szpilki fot. Panthermedia

Jak na szpilkach

Wysokie obcasy. Wysmuklają nie tylko nogi, ale też całą sylwetkę. Są super, ale mają jedną wadę: bywają potwornie niewygodne.
/ 20.08.2018 12:16
szpilki fot. Panthermedia

Mają w sobie coś magicznego. Wkładasz je i od razu czujesz się kobietą. Ale czy wiesz, że podczas chodzenia na obcasach kobieta o wadze 60 kg wywiera na piętę nacisk aż 28 razy większy niż słoń ważący 2,6 tony? I to w dodatku – jak dowodzą badania firmy Nike – na każdą ze swoich nóg. Nie wydaje się to najzdrowsze.

Wyżej bywa lepiej

Spójrz na obcasy z fizjologicznego punktu widzenia. Kiedy je wkładasz, pięta wędruje do góry. Wtedy mięśnie łydki napinają się automatycznie. Efekt? Noga optycznie się wydłuża, wysmukla i nabiera ładnego, jędrnego kształtu. I nie jest to działanie na krótką metę – generalnie długotrwałe napinanie łydki podczas chodzenia również korzystnie wpływa na rzeźbę nóg. Większość ortopedów uważa, że zupełnie płaskie buty wcale nie są zdrowsze. Najbardziej naturalny dla nogi jest obcas (platforma, koturn) ok. 4 cm wysokości. Wtedy właściwie rozkłada się ciężar ciała i naturalnie naciągają się ścięgna.

Szpilkopułapki

Istnieją pewne zagrożenia związane z paradowaniem w szpilkach od rana do nocy. Pojawiają się one, gdy chodzimy na obcasach wyższych niż 4 cm 4–6 razy w tygodniu, przez około 8 godzin dziennie.

– Zbyt duży i długotrwały nacisk na śródstopie może spowodować drobne zniekształcenia w budowie stopy i trwałe skrócenie ścięgna Achillesa w pięcie. Taki przykurcz ścięgna staje się problemem, gdy zechcesz włożyć niższe obcasy. Pięta domaga się takiej wysokości buta, do jakiej już zdążyła się dostosować. Dlatego wysokość obcasów najlepiej obniżać stopniowo.
- mówi Janusz Mikołajewski, ortopeda z kliniki Lux Med.

Jeśli jednak w szpilkach chodzisz tylko od czasu do czasu, mogą Ci dokuczać:

  • Bóle sklepienia stopy spowodowane nadmiernym obciążeniem przedniej części śródstopia.
  • Cierpnięcie palców (spowodowane zaburzeniami krążenia krwi w ciasnych czubkach butów).
  • Uczucie napięcia stopy spowodowane skurczem mięśni unieruchomionych w butach na obcasach.
  • Mogą też pogłębić się wady w anatomicznej konstrukcji stopy, np. haluksy.

Ale czy myślisz, że seksowna Carrie Bradshaw, bohaterka „Seksu w wielkim mieście”, nieustannie paradująca w szpilkach od Manolo Blahnika, przejmowała się takimi drobiazgami? Dolegliwości te zazwyczaj mijają same, kiedy tylko zdejmiemy szpilki. Proponujemy Ci więc prosty plan dnia: rano warto rozgrzać stopy, w ciągu dnia trzeba pozwolić im trochę odpocząć, a wieczorem zafunduj im kilka prostych ćwiczeń i porządny relaks. Pomyśl o tym przed założeniem ulubionych czółenek damskich na słupku!

Jak wzmocnić i zrelaksować stopy, kostki i łydki?

Zanim włożysz szpilki, rozruszaj trochę stopy.

  • Jogging: Wystarczą 15-minutowe przebieżki.
  • Prysznic: Stojąc pod prysznicem, wspinaj się na palce. Zrób 4 x 12 powtórzeń.
  • Schody: Zamiast jeździć windą, przejdź się po schodach. Najlepiej, następując na stopnie tylko połową stopy.

W ciągu dnia jak najczęściej zdejmuj szpilki czy buty na obcasie. Proste ćwiczenia możesz robić pod biurkiem.

  • Kółeczka: Wyprostuj nogę i oprzyj ją piętą o podłogę. Palce skieruj ku górze. Opierając stopę na pięcie, wykonaj 10 kółeczek w jedną stronę i 10 w drugą. Staraj się, aby okrążenia były bardzo intensywne. Potem ćwicz drugą nogą.
  • Puenty: Siedząc na krześle, „stań” stopą na podwiniętych pod spód palcach. Wolno policz do 10, naciskając na podwinięte palce. Potem druga stopa.
  • Spacer: Najlepszym ćwiczeniem dla stóp są spacery na bosaka. Możesz też spróbować chodzić na zewnętrznych i wewnętrznych krawędziach stopy, żeby pobudzić w nich krążenie.

Wieczorem najważniejsze jest rozluźnienie stóp.

  • Masaż: Możesz zrobić go sama, ale niewątpliwie najlepszym urządzeniem do masażu stóp jest mężczyzna.
  • Odpoczynek: Połóż nogi trochę wyżej, np. na zwiniętym w rulon kocu, aby krew odpływała szybciej.