Radość tworzenia fot. Rafał Lipski

Radość tworzenia

Do pracy ma kilkanaście kilometrów. Ale za to do lasu wychodzi przez własną furtkę. Karol, właściciel domu w podwarszawskiej Radości, jest z zawodu specjalistą od marketingu. Ale jego największa pasja to projektowanie wnętrz.
/ 24.07.2007 13:09
Radość tworzenia fot. Rafał Lipski
Przez duże okna widać całe sosny. Zielone o każdej porze roku są jak żywe fototapety. Zimą sarny podchodzą prawie pod okna. Karol, właściciel domu, do lasu wychodzi przez własną furtkę. – Tutaj żyje się w innym rytmie – opowiada. – Nie oglądam telewizji i w ogóle mi jej nie brakuje. Mam za to rzutnik, filmy i koncerty na DVD. Lubię akustykę mojego domu. „Gwiezdne wojny” ogląda się tu świetnie, a jak brzmią! Decyzja o kupnie domu zapadała między lunchem a kolacją – śmieje się właściciel. Zaintrygowany opowieścią swojej znajomej o pięknym domu do sprzedania już następnego dnia wybrał się do Radości pod Warszawą. Na miejsce trafił bezbłędnie i zaraz poczuł się jak u siebie. Dom kupił i zamieszkał w nim już po sześciu miesiącach. Z zawodu specjalista od marketingu, z zamiłowania projektant wnętrz wszystkie poprzednie domy urządzał sam, bez pomocy architekta. Przez lata wypracował już niezawodną metodę. Przed każdą inwestycją gromadzi wycinki z ulubionych gazet wnętrzarskich, w tym oczywiście z „Domu & Wnętrza” (trzy lata temu pokazywaliśmy jego wcześniejsze mieszkanie w starej kamienicy. Z prasowych prezentacji Karol wybiera to, co mu się najbardziej podoba, i adaptuje do swoich projektów.
Jego uwagę przykuwają zwłaszcza detale: sposób ułożenia podłogi, kontakty, klamki, listwy, sztukaterie... Interesuje się historią designu, stąd w jego domu wiele przedmiotów z kanonu światowego wzornictwa.
Dekoracyjna porcelana pochodzi z ulubionego antykwariatu przy rzymskim placu Piazza Navona. Do wielu przedmiotów właściciel ma emocjonalny stosunek. Na przykład duże drewniane misy przywiózł z wakacji w Kenii. I sam zaprojektował łóżko w sypialni. Jedno jest pewne: Karol ceni dobre materiały. Jeśli decyduje się na dąb, to zatapiany, czyli taki, który sto lat leżakował pod wodą, aby uzyskać głęboki, ciemny kolor. Z takiego dębu (ułożonego we francuską jodełkę) wykonano podłogę na piętrze i częściowo na parterze. Jeśli wybiera marmur, to biały „el tassos” wydobywany tylko na greckiej wyspie Thassos (wykonano z niego okładziny ścian i podłogę w łazience). W dziedzinie projektowania ma swojego guru. Jest nim Philippe Starck, który zdaniem Karola najlepiej potrafi łączyć stare z nowym. Właściciela inspiruje również wzornictwo niemieckie, włoskie i hiszpańskie. Ale pomysłów aranżacyjnych szuka wszędzie, również w muzeach i galeriach. Bo architektura wnętrz jest jego największą pasją.


Tekst Iwona Ławecka-Marczewska  
Stylizacja Anna Tyślerowicz 


SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)