Jogurt nowej generacji

Wspomaga odchudzanie, pozwala obniżyć cholesterol, wzmacnia odporność. Jego skuteczność potwierdzają naukowcy.
/ 18.08.2005 14:32
 
Jogurt powstaje w wyniku fermentacji mleka, którą powodują bakterie. Dzięki nim jest od mleka lepszy: mogą go pić także Ci, którzy nie tolerują cukru mlecznego, czyli laktozy. Inne korzyści z picia jogurtu to m.in.:
Ładna sylwetka.
Zazwyczaj ma mało kalorii (100 g naturalnego – 60 kcal, owocowego – 100 kcal), jego białka są trawione szybciej niż te zawarte w mleku;
Mocne kości i zdrowe zęby. W 350 ml jogurtu jest tyle wapnia, ile w 500 ml mleka;
Silne nerwy. Zawiera on 20 proc. więcej witamin z grupy B niż mleko;
Dobry wzrok i gładka skóra. Dzięki obecnej w nim witaminie A.
Amerykańscy naukowcy wykazali, że jedzenie jogurtu powoduje wzrost we krwi poziomu gamma-interferonu. Substancja ta pobudza system odpornościowy do walki z infekcjami i komórkami nowotworowymi. Badani, którzy 2 razy dziennie jedli jogurt z żywymi kulturami bakterii, mieli we krwi 5 razy więcej interferonu niż osoby, które nie włączyły tego produktu do swojej diety.

Z apteki do sklepu
Na początku XX wieku jogurt uchodził za lekarstwo i sprzedawany był w aptece. Dziś możesz kupić go w sklepie. Ale idea leczniczego jogurtu nie przepadła. Teraz powstają produkty nowej generacji, które – choć nie są lekiem
i nie wolno ich za lekarstwo uważać – pomagają dbać o zdrowie. Należą do żywności funkcjonalnej. Są jogurty, które sprzyjają odchudzaniu lub utrzymaniu dobrej figury (o obniżonej wartości energetycznej, niskotłuszczowe albo bez tłuszczu), z dużą zawartością błonnika, stanoli lub steroli roślinnych (pomagają obniżyć cholesterol). Produkuje się też jogurty, które mogą jeść chorzy na cukrzycę (naturalne lub ze słodzikiem), oraz wzbogacone w kwasy tłuszczowe omega-3 (chronią przed chorobami cywilizacyjnymi), i równie ważne dla zdrowia jogurty probiotyczne.
„Pro bios”, czyli „dla życia”. Jogurt probiotyczny różni się od zwykłego zawartością specjalnych szczepów bakterii. Kultury bakterii w zwykłym jogurcie nie mają zdolności przetrwania w przewodzie pokarmowym człowieka, dlatego dodaje się do nich tzw. szczepy szlachetne. Są to wyselekcjonowane bakterie kwasu mlekowego, np. Lactobacillus, Bifidobacterium, które żywe docierają do jelita (nie ulegają trawieniu). Ma to korzystny wpływ na stan naszego zdrowia, bo właśnie jelito w dużej mierze odpowiada za odporność organizmu. Ważna jest jednak nie tylko jakość, ale też ilość bakterii. Powinna być nie niższa niż 1 mln w 1 cm3. Przy mniejszej oddziaływanie na organizm jest słabsze lub nie ma go wcale. Zazwyczaj wystarczy jeść jedno opakowanie jogurtu na dobę, ale za to systematycznie, co dzień. Nad powstawaniem tego typu jogurtów i potwierdzeniem ich dobroczynnych właściwości pracują naukowcy. Badania są czasochłonne (trwają np. kilka lat) i kosztowne. Dlatego za jogurty probiotyczne płacisz więcej niż za zwykłe.

Stanole i sterole
Dodawane są do żywności (także do jogurtów), ponieważ pomagają obniżyć poziom cholesterolu.
Stanole i sterole to tłuszcze roślinne, które są obecne w produktach spożywczych pochodzenia roślinnego. Jednak ich zawartość w zwykłej diecie jest zbyt mała, by poziom cholesterolu mógł maleć (np. 100 ml specjalnego jogurtu może zawierać tyle stanoli, ile kilka kilogramów kukurydzy). Producenci jogurtów ze sterolami lub stanolami obiecują szybkie efekty: po 2–3 tyg. poziom cholesterolu może spaść o 15–20 proc. Aby to było możliwe, wypijaj jedną porcję dziennie (podczas śniadania) i równocześnie zachowuj zdrową, ubogą w tłuszcze zwierzęce, dietę.

Żywność funkcjonalna
Jest coraz bardziej popularna na świecie, także w Polsce. Należą do niej produkty spożywcze, które wpływają korzystnie na zdrowie, samopoczucie i zmniejszenie ryzyka chorób. Aby to było możliwe, ingeruje się w ich skład, np. dodając lub usuwając określone składniki. Żywnością funkcjonalną mogą stać się podstawowe elementy codziennej diety, np. sok, mleko, jogurt, margaryna. Tylko ich systematyczne jedzenie może wywołać oczekiwany efekt. Żywność funkcjonalna musi mieć potwierdzone naukowo efekty prozdrowotne. Są nią m.in.:
- jogurty (np. probiotyczne lub ze stanolami, sterolami),
- soki multiwitaminowe, czyli z dodatkową zawartością witamin,
- soki wzbogacone w przeciwutleniacze, witaminy A, C, E (zwalczają wolne rodniki),
- mleko lub soki z dodatkiem wapnia,
- napoje dla sportowców z magnezem (podczas uprawiania sportów wytrzymałościowych organizm traci ten pierwiastek
i trzeba go uzupełniać).

Jak odróżnić probiotyk od zwykłego jogurtu
Pomoże Ci w tym etykieta, na której powinnaś przeczytać:
1. Jakie bakterie wykorzystano: rodzaj (np. Lactobacillus), gatunek (np. casei), szczep (np. Defensis);
2. Ile żywych bakterii probiotycznych pozostaje w jogurcie do końca okresu przydatności do spożycia (np. 108 jtk/ml);
3. W jakich warunkach produkt przechowywać;
4. Z kim kontaktować się na wypadek innych szczegółowych pytań.
Uwaga! Produkty, które mają w nazwie przedrostek „bio”, np. „biojogurt”, nie muszą być probiotykami.

Czy wiesz, że
probiotyki
zależnie od rodzaju dodanych szczepów bakterii probiotycznych:
- utrzymują lub przywracają (np. po antybiotykoterapii, po przeszczepach organów lub szpiku kostnego, po chemioterapii) równowagę flory bakteryjnej w organizmie (hamują rozwój niekorzystnych bakterii i grzybów),
- wzmacniają system odpornościowy organizmu i jego kondycję,
- zmniejszają ryzyko nowotworów jelita grubego,
- poprawiają tolerancję mleka krowiego,
- zapobiegają zaburzeniom jelitowym (zaparciom).

(MW)