POLECAMY

Nie przejmujmy wszystkiego od Amerykanów - czyli kilka słów o bombach kalorycznych

Wiadomo, że zdrowy styl życia jest bardzo obcy społeczności amerykańskiej. To właśnie za Oceanem jest więcej osób z nadwagą, otyłych, chorych na serce i z zaburzoną gospodarką lipidową. To amerykańska ludność częściej korzysta z pomocy psychoterapeutów, co prawdopodobnie wynika z problemów w zaakceptowaniu swojej aparycji.

Wiadomo, że zdrowy styl życia jest bardzo obcy społeczności amerykańskiej. To właśnie za Oceanem jest więcej osób z nadwagą, otyłych, chorych na serce i z zaburzoną gospodarką lipidową. To amerykańska ludność częściej korzysta z pomocy psychoterapeutów, co prawdopodobnie wynika z problemów w zaakceptowaniu swojej aparycji.

I to właśnie z Ameryki dochodzą do nas zdumiewające odkrycia biologiczne i z zakresu medycyny. Dlaczego? Potrzeba matką wynalazku?

Mając tak wielki potencjał i możliwosci, Ameryka chyba powinna postawić na promocję zdrowia. Życie wydaje się tam miłe i przyjemne, a wielkie nadzieje pokłada się w nauce. „Postęp w dziedzinie medycynie i innych dyscyplinach nas uratuje”. Jednak czasem medycyna rozkłada ręce, pozostając bezradna na to, co człowiek sam ze sobą zrobił.

Choroby somatyczne w głównej mierze wynikają z niezdrowego stylu życia, a zwłaszcza nieracjonalnego sposobu żywienia. Amerykanie lubują się w barach szybkiej obsługi i przydrożnych punktach gastronomicznych. Któż z nas nie kojarzy wózka z hot-dogami? Barów, gdzie można przyjść na śniadanie i otrzymać kawę do woli? Jedzenie serwowane ludziom we wspomnianych lokalach, prócz zachęcającego wyglądu i zapachu, zapewnia taką ilość kalorii, jaką zdrowy człowiek powinien zjeść w „dawkach podzielonych” w ciągu dnia, a nie w jednej porcji...

Zapraszamy do wędrówki przez kulinarny świat Ameryki Północnej. Przedstawiamy 10 megabomb kalorycznych, które wręcz ociekają tłuszczem, a spożywane nagminnie, nie wróżą nic dobrego!
 

 

Kanapka BLT z Michigan

B – becon (bekon), L – lettuce (sałata), T – tomato (pomidor). Wyjaśnienie nazwy kanapki i tak wiele nam nie zdradza, póki jej nie zobaczymy na własne oczy... Widok co najmniej zdumiewający! Między dwoma kromkami chleba (połówkami bułek) znajduje się dosłownie kopa podsmażanego bekonu. Gdzie w tym wszystkim widać jeszcze sałatę i pomidora? Jedynie w wyobraźni smakosza! Potrawę spożywa się zazwyczaj z ostrą musztardą, by czymś zabić tłustą „powłoczkę”.
Kanapka BLT z Michigan, to około pół kilograma boczku (w formie przeszło dwudziestu plastrów), a więc obfite źródło cholesterolu. Zawartość tłuszczu w kanapce, grubo przekracza zapotrzebowanie na ten składnik pokarmowy, na przeszło trzy dni! Naczynia krwionośne na widok „kanapeczki”, same się zatykają...

Fot. www.captivateblogs.com

 

Talerz śmieci z Nowego Jorku

To jedno z bardziej kalorycznych dań regionalnych. Na talerzu znajduje się wszystko co niezdrowe, jednak o dziwo, są także warzywa! I chyba jedynie ten fakt może nas na duchu podtrzymać.
Talerz śmieci jest bardzo obfity, a zawiera ziemniaki, frytki, sałatkę z makaronem, fasolkę po bretońsku, cebulę, mięso – różnego pokroju, od hamburgera po kurczaka, smażoną szynkę i ryby. Całość zalana musztardą i ostrym sosem. Nie wygląda to zachęcająco, tym bardziej że zawartość tłuszczu, w zależności od regionu i przepisu, waha się od przeszło 90 gramów, do ponad 200!

Fot. eats.com

 

Pieczeń owinięta bekonem z Alabamy

To dopiero widok! Kolosalna pieczeń wołowa, wykonana z mięsa mielonego, cebuli, papryki, jajek, selera, bułki tartej i stosownych przypraw, owinięta plastrami chrupiącego i błyszczącego bekonu! Całe „dobro”, czyli tłuszcz sprawia, że pieczeń jest miękka i soczysta. Pachnie bardzo przyjemnie. Ilość tłuszczu w pieczeni jest trudna do oszacowania, z uwagi na zmienną ilość plastrów bekonu. Porcja chudej pieczeni, to około 14 gramów tłuszczu, ale na każdy plaster bekonu przypadają jego kolejne 3 gramy.

Fot. smashingusa.com

 

Poczwórny burger z Arizony

To jest wyzwanie! Cztery burgery! Niemal dzieło sztuki kulinarnej i kilkutysięczna liczba kalorii (w zależności od przepisu, minimum to przeszło 1000kcal). Jeszcze gdy burger zostanie urozmaicony o porcję ociekającą przesmażonym olejem, frytek... Oczywiście prócz tłuściutkiego mięska, w poczwórnym burgerze znajdziemy osiem plastrów sera żółtego, cebulę, pomidora, sos hamburgerowy oraz kilka warstw bułki. Samo mięso to grubo ponad 60 gramów tłuszczu, czyli dzienne zapotrzebowanie na ten składnik pokarmowy.

Fot. notrealfood.files.wordpress.com

 

Luther Burger z Georgii

To dość ciekawa propozycja fast-foodowa. Prosty klasyczny hamburger, ale co w nim niezwykłego? Przecież jest w nim i mięso, a raczej masa z wołowiny, i żółty ser majestatycznie spływający po burgerze, i smażony bekon. Składnik trochę nietypowy to jajko sadzone i... pączek zamiast bułki! Słodko-tłuste danie rozpływające się w ustach. Palce lizać z 24 gramów tłuszczu (z samego pączka) i niemal drugiego tyle – z wnętrza!

Fot. i151.photobucket.com

 

Ciasto Smith Island z Maryland

Może teraz odrobina osłody. Dziesięciowarstwowe ciasto, przełożone całym mnóstwem czekolady i nią też polane… Coś pysznego! Zwłaszcza na podły nastrój i niedobór tłuszczów. Jedna porcja ciasta pokrywa pół dziennego zapotrzebowania na tłuszcze. Wynosi bowiem przeszło 25 gramów!

Fot. www.healthforthewholeself.com

 

Frito Pie z Nowego Meksyku

Na chwilę wytchnienia kulinarnego proponujemy jedynie ponad 40 gramów tłuszczu z Frito Pie, z czego 1/4 to szkodliwe tłuszcze nasycone. Oczywiście zawartość tłuszczu zmienia się w zależności od składników. Na wisus danie wygląda niepozornie i nawet zdrowo. Jest bardzo kolorowe. Ma wiele składników, charakterystycznych dla aromatycznej i ostrej kuchni meksykańskiej.
W zależności od regionu, przepis na Frito Pie się zmienia, jednak najczęściej wybieranymi składnikami są chipsy kukurydziane, pomidory, sałata, fasola, cebula, wołowina, ser cheddar oraz dodające pikanterii papryczki jalapenos.

Fot. www.mightysweet.com

 

Chicken fried steak z Oklahomy

Wydawać by się mogło, że kurczak jest jednym z dań, które można uznać za dietetyczne. Jednak wszystko w rękach Amerykanów nabiera treści... Oczywiście diabeł tkwi w szczególe, czego dowiadujemy się analizując pod względem językowym nazwę potrawy. Wcale nie chodzi tu o mięso kurczaka, lecz... mieloną cielęcinę lub wołowinę! Mięso przyrządza się podobnie jak klasyczny mielony, ale jest on o wiele większy. Serwuje się go w sosie własnym lub śmietanowym, z dodatkiem warzywnym, w postaci kukurydzy lub prostej sałatki. Chicken fried steak dostarcza nam przeszło 25 gramów tłuszczu.

Fot. calorielab.com

 

Eskimo Ice Cream (Akutag) z Alaski

Aż ciężko tłumaczyć tą nazwę, jako „lody”... Skład wydaje się być nieco odmienny od chłodnych deserów jakimi raczymy się podczas upalnych dni. Akutag z to przede wszystkim tłuszcz – renifera, fok, ryb, morsów, oleje, łoje, mięso, wymieszane z owocami (np. żurawiny, borówki, maliny, moroszki, bażyny i jeżyny), liśćmi i korzeniami roślin. Zawartość tłuszczu – bliżej nieokreślona, jednak logicznie myśląc – wysoka. Porcja łoju renifera to ponoć około 90gramów tłuszczu.

Fot. smashingusa.com

 

Kanapka z pieczonym mózgiem wieprzowym z Indiany

Kanapka wygląda nawet apetycznie. Podobno też tak smakuje. Mózg do kanapki jest specjalnie marynowany i smażony klasycznie, na oleju. Wybrano wieprzowy, z uwagi na niepewność wołowego, z powodu częstego występowania choroby wściekłych krów.
Oprócz mózgu, w kanapce, a raczej bułce można przypadkowo napotkać liść sałaty i krążki cebuli. „Przekąska” zawiera około 18 gramów tłuszczu, czyli nie tak dużo jak jej poprzednicy.

Fot. www.moolf.com

Na zakończenie pragniemy poinformować, że zapotrzebowanie na tłuszcze różni się w zależności od wieku i płci. U kobiet jest to średnio 60-100gramów, a u mężczyzn 60-120gramów dziennie. Przy czym minimalna ilość spożytych tłuszczów, nie może być niższa od 10-15gramów. 1 gram tłuszczu to około 9kcal. Tłuszcze powinny stanowić mniej niż 30% z dostarczonych kalorii. Większy nacisk kładzie się na przyjmowanie zdrowych tłuszczów roślinnych i rybnych.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (5)
/4 lata temu
Aż mnie otrzepało :/
/7 lat temu
bleee, czy ktoś to naprawdę je?
/7 lat temu
Fu aż straciłam apetyt
POKAŻ KOMENTARZE (2)