Willa "Uciecha"

Miejsce magiczne. Tu można odmłodzić ciało i zadbać o ducha.
/ 16.03.2006 16:57

Pensjonat Magdy Gessler i klinika medycyny estetycznej doktora Waldemara Kozerawskiego. Właściciele zapewniają gościom komfortowy relaks i całkowitą poprawę nastroju. W niepowtarzalnej atmosferze stylowej willi

W nałęczowskiej „Uciesze” nie brakuje uciech. Goście pensjonatu wypoczywają w otoczeniu pięknych przedmiotów i kuszących aromatów, przy kojących dźwiękach muzyki. W klinice „La Face International” doktor Kozerawski przywraca blask ich urodzie, co oczywiście znakomicie wpływa na poprawę nastroju. Aby goście mieli jeszcze lepszy humor, Magda Gessler ordynuje terapię jedzeniem (niekoniecznie dietetycznym). Potrawy komponuje zgodnie z porami roku oraz własnym nastrojem.
Właściciele wybrali Nałęczów ze względu na jego walory uzdrowiskowe. – Nałęczów to moja miłość od pierwszego wejrzenia. Jestem bardzo szczęśliwa, że właśnie tutaj otworzyliśmy z Waldkiem gabinet – mówi Magda Gessler. Doktor Kozerawski jest wybitnym specjalistą w dziedzinie medycyny estetycznej. Jego klinika specjalizuje się w nieinwazyjnych metodach odmładzania twarzy i szyi. W „Uciesze” można poddać się kuracji medycznej, ale przede wszystkim spędzić przyjemnie czas, rozkoszując się urokami tego wyjątkowego miejsca.
Stuletnia willa, w której w latach 50. XX wieku bywał Bolesław Bierut, została odnowiona z wielką starannością. Nasturcje, Błękitne Powoje, Zimne Winogrona, Groszki i Róże, Irysy, Fiołki, Kaczeńce, Dzika Róża – to nazwy pokoi w pensjonacie. Każdemu z nich właścicielka nadała niepowtarzalny charakter. Pastelowe kolory, drewniane meble, płócienne zasłony i obicia, mnóstwo świeżych kwiatów. Magda Gessler nie bez powodu nazywana jest kreatorką pięknych wrażeń. Uroczyste otwarcie pensjonatu i kliniki odbyło się w czerwcowy dzień, w atmosferze iście piknikowej – wśród starych drzew i owocowo-kwiatowych dekoracji pani Magdy. Były koszyki smakołyków, kompoty, kruszony... Wśród gości wiele znanych postaci show businessu. Dla bywalców willi „Uciecha”, ale nie tylko, Magda Gessler ma doskonały przepis na dobre życie: „Pasję i miłość podgrzać do temperatury wrzenia. Dodać pół porcji szaleństwa i szczyptę zadumy. Brak pokory zastąpić czterema łyżkami gościnności. Wymieszać z radością i odstawić w ciepłe miejsce aż wyrośnie”. Tyle na początek. By osiągnąć upragniony efekt, specjał trzeba podać bliskiej osobie na śniadanie do łóżka. Może właśnie w tym pensjonacie.

Wystrój holu inspirowany willą hodowcy orchidei w Soroa na Kubie, skąd pochodzi też pomysł na łóżka
z baldachimami. W aranżacjach pokoi dostrzec można echa
XIX-wiecznej tradycji , okresu największej świetności uzdrowiska

Kremowa jadalnia to miejsce wystawnych obiadów i kolacji. Wnętrze nawiązuje do renesansowego pałacu „Sete ais” (siedmiu krasnoludków) koło Lizbony. Właścicielce kojarzy się także z eleganckim wystrojem jadalni w hotelach Ritz

Tekst Iwona Ławecka-Marczewska
Zdjęcia Maciej Goliszewski/Epoka
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/19.04.2007 20:36
Byłam tam było super obsługa sympatyczna oraz jedzenie przepieknie podane pozdrawienia