Przygotowanie placu budowy

Zgodnie z zapisami prawa budowlanego rozpoczęcie budowy następuje z chwilą podjęcia prac przygotowawczych na terenie budowy, do których zaliczamy: wytyczenie geodezyjne obiektów w terenie, wykonanie niwelacji terenu; wykonanie przyłączy do sieci infrastruktury technicznej na potrzeby budowy; zagospodarowanie terenu budowy wraz z budową obiektów tymczasowych.
/ 23.06.2008 23:35
godnie z zapisami prawa budowlanego rozpoczęcie budowy następuje z chwilą podjęcia prac przygotowawczych na terenie budowy, do których zaliczamy: wytyczenie geodezyjne obiektów w terenie, wykonanie niwelacji terenu; wykonanie przyłączy do sieci infrastruktury technicznej na potrzeby budowy; zagospodarowanie terenu budowy wraz z budową obiektów tymczasowych.

Prace powyższe mogą być wykonywane jedynie na terenie objętym pozwoleniem na budowę. A to z kolei można uzyskać tylko wtedy, kiedy dystrybutorzy mediów zapewnili (w formie wydania warunków podłączenia), że nowy dom będzie zaopatrzony w prąd, wodę, gaz i kanalizację.Przygotowanie placu budowy
Już na tym etapie naszymi głównym pomocnikiem powinien być kierownik budowy, sprawujący w naszym imieniu nadzór nad przebiegiem budowy.

Dziś, kiedy na rynku dostępne są najnowocześniejsze materiały i technologie, podstawową trudność dla inwestora nie stanowi budowa domu pod klucz, lecz uzbrojenie go w media - wodę, gaz, prąd i kanalizację. Problem ten praktycznie nie istnieje, gdy wszystkie wymienione media znajdują się na działce lub w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Taka sytuacja nie jest jednak powszechna. Kłopoty i trudności wydłużające budowę, zaczynają się wówczas, gdy instalacje trzeba do parceli doprowadzić z zewnątrz, a tzw. "życzliwi" utrudniają jak mogą.

Sprawy zezwoleń i uzgodnień najlepiej załatwiać w tzw. martwym sezonie budowlanym,
a więc zimą. Należy wiedzieć, że nawet przy najsprawniejszym załatwianiu tych spraw (chodzeniu do wydziału architektury co parę dni, dostarczaniu niezwłocznie żądanych dokumentów) mija niekiedy nawet kilka miesięcy. Należy wykazać przy tym dużą odporność psychiczną. Nie warto wchodzić w konflikt z urzędnikami. Mają oni setki przepisów, upływ czasu nie ma dla nich żadnego znaczenia, a wszelkie koszty, wydłużające okres inwestycji, obciążają budującego dom.

Inwestor musi przede wszystkim zamówić tzw. mapę do projektu. Na niej trzeba dokładnie zaznaczyć wszystkie podziemne i nadziemne instalacje, znajdujące się na działce i na trasie przebiegu projektowanej sieci. Dane te trzeba uzyskać od firm zarządzających mediami. Zdarza się, że niekiedy trzeba sięgnąć również po dane archiwalne.
Nawet najdokładniej wyrysowana mapa zawiera adnotację geodety, że na terenie mogą znajdować się nieoznaczone i ukryte podziemne urządzenia (np. stare kable lub rury różnych instalacji), które nie zostały w przeszłości zinwentaryzowane na żadnych mapach geodezyjnych.
Dysponując mapą do projektu i wytycznymi od inwestora określającymi parametry sieci, projektant umieszcza obiekt, określa jego miejsce i dokładny przebieg poszczególnych przyłączy. Taka propozycja jest składana do Zakładu Uzgodnień Dokumentacji Projektowej (ZUDP), który wydaje opinię, dotyczącą doprowadzenia mediów zgodnie

Zdarza się dość często, że właścicielem terenu, przez który trzeba prowadzić przyłącze jest miasto, gmina, firma, bądź osoba prywatna. W takim przypadku konieczne jest uzyskanie pisemnej zgody właściciela na przeprowadzenie przez jego działkę rury, czy kabla.

Zgoda taka powinna być zrównoważona zobowiązaniem inwestora do naprawy wszelkich szkód wynikłych z prowadzonych prac i doprowadzenia np. ogrodzenia, drogi, czy też ogródka do stanu, w jakim były te miejsca przed wykonaniem prac przyłączeniowych. Trzeba się jednak liczyć z pewnymi trudnościami i kosztami dodatkowymi np. uzyskanie zgody od Zarządu Dróg Miejskich na czasowe zajęcie jezdni trwa długo, a zdarza się i tak (w wyjątkowych wypadkach), że takiej zgody wcale się nie uzyskuje. Z kolei, kiedy mamy wejść na teren prywatny, po prostu trzeba się dogadać z właścicielem. Niekiedy wystarczy dobre słowo, czasem jednak trzeba ponieść część kosztów, jakie poniósł sąsiad, doprowadzając na swoją posesję media, na których nam zależy.
Przyłączanie mediów może pociągać za sobą dość duże wydatki, których inwestor wcześniej nie przewidział (w takiej wysokości). Instytucje dysponujące mediami niejednokrotnie żądają wykonania wielu kosztownych dla inwestora urządzeń, które następnie przejmują nieodpłatnie na własność, zwiększając w ten sposób swój majątek. Sytuację pogarsza fakt, że są to monopoliści. Mogą np. zażądać wymiany na koszt inwestora kilku słupów energetycznych, co jest bardzo drogie, lub też podciągnięcia instalacji wodnej o kilkaset metrów rurą o dużej średnicy, do której później będą mogli przyłączyć się inni inwestorzy, Tymczasem instalację tę, w myśl obowiązujących przepisów, trzeba bezpłatnie przekazać lokalnemu dysponentowi wody. Omówiona praktyka dotyczy niestety wszystkich mediów.

Sytuacja wygląda inaczej w przypadku, gdy jedno lub kilka mediów przyłączamy bez korzystania z sieci komunalnych. W niektórych rejonach bardziej opłaca się zainwestować w studnię z instalacją hydroforową, własną przydomową oczyszczalnię ścieków i własną "gazownię" w postaci zbiornika na gaz płynny zlokalizowany w ogródku. Jest to dużo bardziej komfortowe pod jednym warunkiem - że nasza działka jest na tyle duża by zlokalizować poszczególne instalacje w odpowiednich odległościach od siebie oraz od domu, garażu, ogrodzenia i drogi.

Prawo budowlane i przepisy BHP jasno określają zasady zagospodarowania terenu budowy. Oczywiste jest, że w przypadku budowy domu jednorodzinnego, trzeba spełnić mniejsze wymagania niż w przypadku dużego obiektu mieszkalnego. Niezbędne jest jednak dostosowanie się do pewnego minimum.Przygotowanie placu budowy

Plac budowy powinien być w miarę możliwości ogrodzony. Ogrodzenie należy wykonać tak, aby nie stwarzało zagrożenia dla ludzi. Jego wysokość powinna wynosić co najmniej 1,50 m. Ogradzając teren, chronimy się nie tylko przed potencjalnymi amatorami cudzej własności, ale przede wszystkim przed ryzykiem przypadkowego zdarzenia losowego na budowie.
Nikt przecież nie chciałby, aby do wykopu wpadło dziecko sąsiadów, lub też, by wspięło się na rusztowanie, z którego w każdej chwili może spaść. Jeżeli ogrodzenie obszaru robót nie jest możliwe, należy oznakować granice terenu za pomocą tablic ostrzegawczych, a w razie potrzeby zapewnić stały nadzór.
Jeśli jest to konieczne, powinniśmy wyznaczyć strefy niebezpieczne. Przygotowujemy wówczas ostrzeżenia - np.: "Uwaga głębokie wykopy", "Uwaga roboty na wysokości").
W przypadku słabej nośności podłoża musimy utwardzić drogę dojazdową (np.płyty betonowe, kruszywo). Unikniemy wówczas problemów w momencie dojazdu ciężkiego sprzętu budowlanego. Niezbędne jest też doprowadzenie energii elektrycznej i wody, oraz odprowadzenie lub utylizacja ścieków. Poza tym koniecznie trzeba zamocować
w widocznym miejscu żółtą tablicę informacyjną, na której znajdą się dane, dotyczące m.in. inwestora, rodzaju inwestycji, osób nadzoru, wykonawcy, numer zezwolenia na budowę, organów administracji, itd.

Działka działce nierówna. Inaczej zaplanujemy plac budowy w ciasnej zabudowie miejskiej na działce o pow. 5-6 arów, a inaczej na przestrzennej kilkudziesięcioarowej parceli położonej na peryferiach miasta lub na terenach wiejskich. Mając doprowadzone media z zainstalowanymi tymczasowymi przyłączami i wytyczony w terenie budynek, możemy zaplanować z pomocą kierownika budowy, w którym miejscu należałoby zmagazynować większą ilość cegieł lub pustaków, gdzie wysypać wywrotkę piachu lub pospółki, a gdzie najlepiej ustawić betoniarkę. Trzeba uruchomić wyobraźnię i "ustawić" na działce kilkunastotonową "gruszkę" z betonem i pompę Stettera (do pompowania betonu towarowego), której rozmiary odpowiadają wielkości nowoczesnego autokaru. Nie wolno też zapomnieć o pakamerze (garażu lub szopie), niezbędnej do przechowywania materiałów wrażliwych na wilgoć, narzędzi, ubrań robotników,
i stanowiącej schronienie w trakcie niekorzystnej pogody. Znakomicie w tym charakterze sprawdzają się popularne garaże "blaszaki". Po zakończonej budowie można go sprzedać lub dalej użytkować. I na koniec rzecz z pozoru mała, ale bardzo ważna na placu budowy - ubikacja. Zazwyczaj jest to drewniana "sławojka" ustawiana w najmniej widocznym narożniku działki, lub też, coraz częściej spotykana na budowach w miastach, kompaktowa toaleta z tworzywa sztucznego, opróżniana regularnie przez specjalistyczną firmę.
Jak widać jest wiele rzeczy, o których musimy pamiętać, przygotowując plac budowy. Najważniejsza jest zatem dobra organizacja.
Tekst pochodzi z serwisu
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/21.09.2008 16:54
powodzenia !!