Bezpieczny dom w czasie urlopu

Perspektywa wyjazdu na urlop zwykle wywołuje uśmiech na naszych twarzach. Aby radości nie zmąciło widmo nieprzyjemnej niespodzianki po powrocie, warto dołożyć wszelkich starań w celu zabezpieczenia dóbr pozostawionych w naszym domu przed włamywaczami.
/ 26.02.2008 13:55

Perspektywa wyjazdu na urlop zwykle wywołuje uśmiech na naszych twarzach. Aby radości nie zmąciło widmo nieprzyjemnej niespodzianki po powrocie, warto dołożyć wszelkich starań w celu zabezpieczenia dóbr pozostawionych w naszym domu przed włamywaczami.

Stolarka pionowa

Drzwi stanowią podstawowe zabezpieczenie mieszkania przed intruzami. Decydując się na zakup modelu antywłamaniowego, omijajmy szerokim łukiem te najtańsze, pozbawione niezbędnych atestów, a nawet nie spełniające swoich podstawowych funkcji. Zdarza się, że ich producenci oszczędzają na materiałach do tego stopnia, że oferują konstrukcje z blachy tak cienkiej, że można ją rozciąć... otwieraczem do konserw! Pamiętajmy, że drzwi i zamki powinny posiadać certyfikat jednej z poniższych instytucji: Instytutu Mechaniki Precyzyjnej, Zakładu Technicznej Ochrony Mienia TECHOM, Instytutu Techniki Budowlanej, Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego KG Policji, Centralnego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego bądź Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji. Do niezbędnego minimum zabezpieczeń w przypadku drzwi o podwyższonej odporności na włamanie zalicza się wytrzymała konstrukcja stalowa, bolce przeciwwyważeniowe oraz atestowane zamki, np. wyposażone w mechanizm bębenkowy uniemożliwiający ich otwarcie za pomocą wiertarki, wytrychów lub dłuta. Oprócz drzwi istotne znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkania ma ościeżnica, najlepiej solidnie zakotwiczona w ścianie, aby uniemożliwić wyważenie drzwi. Dla większego bezpieczeństwa zamki mogą być zamykane na specjalny klucz, który dorabia się na podstawie karty kodowej. Uznaje się, że drzwi powinny mieć takie zabezpieczenia, aby w przypadku włamania przy użyciu narzędzi ręcznych stawiać opór przez co najmniej 20 minut.
Nawet najsolidniejsza bariera nie uchroni nas przed skutkami roztargnienia, warto więc przypomnieć, aby każdorazowo (nie tylko przed wyjazdem na urlop) zamykać drzwi na wszystkie zamki! Jeśli z garażu, piwnicy lub innych pomieszczeń gospodarczych można się przedostać do wnętrz mieszkalnych, zabezpieczmy także ich wejścia. Nawet nieskończona ilość zabezpieczeń nie uchroni nas przed naszą własną bezmyślnością – pod żadnym pozorem nie chowajmy zapasowego klucza pod wycieraczką, w doniczce lub na ramie drzwi. Są to pierwsze miejsca, w które zajrzy włamywacz!

Okno na świat

Według szacunków co piąte włamanie do mieszkań i co czwarte do domów jednorodzinnych polega na sforsowaniu okna. Najbardziej narażone są okna na skrajnych kondygnacjach (na najwyższym piętrze oraz na parterze) oraz te, do których istnieje dostęp z innego balkonu lub z sąsiednich zabudowań. W tych miejscach dobrze zainstalować okna o podwyższonej odporności na włamanie (zwane popularnie antywłamaniowymi). Podobnie jak w przypadku drzwi, należy je solidnie wbudować w ościeża budynku. Szyby w takich oknach powinny być wzmocnione. Alternatywę stanowi pokrycie ich folią antywłamaniową.
Jeśli okna na parterze zostały zabezpieczone kratą, weźmy pod uwagę fakt, że stanowić ona może dla włamywacza idealną drabinkę, która ułatwi mu dostęp do uchylonego okna na wyższym piętrze. Słabym ogniwem w systemie zabezpieczeń budynku są także okna dachowe. Należy uniemożliwić ich wyważenie, otworzenie skrzydła bądź wyrwanie zawiasów poprzez nacisk na górną, zewnętrzną cześć. Na rynku dostępne są okna dachowe o podwyższonej odporności na włamanie, zaopatrzone w solidnie zamocowane zawiasy, wzmocnioną konstrukcję i metalową listwę utrudniającą włamanie za pomocą narzędzi. Zamykane na klucz klamki do okien oraz drzwi balkonowych mogą się stać kolejną przeszkodą, która skutecznie utrudni pracę złodziejowi i zwiększy prawdopodobieństwo zaniechania przez niego dalszych działań.
Choć zabrzmi to jak nudna mantra, nie zaszkodzi przypomnieć, że przed wyjazdem należy sprawdzić, czy okna zostały dokładnie zamknięte. W przeciwnym wypadku wszelkie wyrafinowane zabezpieczenia, w które zainwestowaliśmy, przyczynią się tylko do poprawy humoru włamywacza.

Systemy alarmowe

System alarmowy to jedynie uzupełnienie dla zabezpieczeń mechanicznych – nie uniemożliwi on włamania, ale może odstraszyć złodzieja lub ułatwić jego schwytanie. Elektroniczny stróż przesyła sygnał o włamaniu do sygnalizatora dźwiękowego, właściciela lokalu i agencji ochrony, która wysyła na miejsce zdarzenia patrol interwencyjny. Nie decydujmy się na pierwszą lepszą firmę ochroniarską – podpiszmy umowę z tą, która legitymuje się certyfikatami wydanymi przez resort spraw wewnętrznych i dysponuje wystarczającą liczbą patroli.
Decyzję o liczbie i rozmieszczeniu czujek powierzmy profesjonalnemu projektantowi. W swoim planie weźmie on pod uwagę zwyczaje domowników oraz ewentualny fakt posiadania przez nich zwierząt, aby przemieszczający się po pomieszczeniach pies bądź kot nie zainicjował alarmu (w tej sytuacji lepiej od analogowych sprawdzają się czujki cyfrowe).
Jeśli zdecydujemy się ponosić koszty związane z zakupem i instalacją systemu alarmowego oraz opłacaniem abonamentu za usługi agencji ochrony, nie zaprzepaśćmy tej inwestycji w bezpieczeństwo przez zwykłe zaniedbanie – wyjeżdżając, nie zapomnijmy o... uzbrojeniu systemu.

Elektroinstalacja na straży

Strażnikiem naszego dobytku może być również oświetlenie. Jeśli mieszkamy w domu wolno stojącym, zadbajmy o to, aby każdy zakamarek naszego podwórka był dobrze oświetlony. Dotyczy to w szczególności wejść i klatek schodowych. Istnieje szansa, że złodziej zrezygnuje z wtargnięcia na naszą posesję, kiedy stwierdzi, że będzie zbyt dobrze widoczny dla ewentualnych świadków zdarzenia. Jeśli chcemy zminimalizować zużycie prądu, zainstalujmy oświetlenie z czujnikiem ruchu. Nagłe rozświetlenie ciemnej przestrzeni zwraca jeszcze większą uwagę i może odstraszyć włamywacza.
Skuteczny może się też okazać ściemniacz z symulatorem obecności (występujący na przykład w ofercie firmy Kontakt-Simon). Na co dzień pełni on funkcję standardowego włącznika z regulacją natężenia światła. Przed wyjazdem możemy go jednak przełączyć w tryb symulatora, który odtwarza sekwencje włączania i wyłączania światła z poprzednich dni. Dzięki temu potencjalny intruz odnosi wrażenie, że w obserwowanym budynku przebywają lokatorzy. Sterowane ręcznie lub przy pomocy pilota urządzenie możemy wybrać zarówno spośród wersji o unikalnym wykończeniu, jak i modeli należących do jednolitych pod względem wzornictwa linii osprzętu elektroinstalacyjnego, które pozwalają zachować spójność stylistyczną akcesoriów we wnętrzach.
W czasie naszej nieobecności szkodę może przynieść nie tylko włamanie, ale i zalanie. Aby uniknąć strat, warto zaopatrzyć mieszkanie w specjalne czujniki, które składają się z sygnalizatora i sondy instalowanej w podłodze. Urządzenia tego typu zdalnie zamykają zawór wody, gdy tylko pojawią się pierwsze sygnały nieszczelności.

Pomoc sąsiedzka

Trudno przecenić pomoc życzliwych sąsiadów. Poprośmy zaufaną osobę, aby w czasie dłuższej naszej nieobecności wyjmowała pocztę ze skrzynki, usuwała ulotki spod drzwi, od czasu do czasu włączała światło w pokojach i otwierała okno. Jeśli sąsiad dostrzeże coś niepokojącego w pobliżu naszego mieszkania lub domu (np. podjeżdżającą pod drzwi furgonetkę), na pewno zawiadomi nas i – gdy zajdzie taka potrzeba – policję. Zaufaniem lepiej nie obdarzać jednak zbyt wielu osób. Zachowajmy ostrożność i nie afiszujmy się z naszymi planami urlopowymi w miejscach publicznych lub na portalach społecznościowych.

Gdy dojdzie do najgorszego

Nie ma niezawodnego sposobu na zabezpieczenie się przed włamaniem, dlatego nie ułatwiajmy pracy złodziejowi. Kosztowności i ważne dokumenty zdeponujmy w banku. Nie zostawiajmy w domu znacznych sum pieniędzy w gotówce. Ubezpieczmy mieszkanie. Jeśli posiadamy w swoich zbiorach cenne dzieła sztuki, sporządźmy ich dokumentację fotograficzną. Spiszmy również numery seryjne wartościowych sprzętów. Możemy je w sposób dyskretny oznaczyć, aby policjanci nie mieli problemów z ich identyfikacją, gdy zlokalizują łup w siedzibie pasera lub w lombardzie. Zgodnie z raportami policji wykrywalność kradzieży z włamaniem w 2009 r. sięgała prawie 30%, istnieje więc szansa, że skradzione mienie uda się nam odzyskać.

Jak mówi przysłowie, „strzeżonego Pan Bóg strzeże”. Pamiętajmy, by zadbać nie tylko o wybór odpowiedniego kurortu i kompanów podróży, lecz także otoczyć opieką rzeczy, które na te kilka urlopowych dni zostawiamy w mieszkaniu. Niech nasza podróż pozostanie miłym wspomnieniem pod każdym względem.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/30.05.2011 13:21
Jest spokój wewnętrzny przed wyjazdem jak jest mieszkanie ubezpieczone,czujny dobry sąsiad,antywłamaniow drzwi,oraz domofon też jest zabezpieczeniem,tak jest przynajmniej w moim wypdku.
/21.05.2011 14:51
No własnie,to normalne ze kazda z nas sie obawia tego jak wyjezdzamy i zostawiamy dom w sumie bez opieki.Zawsze mozemy skorzystac z ubezpieczenia.To tak samo jak ubezpieczamy i siebie.Korzystacie w ogole z takiej formy ubezpieczeń,oprócz tego ze mamy ubezpieczenie podrózy ?
/28.04.2011 20:49
aby urlop był udany, zmień swoje nastawienie.