Przetestowałyśmy oczyszczacz powietrza marki Blueair! Czy warto go kupić?

Jeśli zastanawiasz się nad kupnem oczyszczacza powietrza, koniecznie dowiedz się, jak w teście redakcji wypadły te marki Blueair. Czy warto je kupić?
Agata Bernaciak / 05.03.2019 14:49
blueair fot. materiały prasowe

W związku z rosnącym zanieczyszczeniem powietrza w Polsce, coraz więcej osób zastanawia się nad zakupem oczyszczaczy do domu. Na rynku dostępnych jest mnóstwo modeli, ale który najlepiej wybrać? Specjalnie dla was postanowiłyśmy przetestować oczyszczacze powietrza marki Blueair - szwedzkiej firmy specjalizującej się w produkcji wyłącznie tego typu urządzeń. Jak wypadły w naszym teście?

O oczyszczaczach powietrza marki Blueair

Z czym kojarzy się Szwecja? Zdecydowanie z czystym powietrzem, które według Global Green Economy Index 20181 jest tam najlepsze na świecie. W tym samym zestawieniu Polska zajmuje dalekie, 106. miejsce. Naprzeciw globalnemu problemowi zanieczyszczenia powietrza wyszła szwedzka marka Blueair, której oczyszczacze umożliwiają oddychanie dobrej jakości powietrzem bez względu na szerokość geograficzną.

Test redakcji - oczyszczacz powietrza Blueair Classic 480i

Nasz trzytygodniowy test redakcji jest jednoznaczny - oczyszczacz powietrza Blueair spisał się na medal. Choć na początku byłyśmy sceptyczne w stosunku do tego typu urządzeń, postanowiłyśmy spróbować. W naszym biurze bowiem pracujemy w pokoju bez okien, a jedyną możliwością wymiany powietrza jest skorzystanie z klimatyzacji.

Do tej pory - szczególnie w okresie zimowym - któraś z dziewczyn z redakcji zawsze była przeziębiona. Po 8 godzinach siedzenia w biurze piekły nas oczy, byłyśmy senne, rozbite. Problemem stał się również katar zatokowy, który przewlekle męczył nas od października.

Po rozpoczęciu testowania oczyszczacza powietrza Blueair, już po upływie doby, poczułyśmy KOLOSALNĄ różnicę. Oczy przestały łzawić, powietrze w pokoju stało się rześkie. Porównując jakość powierza w innych pokojach na naszym piętrze, przebywanie w naszej redakcji stało się przyjemnością! Przestałyśmy narzekać na ból głowy, senność, problemy z koncentracją.

Przesuszona skóra i ból głowy, to tylko niektóre uroki pracy w klimatyzowanym i zanieczyszczonym pomieszczeniu. U mnie dodatkowym problemem są soczewki, które noszę ze względu na wadę wzroku. Po cały dniu spędzonym w pracy miałam czerwone i przekrwione oczy. Od kiedy mamy w pracy oczyszczacz powietrza czuję diametralną różnicę. A dodatkowo urządzenia marki Blueair są fajnymi gadżetami, które ładnie wyglądają w domu. - Karolina, redaktor działu Moda i Uroda

Biorąc pod uwagę, że w ciągu dnia wykonujemy około 20 tysięcy wdechów, a aż 70% toksyn wydobywa się z ciała za pomocą oddechu, olbrzymim atutem tego urządzenia jest fakt, że oczyszcza powietrze nie tylko z grzybów, roztoczy i drobnoustrojów, ale również z wirusów i bakterii! Ten argument sprawia, że oczyszczacz powietrza powinien mieć każdy z nas, szczególnie jeśli nie mieszka sam. Dzięki temu urządzeniu praktycznie niemożliwe staje się rozprzestrzenianie wśród domowników niebezpiecznych wirusów czy bakterii.

Jestem alergikiem wziewnym uczulonym na roztocza kurzu domowego. Praca w pomieszczeniu, w którym nie ma oczyszczacza powietrza to dla mnie męczarnia. Wiecznie zaczerwienione oczy, bolące gardło i głowa. Lata alergii sprawiły, że pojemność moich płuc się zmniejszyła. Jestem wrażliwa na złą jakość powietrza, co objawia się uczuciem ciężkości w oddychaniu. Oczyszczacz Blueair, który testowałyśmy w redakcji, to strzał w dziesiątkę, odczuwam wyraźną ulgę, a oddychanie stało się łatwiejsze. Wreszcie przestała boleć mnie głowa, dzięki czemu mogę się skupić. Zdarza mi się także zapomnieć, że na biurku stoją nawilżające krople do oczu - wcześniej musiałam ich używać każdego dnia.
- mówi Basia, redaktor działu Dieta i Fitness

Czy warto kupić oczyszczacz powietrza marki Blueair?

Odpowiedź brzmi - zdecydowanie tak! Czyste powietrze to większa kreatywność, lepsza koncentracja, sen, pamięć i co najważniejsze - zdrowie!

Kiedyś na niektóre choroby nowotworowe, np. raka płuc, zapadały głównie osoby palące papierosy. Dziś wystarczy tylko regularnie wdychać zanieczyszczone powietrze... Dobry oczyszczacz to więc podstawa – zarówno w domu, jak i pracy. Odkąd w naszej redakcji stanął nowoczesny Blueair, nie tylko lepiej się nam oddycha, ale też rzadziej chorujemy i zarażamy się od siebie nawzajem. Mimo tego, że tej zimy jedna z nas złapała grypę i, nieświadoma niczego, przez pierwsze dni chodziła do pracy, urządzenie wychwyciło wszystkie wirusy, dzięki czemu nikt inny nie zachorował. Gdyby nie to, pewnie pół redakcji trafiłoby wówczas na zwolnienie lekarskie! 
– przyznaje Marta, redaktor działu Zdrowie. 

Oczyszczacze powietrza Blueair to nowoczesny design i zaawansowana technologia HEPASilent opatentowana przez markę. Urządzenie to w trakcie pracy wychwytuje w procesie filtracji 99,97% cząstek unoszących się w powietrzu o wielkości nawet do 0,1 mikrona.

Oczyszczacz powietrza Blueair

fot. materiały prasowe Blueair

Najwyższą skuteczność urządzeń marki Blueair potwierdza wskaźnik CADR – ustalony przez niezależne Stowarzyszenie Producentów Sprzętu Gospodarstwa Domowego (AHAM) standard oceny, stosowany do pomiaru skuteczności oczyszczacza powietrza z uwzględnieniem powierzchni pomieszczenia i objętości czystego powietrza wytwarzanego na minutę.

Ocenie tej podlega usuwanie kurzu, pyłków i dymu, czyli 3 najczęściej spotykanych substancji zanieczyszczających powietrze w pomieszczeniach. Co ciekawe, urządzenia Blueair nie tylko spełniają, ale i przekraczają standardy branżowe CADR!

W tym miejscu warto wspomnieć, że oczyszczacze powietrza Blueair to nie tylko jeden model, ale cała rodzina oczyszczaczy, charakteryzująca się nowoczesnym, minimalistycznym designem wprost ze Skandynawii! Każdy z nich jest przeznaczony do innej wielkości pomieszczeń - począwszy od 15 m2 do nawet 110m2!

produkty marki Blueair

fot. materiały prasowe Blueair

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/05.03.2019 17:10
Dobry oczyszczacz to podstawa! Nie tylko zimą. Moje dzieci rzadziej chorują odkąd w ich pokoju stanął niebieski Blueair.