Sieganie po przekąski to odruch automatyczny. Można więc popracować nad zmianą tego przyzwyczajenia / fot. Fotolia

Psychologia diety, czyli jak uniknąć podjadania?

Jedzenie w dzisiejszych czasach nie wynika jedynie z potrzeby zaspokojenia głodu. Kiedy jesteśmy zdenerwowani czy smutni, sięgamy po coś do jedzenia, żeby poprawić sobie nastrój. Niekiedy jedzenie staje się nałogiem, z którym nie jesteśmy w stanie sobie poradzić. Jak walczyć z bezustannym podjadaniem, a raczej zajadaniem emocji?
/ 31.03.2011 15:58
Sieganie po przekąski to odruch automatyczny. Można więc popracować nad zmianą tego przyzwyczajenia / fot. Fotolia

Apetyt nie do opanowania

Sięganie po przekąski jest czasem automatyczne. Rzucamy się na jedzenie, gdy jesteśmy zdenerwowani, podczas zespołu napięcia przedmiesiączkowego, dla relaksu. Warto wtedy się zatrzymać. Zdać sobie sprawę, kiedy i dlaczego to robimy. To pierwszy krok, aby przerwać takie postępowanie.

Mózg jest przyczyną ciągłego objadania się. Według badań, osobom, które wciąż sięgają po jedzenie, brakuje dopaminy. Substancji chemicznej, która odpowiada za system motywacji i wynagrodzeń. Co ciekawe mózg ludzi otyłych i uzależnionych od narkotyków funkcjonują podobnie. Ci pierwsi szukają dopaminy w jedzeniu, a drudzy w używkach. Bodźcami wyzwalającymi dopaminę nie jest samo jedzenie, ale także wysiłek fizyczny i seks.

Czytaj również: Jak eliminować produkty wysokotłuszczowe?


Więzień umysłu

Jeżeli nie chcemy, aby jedzenie kontrolowało naszym życiem, musimy sami coś z tym zrobić. Dieta jest niezbędna, aby zmniejszyć ilość spożywanych kalorii. Sama decyzja o jej podjęciu daje nam sygnał, że robimy coś dla siebie. Opanowanie nadmiernego apetytu, który w rzeczywistości nie jest głodem, i podkręcenie przemiany materii – to wyzwanie. Jeżeli dołożymy do tego kontrolę nad mózgiem, a zatem świadomość, aby jeść mniej, być sytym i zadowolonym – to niekiedy wyzwanie życia. Im dłużej wytrwamy w swoim postanowieniu, tym większa satysfakcja i lepszy nastrój.

Nowe przyzwyczajenia

Układ nerwowy i miliardy neuronów czuwają nad tym, co robi nasze ciało. Jeżeli przez lata „mówiliśmy” naszemu mózgowi, że jedynie jedzenie jest dla nas najważniejsze – pora to zmienić. Zająć się czymś nowym. Możemy znaleźć przyjemność na przykład w nauce gry na gitarze, w tańcu, malowaniu, sporcie. Decyzja należy od naszych zainteresowań. Musi to być jednak coś, co sprawi większą satysfakcje niż jedzenie. 

Ucząc się czegoś nowego (tańca, śpiewu, gry) rozwijamy obszary mózgu, które odpowiedzialne są za myślenie abstrakcyjne. Nasza wizja przyszłości zależy wówczas, od naszego działania. Wiemy już jak sobie radzić, gdy dopadnie nas apetyt na mało wartościową przekąskę. 

Co może pomóc?

  • Jedz wolno, dokładnie przeżuwając każdy kęs.
  • Niech ktoś robi zakupy za Ciebie. Unikniesz pokusy zgarnięcia do koszyka zbędnej słodyczy.
  • Zamiast siedzieć w domu i jeść słodycze, wyjdź do kina, na spacer, spotkaj się z przyjaciółmi.
  • Zamiast szukać pocieszenia w jedzeniu, w gorsze dni uprawiaj sport: aerobik, basen, tenis.
  • Jeśli odczuwasz przemożną chęć zjedzenia czegoś poza porą posiłku, wypij szklankę gazowanej wody, umyj zęby, zrób kilka przysiadów.

Zobacz także: Bieganie - możesz zacząć w każdej chwili

Jedzenie jako rytuał

Warto traktować jedzenie jak coś wyjątkowego. Nie jeść przy okazji oglądania telewizji, a włożyć trochę wysiłku w przygotowanie posiłku. Rozłożyć ładny obrus, ułożyć specjalną zastawę, zrobić do jedzenia coś wyszukanego. Jedzenie może być czymś więcej niż wrzucaniem w siebie (mało) wartościowych składników odżywczych. A mianowicie okazją do tworzenia relacji. W biegu współczesnego życia to właśnie wspólny posiłek jest chwilą, którą możemy spędzić z bliskimi. Porozmawiać o minionym dniu, problemach i radościach.

Niekiedy rozpadem więzi rodzinnych jest spożywanie posiłków oddzielnie.

Ruch to zdrowie

Ruch jest dobry dla naszego ciała, ale także umysłu. Badania wykazały, że aktywność fizyczna zwiększa produkcję neuronów i połączeń nerwowych w mózgu. Likwiduje napięcia nerwowe pozwalając opanować nagły apetyt. Do poprawy metabolizmu każdy ruch jest niezbędny, a w szczególności ten, który wymaga myślenia i koordynacji całego ciała.

Dieta

Jeśli uwielbiasz jeść, ze względów psychologicznych trudno Ci będzie zmusić się do głodówki. Najważniejsze, aby dostarczyć organizmowi aminokwasów, które zmienią się w neuroprzekaźniki (dopaminę). Chodzi o to, żeby zwiększyć działanie mózgu, koncentrację, przyspieszyć przemianę materii i być zadowolonym z siebie.

Ważne jest również to, co jemy. W pożywieniu znajdują się substancje wpływające na pracę naszego mózgu. Warto, aby były to niezbędne składniki, a nie sam cukier czy sole. 

Podczas stosowania radykalnych diet nasz organizm woła o dopaminę. Przepływ informacji w "niedożywionym" mózgu jest zaburzony. Wciąż jest głodny. Nieważne ile zjesz, on chce jeszcze więcej. Dlatego tak ważne jest rozpoczęcie zmian od siebie, swoich dążeń, aktywności fizycznej, zainteresowań. Odpowiednia dieta i żywienie są na samym końcu. Liczy się pozytywne nastawienie do własnej osoby, dobre samopoczucie, szczęście.

Dopóki nie zrozumiesz, że to Ty masz kontrolować potrzebę jedzenia, a nie na odwrót – żadna dieta nie będzie skuteczna.