AdobeStock_244114397.jpeg fot. Adobe Stock

Najlepsze sposoby na to, by twój dom pięknie pachniał

Masz w domu zwierzaka, dużo bibelotów i starych książek albo któryś z domowników pali papierosy? Jeśli chociaż na jedno z tych pytań odpowiedziałaś „tak”, prawdopodobnie w twoim mieszkaniu zazwyczaj unosi się specyficzna, nie zawsze przyjemna woń. Jak przywrócić wnętrzu neutralny – czy wręcz przyjemny – zapach, a tym samym miłą atmosferę już od progu?
/ 31.05.2021 09:31
AdobeStock_244114397.jpeg fot. Adobe Stock

Jak wiadomo, najważniejsze jest pierwsze wrażenie. A składa się na nie – nie tylko to, co można zobaczyć, ale także to, co da się poczuć, bo zmysł węchu oddziałuje na nasz mózg równie mocno jak wzrok. Poza tym zapachy determinują nasze emocje – są takie, które nawet po wielu latach będą przywoływać przykre wspomnienia, i takie, jak zapach świeżo pieczonego ciasta czy chleba, albo perfumy ukochanej osoby, które od razu wprawiają w dobry nastrój. Byłoby wspaniale, gdyby zapach twojego domu również przywoływał miłe skojarzenia, prawda? Na nic się nie zda pieczołowicie urządzone z troską o każdy detal wnętrze, designerski stół, wyjątkowa lampa czy upolowany na aukcji przepiękny fotel w stylu art deco, jeśli po wejściu do mieszkania goście (i domownicy) pierwsze co czują, to nieprzyjemny zapach. Dotyczy to zwłaszcza tych domów, w których mieszkają zwierzęta, któryś z domowników pali papierosy, albo we wnętrzach jest mnóstwo przedmiotów „łapiących” kurz. Również częste gotowanie niektórych potraw i późniejsze niedokładne wietrzenie może być źródłem nieprzyjemnej woni. Jak sobie z nim poradzić? Jest na to wiele sprawdzonych sposobów, a większość z nich to bardzo ekologiczne rozwiązania!

Czy mieszka z nami pupil?

Posiadanie zwierzaków to wielka radość, jednak niestety większość z nich przyczynia się do tego, że w domu zaczyna nieprzyjemnie pachnieć. Wydzielina znajdująca się na sierści, ślina, przyniesiony ze spaceru bród, resztki odchodów – to wszystko tworzy mieszankę wybuchową i po pewnym czasie zaczyna dominować w domowym zapachu. Najważniejsze jest więc częste wietrzenie wszystkich pomieszczeń i, jeśli zwierzak ją posiada, staranne sprzątanie kuwety. Przyda się także odkurzacz, który dobrze radzi sobie z sierścią oraz neutralizator zapachu w sprayu, choć ten ostatni daje tylko krótkotrwałą poprawę.

W przypadku psów bardzo istotne są także częste kąpiele z użyciem bezpiecznych dla pupili szamponów niwelujących nieprzyjemne zapachy. Dzięki nim sierść zwierzęcia nie pachnie wilgocią czy zawartością ostatnio „zdobytej” kałuży, tylko ma delikatny zapach czystości. Są także perfumy dla psów, jednak ich używanie może być źle przyjęte i przez zwierzaka, i przez resztę domowników. Gdy domowemu zwierzakowi zdarzy się załatwić poza kuwetą lub nie zdążył wyjść na spacer, po posprzątaniu warto zasypać newralgiczne miejsce sodą oczyszczoną, która jest największym sprzymierzeńcem w walce o neutralny zapach w domu. Po kilkunastu lub kilkudziesięciu minutach wystarczy ją odkurzyć i po niechcianej woni zwykle nie ma już śladu. Jeśli mimo wietrzenia i dokładnego odkurzania, czyszczenia klatki lub kuwety nadal po wejściu do domu czuć specyficzny odzwierzęcy zapach, pora sięgnąć po dodatkowe sposoby. Jednym z nich jest… wizyta u weterynarza. Bardzo często uporczywa, nieprzyjemna woń zwierzaka jest spowodowana chorobą albo nieodpowiednią dietą. Lekarz po przeprowadzeniu wywiadu na temat zachowań pupila z pewnością doradzi, jak uporać się z przykrym zapachem. Skutecznym remedium na odzwierzęce wonie będzie ekologiczny, własnoręcznie przygotowany dyfuzor zapachowy, który warto postawić w tych pomieszczeniach, w których najczęściej przebywa zwierzę. Należy tylko pamiętać, by umieścić go w takim miejscu, by nikt z domowników (także tych futrzanych) nie zrzucił go na ziemię. Do szklanego wazonika lub podłużnego słoika wlej bezzapachową oliwkę dla dzieci i dodaj do niej łyżeczkę ulubionego olejku eterycznego – w przypadku odzwierzęcych zapachów najlepiej sprawdzą się olejki cytrusowe. Po wymieszaniu tych dwóch składników włóż do naczynia kilka patyczków (mogą być te do szaszłyków). Co kilka dni trzeba je odwracać, by zapach był bardziej intensywny.

Podstępny dym papierosowy

Woń mieszkania, w którym ktoś pali papierosy, jest bardzo charakterystyczna, a zarazem bardzo trudna do usunięcia. Nawet regularne wietrzenie i czyszczenie popielniczek nie wystarczy, by całkowicie ją usunąć. Nawet jeśli palisz na balkonie, zapach dymu papierosowego wpada do mieszkania, „wchodzi” również w zasłony, firanki, tapicerowane meble, dywany, a nawet w powierzchnie drewniane i ściany. Natomiast popiół zostawia zabrudzenia, o wypalonych żarem dziurach nawet nie wspominając! Z tak trudnym „zawodnikiem” poradzą sobie tylko najbardziej skuteczne metody. Nie obędzie się bez częstego prania tkanin: firanek czy poszewek od poduszek na kanapie. Tapicerowane meble również wymagają regularnego czyszczenia na mokro z użyciem detergentu, na przykład za pomocą odkurzacza z funkcją prania. Drewniane meble i ściany warto raz na jakiś czas przecierać wodą z octem, który znakomicie pochłania zapach papierosowego dymu. Co prawda roztwór z dodatkiem octu także ma intensywny zapach, ale ten ulatnia się dość szybko – a przy okazji zabiera ze sobą woń papierosa. Są także inne naturalne pochłaniacze papierosowego smrodu – wsypana do miseczki kawa (mielona) czy soda oczyszczona z dodatkiem naturalnego eterycznego olejku. Jeśli będzie to olejek z cytrusowymi nutami, zapach będzie dawał wrażenie czystości w mieszkaniu. Jednak wszystkie te sposoby pomogą tylko tymczasowo, jeśli dym papierosowy ponownie pojawi się wraz z palaczem (w tym na jego ubraniach). Dlatego najskuteczniejszym rozwiązaniem usunięcia raz na zawsze zapachu papierosów jest… rzucenie palenia. Doskonałą datą do podjęcia takiego postanowienia może być na przykład 31 maja, kiedy obchodzimy Światowy Dzień bez Papierosa. Został on zainicjowany przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) po to, by zwrócić uwagę na szkodliwość palenia tytoniu. Co ważne: tym co, najbardziej truje palaczy jest dym papierosowy i substancje smoliste, czyli „szkodliwy duet” powstający podczas spalania się tytoniu w papierosie. To on jest odpowiedzialny za wiele chorób u palaczy, w tym za choroby nowotworowe. Jeśli jednak ten z domowników, który pali papierosy, wielokrotnie próbował je rzucić, ale ciągle mu się to nie udaje – może wypróbować zamienniki dostarczające nikotynę np. podgrzewacze tytoniu, takie jak Iqos lub e-papierosy. Nie wydzielają one dymu ani substancji smolistych (ponieważ nie spala się w nich tytoń, jak w tradycyjnym papierosie) lecz wytwarzają aerozol z nikotyną, który ma zdecydowanie mniej intensywny zapach niż papierosowa woń. Używanie takich urządzeń może mieć pozytywny wpływ na komfort życia zarówno dla palacza, jak i pozostałych domowników. Dodatkowo, gdy nie ma dymu i brudzącego popiołu, ubrania i mieszkanie nie nasiąkają nieprzyjemnym zapachem. Znika więc problem śmierdzących zasłon czy kanapy. Pamiętaj jednak, że żaden wyrób zawierający nikotynę nie jest obojętny dla zdrowia. Alternatywy dla papierosów mogą jednak stanowić lepsze rozwiązanie dla zatwardziałych palaczy. Zawsze najlepszą metodą jest jednak absolutne zerwanie z nałogiem.

Z miłości do smażonej cebulki i frytek

Polacy kochają połączone z salonem kuchnie i chętnie kupują mieszkania o takim układzie albo przerabiają swoje lokum w starym budownictwie do nowoczesnego, otwartego rozkładu. I super, bo zyskują cenną przestrzeń, ale w pakiecie mają także kuchenne zapachy, które przenikają cały dom. Gotowanie większości potraw nie odciska trwałego piętna na zapachu w mieszkaniu, jednak jest kilka takich składników, po których atmosfera „gęstnieje” na długie godziny. Tak jest z duszoną cebulą, jedzeniem smażonym na głębokim tłuszczu, długo gotowaną kapustą czy daniami na bazie podrobów. Ich zapachy „wchodzą” w ubrania, zasłony oraz tapicerkę niezależnie od tego, czy był włączony okap, czy nie.

Jeśli po wywietrzeniu kuchenny zapach nie znika z mieszkania, można go zneutralizować, paląc zapachową świecę (koniecznie wybieraj te naturalne, z dodatkiem olejków eterycznych, a nie sztucznych aromatów), skuteczna będzie także soda oczyszczona wsypana do miseczki. Już w trakcie gotowania można zmniejszyć intensywność zapachu, jaki wydziela danie. Do garnka z kalafiorem czy brukselką nasze babcie wrzucały skórkę od chleba, efekt może nie oszałamia, ale jednak jakiś jest. Zapach kapusty, smażenia czy spalenizny usunie parująca woda z dodatkiem octu – choć przez chwilę śmierdzi, szybko pochłania kuchenne zapachy. Sposobem podpatrzonym u babć jest też postawiony w niewidocznym miejscu pojemnik ze skórkami cytryny i pomarańczy.

Dyskretny „urok” biblioteki i bibelotów

Stare książki i kolekcja bibelotów wyglądają bardzo romantycznie, ale nie pozostają bez wpływu na zapach w mieszkaniu. Jeśli więc szafa czy półki z książkami to nieodłączny element wystroju twojego mieszkania, podobnie jak pokaźny zestaw pamiątek czy figurek, prawdopodobnie razem z nimi masz również mniej stylowy zapach starego kurzu. W przypadku szklanych czy ceramicznych przedmiotów usuwanie zapachu kurzu jest oczywiste, wystarczy woda z płynem do mycia naczyń. Jednak z wonią starych książek już tak łatwo się nie uporasz. Na bibliofilskich forach można znaleźć rady, by te najbardziej śmierdzące egzemplarze wkładać do strunowej torebki i umieszczać na dwie doby w zamrażarce. Kolejna polecana metoda to pozostawienie na kilka dni wydzielających zapach książek w worku plastikowym z kilkoma łyżkami sody oczyszczonej. W mieszkaniu zapełnionym książkami i bibelotami na pewno bardzo przyda się też oczyszczacz powietrza. Urządzenie nie tylko usunie drobinki zanieczyszczeń z powietrza wpadającego do mieszkania, skutecznie zneutralizuje także kurzowy zapach.