Spożywanie odpowiednich produktów może zmniejszyć ryzyko zachorowania na nowotwory/fot. Fotolia

Nowalijki czy mrożonki?

Nowalijki - młode jarzyny, które ukazują się po raz pierwszy w danym roku. Kiedy pojawiają się, od razu zachęcają do kupna. Jednak wciąż słyszy się, że mogą zawierać wysokie ilości szkodliwych pestycydów i nawozów. A co z mrożonkami? Czy są bardziej bezpieczne? Dowiedz się, co wybrać i dlaczego.
/ 21.07.2011 11:34
Spożywanie odpowiednich produktów może zmniejszyć ryzyko zachorowania na nowotwory/fot. Fotolia

Sezonowość? Jej już nie ma!

Czy w dzisiejszych czasach możemy mówić jeszcze o nowalijkach? Obecnie nie ma już sezonowości. Dawniej nowalijki pojawiały się tylko na wiosnę. Teraz warzywa dostępne są praktycznie cały rok. Bardzo dawno temu, gdy nieznane były szklarnie, nawozy sztuczne czy inne substancje chemiczne chroniące rośliny przed chorobami oraz stymulujące ich rozwój, nowalijki były prawdziwym rarytasem. Gdy w użycie weszły szklarnie i substancje chemiczne, zaczęto je szeroko stosować. Użycie pestycydów uzasadniają względy ekonomiczne, a w skali światowej także walka z głodem.

Zanieczyszczenia warzyw

Niestety pozostałości pestycydów mogą pozostać w żywności, którą spożywamy. Dlatego wprowadzono pojęcie tolerancji, czyli maksymalnego stężenie pestycydu w żywności, którego zawartość wyrażona w mg/kg produktu jest akceptowana w danym kraju. Nie ma jednego ustalonego stężenia dla wszystkich krajów, z uwagi na różne zwyczaje żywieniowe w poszczególnych krajach.

Poziom pozostałości pestycydów w pożywieniu zależy głównie od czasu, który upłynął od ostatniego zabiegu na roślinach. W związku z tym każdy kraj ustala także okres karencji, czyli czasu, jaki musi upłynąć od ostatniego zabiegu do zbioru czy przekazania takiego produktu konsumentowi. W tym czasie środek ochrony roślin powinien rozłożyć się, a tolerancja winna być zerowa bądź nieszkodliwa dla zdrowia ludzkiego.

Pestycydy mogą być również źródłem zwiększonej ilości metali ciężkich w warzywach. Nowalijki mogą zawierać także w zwiększonych, szkodliwych ilościach azotany, pochodzące z nawozów sztucznych.

Obecnie, tuż na początku wiosny, możemy być pewni, że młode warzywa pochodzą ze szklarni. Aby rośliny rosły szybko, były ładne i zdrowe, stosuje się większą ilość substancji chemicznych, ponieważ w mało sprzyjających warunkach do rozwoju roślin (zimie) rośliny potrzebują ich więcej do rozwoju. Niekiedy ustalone normy co do pestycydów i nawozów sztucznych nie są zachowywane i stwierdza się przekroczenie dopuszczalnej zawartości azotanów w warzywach. Jeśli chodzi o azotany, to najwięcej ich gromadzą liście i korzenie roślin. Są to warzywa takie jak: sałata, burak, marchew, rzodkiewka.

Zobacz też: Zupa marchewkowa zwiększająca odporność

Mrożonki

Przemysłowo zamrażane produkty są bezpieczną żywnością. Hamują rozwój mikroorganizmów i zwiększają jej trwałość. Dłużej warzywa zachowują też witaminy i składniki mineralne. Jednak mimo pozytywnej oceny efektów zamrażania, musimy również pamiętać, że procesowi temu towarzyszą również pewne niekorzystne przemiany jakościowe.

Pewne zmiany zachodzące w warzywach podczas zamrażania nie są odwracalne. Jednak mniej podatne są na takie zmiany komórki warzyw o grubych ścianach niż przykładowo delikatne komórki owoców. Proces rozmrażania również może wpłynąć na jakość mrożonych warzyw, także pod względem smakowym.

Co wybrać?

Przede wszystkim nie powinniśmy popadać w skrajności. Najlepiej jest jeść wszystko, na przemian, aby zapobiec kumulowaniu się szkodliwych substancji w organizmie i urozmaicić naszą dietę.

Jeśli chodzi o nowalijki, powinniśmy odpowiednio je przygotować do spożycia. Jeśli chcemy je spożyć na surowo, to przede wszystkim, jak każde warzywa, na początku musimy je dokładnie opłukać, aby zmyć z powierzchni zanieczyszczenia i nie roznosić ich po całym warzywie. Z sałaty pozbywać się wierzchnich liści, gdyż tam mogło nagromadzić się najwięcej azotanów.

Rzodkiewki, po opłukaniu, warto jeszcze wymoczyć w zimnej wodzie przez 15 minut, aby chociaż część szkodliwych substancji przeszła do wody. Młode ziemniaki powinniśmy raczej obierać, niż skrobać, gdyż w skórce i tuż pod nią, jak pokazują niektóre badania, znajduje się wiele azotanów. Jeśli chodzi o marchew, to niektórzy badacze twierdzą, że najwięcej azotanów gromadzi się w jej rdzeniu. Warto ją zatem przykładowo gotować, gdyż przez obróbkę termiczną najwięcej azotanów zostanie wymytych z niej do wywaru.

Niestety, z drugiej jednak strony, oprócz azotanów, do wywaru pod wpływem ciepła przechodzą witaminy i składniki mineralne. Co się tyczy innej możliwej formy obróbki warzyw – gotowania na parze – przy takim procesie witaminy i składniki mineralne są lepiej zachowane, ale także lepiej zachowują się w warzywach azotany czy metale ciężkie.

Jeśli chodzi o warzywa gruntowe, które możemy znaleźć w mrożonkach, one również nie są wolne od szkodliwych substancji. Jeśli hodowane są na przydrożnych polach, mogą obfitować w dodatkową ilość metali ciężkich. Jednak często jest ich mniej niż w nowalijkach.

Na naszym rynku znaleźć możemy także świeże warzywa, które są sprowadzane z innych części świata. Musimy jednak pamiętać, że i one na pewno nie są wolne od pestycydów czy nawozów sztucznych. Dodatkowo, mogą zawierać substancje, którymi opryskuje się je, by zapobiec zepsuciu się ich podczas transportu. Zatem zimą, jeśli mamy wybór między warzywami sprowadzanymi, a mrożonkami, warto zwrócić większą uwagę na warzywa mrożone.

Być może warto także zainteresować się i zainwestować w żywność ekologiczną. Warzywa pochodzące z ekologicznych gospodarstw rolnych są hodowane bez stosowania pestycydów oraz bez użycia chemicznych nawozów bądź nawozy chemiczne są ograniczone do niezbędnego minimum. Warto zatem dowiedzieć się czy nowalijki zostały wyhodowane w atestowanych gospodarstwach rolnych. Wtedy będziemy mieć pewność, że rosły one bez nadmiernego stosowania chemikaliów.

Innym pomysłem może być założenie własnego ogródka na parapecie okiennym.

Dobrze hoduje się takie rośliny jak przykładowo szczypiorek, natkę pietruszki czy rzeżuchę.

Oprócz przyjemności hodowania roślin, będziemy mieli pewność, że rosły bez pestycydów czy sztucznych nawozów.

Zobacz też: Co się gryzie na Twoim talerzu?