie rezygnując z funkcjonalnych rozwiązań, unikniemy aranżacyjnego bałaganu – podkreśla M. Kapica. Częstym błędem popełnianym przy wyborze drzwi jest szukanie czegoś dokładnie „pod kolor” mebli. A przecież te wymieniamy w życiu o wiele częściej niż drzwi. – Uważajmy, by nie stać się niewolnikiem koloru – przestrzega Dorota Kolankowska. – Zwłaszcza, że meble i drzwi w identycznym kolorze mogą stwarzać wrażenie nieznośnej „sztancy”, schematu i jednostajności.

Harmonijny wybór
I jeszcze jedno, na co warto zwrócić szczególną uwagę. Oczywiście, że drzwi w naturalnej okleinie z drewna są bardziej efektowne, ale jeśli mamy mieszkanie wyposażone w tańsze meble z płyt ze sztuczną okleiną, swoją obecnością mogą podkreślać, że pozostałe elementy wyposażenia pochodzą z „niższej półki”. - Produkujemy zarówno drzwi okleinowane, jak i fornirowane. I w żadnym przypadku nie oznacza to, że jedne są gorsze, a drugie lepsze. Są po prostu inne – zaznacza Łukasz Fiuczyński menadżer rynku w firmie Kosz, producenta drzwi markowej serii Invado. – Pasują do różnych wnętrz, różnych mebli, są zależne od gustu i upodobań klienta, a także jego możliwości finansowych. Zależy nam na tym, by z kolekcji drzwi Invado każdy mógł wybrać coś dla siebie. Dążymy do tego, by bez względu na cenę, wszystkie modele miały w sobie to „coś”, dzięki czemu wnętrze staje się wyjątkowe, przygotowane na miarę właściciela.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)