Jak odżywiano się w XIX wieku?

Co jadali Polacy w XIX wieku? Jakich zaleceń żywieniowych przestrzegano ponad sto lat temu? Co radzono osobom otyłym lub zbyt chudym? Dlaczego zalecano częste spluwanie? O jakich porach jadano? Zobacz porady żywieniowe z XIX wieku!
/ 11.02.2013 14:07

Co jeść?

Dobór odpowiednich składników pokarmowych pozwalał unikać różnych chorób, zapewniał prawidłowe funkcjonowanie organizmu i dobre samopoczucie. Kobietom wręcz nakazywano, by jadły dania łatwostrawne i w niewielkich ilościach.

Zalecano jeść nabiał, owoce, produkty żywnościowe pochodzenia roślinnego, tzn. mąki, kasze, ziemniaki, pieczywo, groch, warzywa, białe mięso; latem sugerowano ograniczyć spożywanie tłuszczów, pić czystą wodę lub mleko, a nie kawę, herbatę bądź napoje „fermentowane”. Picie herbaty według ówczesnych poglądów mogło powodować osłabienie żołądka, szkodzić piękności, osłabiać i kruszyć zęby. Absolutnie zakazane było spożywanie trunków (można je było pić w niewielkich ilościach tylko jako lekarstwo na pewne dolegliwości). Picie win, likierów czy też ponczów ujemnie wpływało „na powaby ciała”, bo powodowało ogólne osłabienie organizmu, „burzenie krwi, stępienie władz umysłowych, nieustępujące zaczerwienienie oczu, próchnicę i wypadanie zębów, wysuszenie skóry lub powstawanie na twarzy trudnych do usunięcia przebarwień, najczęściej żółtych lub brunatnych, albo ropnych wyprysków, mogło być nawet bezpośrednią przyczyną zapalenia płuc. Ważną kwestią były pory przyjmowania posiłków.

Kiedy jeść?

Radzono rano jeść niewiele, ale nie wychodzić z domu na czczo. Wieczorem zaś ostatni posiłek powinien być 2 lub 3 godziny przed snem. Krytykowano bezmyślne, „zapobiegawcze” przyjmowanie różnych leków.

Wszelkie gotowane potrawy miały być proste, niewyszukane, świeże, zdrowe, nie za słodkie. S. Kosiński twierdził, że dziewczęta powinny nauczyć się racjonalnego odżywiania się, a tym samym nie głodzić się i nie „obżerać”. Długotrwałe objadanie się mogło doprowadzić do otyłości i zaburzeń trawiennych.

Jak schudnąć?

Jeśli nie udało się uniknąć otyłości, to dopiero kiedy zakończyły się procesy rozwojowe organizmu, należało rozpocząć starania, by nieco zmniejszyć rozmiary i wagę ciała. Wszystkim osobom, które chciały schudnąć, radzono przede wszystkim, by były ciągle w ruchu.

Powinny zatem wszystkie domowe czynności i zajęcia wykonywać samodzielnie, jak najmniej siedzieć nad robótkami ręcznymi, dużo spacerować, grać w jakieś gry ruchowe, a nawet gimnastykować się. Sporo energii można było też stracić podczas intensywnej nauki, a nawet wtedy gdy dużo i głośno się mówiło.

Intensywny ruch należało wzmocnić odpowiednią dietą. Zalecano przygotowywać i spożywać potrawy proste i lekkostrawne, posiłki jeść regularnie o ustalonych godzinach, bardzo wolno, dokładnie przeżuwać każdy kęs, pić napoje chłodne, powoli i niezbyt często, zwłaszcza przy obiedzie. Należało też znacznie ograniczyć ilość spożywanego pokarmu – starać się jeść mniej, nie przejadać się, skończyć posiłek, gdy tylko pojawiło się uczucie sytości, nie jeść na siłę.

Istotne znaczenie w czasie stosowania diety miał dobór spożywanych pokarmów. Ludzie otyli nie powinni spożywać pokarmów tłustych, a zwłaszcza z oliwą, zrezygnować z jedzenia mięsa, chleba, legumin mącznych, bulionu, potraw mlecznych i aromatycznych, ciast, cukru. Najzdrowszym pokarmem dla odchudzających się były: rzodkiewka, czosnek, potrawy korzenne i „inne rozpalające i wzmacniające żołądek rzeczy”, dobrze było też jeść jak najwięcej suszonych owoców, sałaty, konfitur, pić tylko wodę.

Wolno było często spluwać, by usunąć nadmiar śliny gromadzącej się w ustach (twierdzono, że duża ilość śliny w ustach pobudza ochotę na zjedzenie czegoś).

Po skończonym obiedzie radzono zjeść skórkę z chleba w celu przyspieszenia trawienia. Wśród wskazówek dla odchudzających się znalazły się ponadto pouczenia, by nie siadać do stołu „będąc rozgniewanym lub też zgrzanym długą przechadzką, jadać zawsze, jeśli jest taka możliwość, w towarzystwie ludzi wesołych”, nie sprzeczać się podczas jedzenia („byłoby to samo dla żołądka, co połknąć garść szpilek”), nie czytać i nie uczyć się przy jedzeniu, bo wtedy nie ma się kontroli nad ilością spożywanych pokarmów.

Zobacz też: Jak się ubierać? Rady z XIX wieku

Jak przytyć?

Źle widziana była również odwrotność otyłości – chudość. Kobiety zbyt szczupłe wyglądały niezdrowo, miały wyłupiaste lub zapadnięte oczy, nie miały powodzenia u mężczyzn. Chcąc w jakiś sposób poprawić swój wygląd zewnętrzny, powinny starać się „nabrać nieco ciała”. W tym celu zalecano przede wszystkim odpowiednio się odżywiać.

Na śniadanie radzono wypić „filiżankę czekolady rozbitej z dwoma żółtkami”, a potem spożyć potrawy „z drobiu białego, z baraniny, z cielęciny tłustej, z mięsa wołowego”; pisano: mięsiwa te pieczone być powinny na rożnie, ażeby pierwiastki pożywne nie wyszły, potrawy mięsne, które masz jeść, powinny być mało korzenne, posilność zaś ich wzmocniona rosołem i sokiem mięsnym. W jadłospisie osoby chcącej przytyć koniecznie powinny się znaleźć: ryż, ziemniaki „gotowane w tłustym rosole, woda z kaszy zmieszana ze śmietanką”. Te dania należało jeść jak najczęściej. Urozmaiceniem posiłków powinny być „czekolada z kasztanów, jaja na mleku na miękko, śmietanki czekoladowe, ser ze śmietany”. Głównym napojem powinna być czysta woda, zalecano powstrzymywać się od likierów, herbaty, kawy.

Oprócz treściwego jedzenia należało zatroszczyć się o dobry nastrój, unikać wszelkich kłopotów, trosk, namiętnych wzruszeń, wszelkich mozolnych i długich rozmyślań. Doradzano: „Przy tym nie pracuj wiele, sypiaj długo – dziesięć godzin przynajmniej”.

Każdego dnia należało też ucinać sobie przedobiednią drzemkę (na sofie lub na łóżku) i dużo wypoczywać.

Zobacz też: Higiena w XIX wieku - jak dbać o zdrowie w sypialni?

Fragment pochodzi z książki "Ponętna, uległa, akuratna..." autorstwa M. Stawiak-Ososińskiej (wydawnictwo Impuls). Publikacja za zgodą wydawcy.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/14.04.2013 14:07
Większość tych zasad dziś jest odkrywanan na nowo, w atmosferze sensacji zresztą.
/12.02.2013 10:40
To raczej zupełnie jak teraz. Najlepsze zalecenia.