Stewia - nieszkodliwy zamiennik cukru

Mieszkańcy Paragwaju, lubujący się w Yerba Mate, nierzadko słodzą ją stewią. Nie doskwierają im alergie, a roślinę uprawiają w przydomowych ogródkach. Wg obecnego stanu wiedzy i badań, stewia jest wolna od toksyn i do tej pory nie stwierdzono jej szkodliwego wpływu na zdrowie.
/ 27.05.2013 09:36

Stewia

Stewia była stosowana przez Indian południowoamerykańskich w Paragwaju już w czasach prekolumbijskich, to znaczy, ponad 500 lat temu, a prawdopodobnie nawet 1500 lat temu, jako środek słodzący i lek, od stuleci w Brazylii i ponad 30 lat na szeroką skalę w Japonii, gdzie poddano ją dokładnym testom. Bertoni już w roku 1901 napisał, że kilka małych listków wystarczy, aby osłodzić filiżankę mocnej kawy lub herbaty. Dodatkowo, roślina ta nie zawiera żadnych szkodliwych substancji, które ograniczałyby jej stosowanie. Bertoni w roku 1918 powiedział: „Stewia jest nie tylko nietoksyczna, ale przeciwnie, zdrowa. Udowodniły to długie doświadczenia oraz studia dr. Rebaudiego”.

Raport brazylijskiego Ministerstwa Zdrowia stwierdza, że dokonano analizy danych zawartych w literaturze oraz statystykach i nie znaleziono żadnych przesłanek, wskazujących na jakiekolwiek negatywne oddziaływanie Caa-Hee na zdrowie człowieka. Paragwajskie Ministerstwo Zdrowia Publicznego i Opieki Społecznej w 1993 r. stwierdziło, że jego wydział farmakologiczny przygotował raport, informujący o tym, że nie wykryto w aktywnym składniku Stevia rebaudiana Bertoni, „znanym w naszym kraju jako KA’A HE’E”, żadnych negatywnych efektów (Raport Paragwajskiego Ministerstwa Zdrowia Publicznego i Opieki Społecznej, 1993 r.).

Stewia - zupełnie nietoksyczna

Żadne badania naukowe nie udowodniły jakichkolwiek wad stewii lub jej negatywnego i szkodliwego wpływu na zdrowie człowieka. Nawet jej krytycy przyznają, że w ostatnich czterdziestu latach, w których stewia była poddawana intensywnym badaniom naukowym, przede wszystkim w Japonii, nie poinformowano o jakimkolwiek przypadku toksyczności stewii. Dr Berthold Hohmann napisał w „Deutsche Lebensmittel-Rundschau”: „Według Lewisa (1977), dotychczas nie zaobserwowano szkodliwych skutków ubocznych tej substancji (tj. stewiozydu – przyp. autorki) zarówno u ludzi, jak i u zwierząt”.

Południowoamerykańscy Indianie Guarani i Mato-Grosso od wieków używają liści stewii do słodzenia gorzkiej herbaty Mate. Przeciętnie Indianie ci wypijają od dziewięciu do jedenastu filiżanek tej herbaty dziennie. Mieszkańcy Paragwaju spożywają przeciętnie 8 kg herbaty Mate rocznie i zwykle słodzą ją stewią. Nigdy nie informowano o jakichkolwiek alergiach lub schorzeniach zdrowotnych wywołanych konsumpcją stewii. Jeszcze dziś, w przydomowych ogródkach w Paragwaju, stewię uprawia się na własny użytek.

Fragment książki Stewia. Niebiańsko słodka i zdrowa alternatywa dla cukru i słodzików. Tytuł, lid i niektóre śródtytuły pochodzą od redakcji. Publikacja za zgodą wydawcy.

Zobacz także: Stewia - naturalny słodzik