Jakie dodatki do żywności są najbardziej niezdrowe?

Akrylamid, pestycydy, konserwanty, barwniki – jedzenie, które kupujemy w sklepach, pełne jest dodatków i ulepszaczy. Nie brakuje ich nawet w… owocach i warzywach. Które z nich są najbardziej zanieczyszczone? Które składniki żywności zagrażają naszemu zdrowiu?
/ 20.02.2014 09:24

fot. Fotolia

Żywność zawierająca rozmaite „polepszacze”, konserwanty, aromaty, barwniki, słodziki, wzmacniacze smaku i zapachu może być szkodliwa. Julita Bator przeżyła tę oczywistą prawdę na własnej skórze, a konkretnie na skórze swoich najbliższych.

Autorka książki „Zamień chemię na jedzenie” doszła także do wniosku – znów na podstawie własnych doświadczeń a nie podręcznikowych teorii – że wszystkie tego typu chemiczne dodatki zjadane w pieczywie, wędlinach czy płatkach śniadaniowych, sumują się i wpływają negatywnie na nasze zdrowie. Są przyczyną alergii, niestrawności, złego samopoczucia, a być może także zespołu ADHD.

 Bez konserwantów, ale czy zdrowy?

Julita Bator uczy, jak czytać etykiety na produktach. W opisie zawartości danego produktu składniki pojawiają się w kolejności nieprzypadkowej: począwszy od składnika, którego jest ilościowo najwięcej.

Jeżeli w składzie jogurtu albo kaszki dla dzieci na czołowym miejscu znajduje się cukier, odłóżmy go na półkę.

Bałamutna jest również adnotacja na opakowaniu „nie zawiera konserwantów”, bo w przypadku niektórych grup produktów przepisy żywnościowe i tak nie pozwalają na stosowanie w nich konserwantów i barwników.

Generalna uwaga jest taka, że im krótsza lista składników, tym większa szansa na dobry produkt.

Cukier jest wszędzie

W toku przeprowadzonego przez autorkę „śledztwa” okazało się na przykład, że cukier jest dosłownie wszędzie: jedynym produktem w stu procentach ,,bezcukrowym’’ okazała się sól kuchenna.

Cukier jako produkt rafinowany jest kompletnie pozbawiony substancji biologicznie czynnych: witamin i soli mineralnych.

Cukier otrzymywany z buraków jest dokładnie oczyszczany, filtrowany i krystalizowany; często stosuje się też zabieg wybielania cukru za pomocą chlorku wapnia, a więc trucizny.

Co prawda na rynku są dostępne zamienniki białego cukru, ale nie wszystkie z nich są godne polecenia.

Niebezpieczny akrylamid

Często produkty oznaczone jako „fit” czy „light”, które naturalnie wywołują skojarzenia ze zdrową żywnością, też nie są pozbawione niezdrowych dodatków.

Pomimo że są produktami pełnoziarnistymi i nie zawierają cukru, czyli teoretycznie są zdrowsze, zostały w procesie produkcji poddane skomplikowanej obróbce termicznej, takiej jak smażenie, pieczenie, prażenie. W wyniku tych procesów wytwarza się w nich akrylamid – substancja o działaniu rakotwórczym.

Okazuje się, że znajduje się on nie tylko w produktach potocznie uważanych za niezdrowe: chipsach, ciastkach czy krakersach, ale występuje także w płatkach zbożowych, pieczywie chrupkim, smażonym mięsie, a nawet w chlebie.

Zobacz też: Co producent żywności musi umieścić na etykiecie?

Jabłka z pestycydami

Baczną uwagę powinniśmy zwracać także na zjadane owoce i wybierać te, które są najbardziej „wolne” od szkodliwych substancji. Jak wynika z raportu zamieszczonego na stronie Environmental Working Group (amerykańskiej organizacji zajmującej się informowaniem konsumentów o wpływie produktów na zdrowie i środowisko) do najbardziej zanieczyszczonych pestycydami owoców zalicza się jabłka (uważane powszechnie za jeden z symboli zdrowia).

Produktami najbardziej zanieczyszczonymi są: jabłka, seler, słodka papryka, brzoskwinie, truskawki, nektarynki, winogrona, szpinak, sałata, ogórki, borówki, ziemniaki. „Najczystsza” grupa to: cebula, kukurydza, ananas, awokado, kapusta, groszek cukrowy, szparagi, mango, bakłażan, kiwi, kantalupa (odmiana melona), słodkie ziemniaki, grejpfruty, arbuz, grzyby.

Nieznane skutki

Przeprowadzono niewiele rzetelnych badań dotyczących sztucznych dodatków do żywności. W przypadku niektórych z nich – glutaminianu sodu czy acesulfamu K – stwierdzono ich szkodliwość dla zdrowia. To szkodliwe działanie nie u wszystkich występuje z takim samym natężeniem, niekiedy reakcja jest natychmiastowa, a niekiedy objawy występują dopiero po jakimś czasie.

Autorka zwraca uwagę, że mimo istnienia norm dotyczących stosowania dodatków do żywności, do dziś nie mamy pewności, co się dzieje w naszym organizmie, gdy dany dodatek, nawet w ilościach nieprzekraczających dopuszczalnej normy, spożywa się przez lata.

Julita Bator: „Zamień chemię na jedzenie”, Wydawnictwo ZNAK , Kraków 2013. 

Oprac. Joanna Szymańska, dietetyk.

Zobacz też: Jak flora bakteryjna przewodu pokarmowego wpływa na nasze zdrowie?

Artykuł ukazał się w magazynie Food Forum (3/2013) . Oryginalny tytuł „ Suplementacja w treningu sportowym. Czy jest konieczna i bezpieczna? ”. Publikacja za zgodą wydawcy. Tytuł, lid oraz śródtytuły pochodzą od redakcji.