Kobiety w czasie treningu fot. Adobe Stock

Inspirująco i aktywnie! Relacja z weekendowego wyjazdu z Funkcjonuj.pl

Domek w lesie, zajęcia z jogi, animal flow i medical stretching. Do tego oczyszczanie organizmu dietą wegańską, warsztaty kulinarne i olbrzymia dawka wiedzy dotyczącej zdrowego odżywiania. Brzmi dobrze? Tak właśnie wyglądał wyjazd na funkcjonalny weekend z dwoma siostrami!
Agata Bernaciak / 29.11.2018 18:16
Kobiety w czasie treningu fot. Adobe Stock

W życiu każdej kobiety przychodzi moment, w którym ma ochotę wszystko rzucić i wyjechać - tam, gdzie cisza i spokój choć trochę zminimalizują napięcie i ukoją poszarpane nerwy. Kiedy dziewczyny z Funkcjonuj.pl napisały do mnie, że organizują weekendowy wyjazd w gronie samych kobiet, od razu stwierdziłam, że to jest właśnie to, czego teraz potrzebuje. Po najcięższym roku, jakiego w życiu doświadczyłam. Bez zastanowienia powiedziałam: "JADĘ". I choć pojechałam w trakcie antybiotykoterapii (bo przecież zawsze jak ma się plany, to wszystko się psuje), samopoczucie i równowaga psychiczna po powrocie zrekompensowały mi ten kiepski początek.

Weekend z Justyną i Dominiką lekiem na zmęczenie i... lenistwo

W trakcie weekendu organizowanego przez dwie niezwykłe dziewczyny (które notabene są siostrami), otrzymałam tak wielką dawkę energii, że mogłabym nią obdarować całą redakcję. Bajkowa Zagroda, w której mieszkałyśmy, wyglądała jak zaczarowany ogród znajdujący się zaledwie kilkanaście kilometrów od Warszawy. Cisza, idealna ciemność, powietrze, o którym w mieście możemy jedynie pomarzyć - te wszystkie czynniki sprawiły, że czułam się tam (i spałam) jak dziecko.

W piątek tuż po przyjeździe zjadłyśmy pyszną wegańską kolację, po której miałyśmy wyciszające zajęcia z jogi, które jednocześnie wsparły procesy trawienne. To doświadczenie było dla mnie czymś niezwykłym - powtarzanie mantry, słuchanie dźwięków przeszywających całe ciało - ilość emocji gromadząca się w ciele w trakcie takich zajęć zaskakuje i porusza. Dosłownie.

Następny dzień rozpoczęłyśmy zdrowym śniadaniem w połączeniu z kawą parzoną według 5 przemian i - podzielone na 2 grupy - zamiennie ćwiczyłyśmy animal flow oraz gotowałyśmy pod okiem kucharzy z cateringu Tu Kokoszka Dziobała. Wiecie, że majonez z kalafiora smakuje IDENTYCZNIE jak ten kupowany w sklepie?! Przepisy, które miałyśmy okazję spróbować były nie tylko zdrowe i szybkie w przygotowaniu, ale przede wszystkim przepyyyszne! W trakcie całego weekendu nie zjadłam grama mięsa i o dziwo kompletnie nie miałam na nie ochoty. Po warsztatach i ćwiczeniach spacerowałyśmy po lesie, piłyśmy herbatę i rozmawiałyśmy o codziennych problemach, z którymi się zmagamy.

Kolejnym punktem były niezwykle wartościowe wykłady prowadzone przez Dominikę - dietetyka klinicznego, diagnostę laboratoryjnego i ekspertkę w dziedzinie żywienia. Dowiedziałam się, jak komponować zdrowy jadłospis, jak mądrze wybierać produkty znajdujące się na sklepowych półkach, jak powinna wyglądać dieta przy różnego typu schorzeniach (insulinooporności, anemii, niedoczynności tarczycy).

To, co mnie zszokowało, to wykład poświęcony temu, jak wiele hormonów przyjmujemy wraz z pożywieniem. Jak bardzo trujemy ciało. Jak nasz brak świadomości wspiera rozwój procesów zapalnych w organizmie. Taki wykład powinien być obowiązkowy w szkołach! Zawsze uważałam się za osobę świadomą, której producenci żywności nie nabiorą na "fajną reklamę". Dopiero teraz wiem, w jak wielkim błędzie byłam...

Wyjazd na funkcjonalny weekend - dla kogo?

Pewnie myślisz sobie teraz, że przecież nie masz czasu na takie wyjazdy, że to nie dla ciebie, że nie wytrzymasz na diecie wegańskiej przez 2 dni, że nie masz na tyle dobrej kondycji, by ćwiczyć dzień po dniu, że to jakaś fanaberia i masz ważniejsze rzeczy na głowie. Każda wymówka jest dobra, żeby nic nie robić. Żeby nie myśleć o sobie.

Ja też miałam takie myśli przed wyjazdem - że biorę antybiotyk, że co ja skorzystam, że przecież i tak mam słomiany zapał i od 10 lat bez skutku staram się coś zmienić w swoim życiu. Ale pojechałam. I choć było to dla mnie naprawdę trudne (bo czułam się fatalnie) postanowiłam, że tym razem nie nawalę.

Efekt? Poznałam grupę 17 wspaniałych kobiet, z którymi łączy mnie chęć wprowadzenia zmian. Każda z nas ma swoje problemy, ale stara się z nimi radzić. Każda z nas żyje w ciągłym pośpiechu, nieraz zaliczyła wtopę żywieniową, ale się nie poddała. Masa śmiechu, rozmowy o rozczarowaniach, porażkach i sukcesach (dwie z nas schudły po prawie 15 kg od czerwca!) dały mi tyle wiary w siebie, że jest to nie do opisania.

I wiecie co? Wróciłam do domu i od razu poszłam do kuchni. Mija 5 dzień od powrotu, a ja nawet nie myślę o tym, żeby znowu zjeść coś niezdrowego. I nie - to nie jest dieta odchudzająca. Po prostu ŚWIADOMIE poszłam na zakupy, kupiłam zupełnie inne produkty niż dotychczas. Gotuję i jem bez spiny, bez przymusu. Ćwiczę w domu. 15 minut dziennie - z piłeczkami i wałkami, tak jak pokazywała nam Justyna. Już wiem, jak rozbić przykurczone i obolałe od siedzenia przy biurku mięśnie pleców i klatki piersiowej. Nie potrzebuję masażysty, lepszy efekt mogę osiągnąć sama. I będąc w tym miejscu mówię otwarcie - taki weekend jest właśnie dla ciebie. Żebyś odzyskała motywację i w końcu zadbała o siebie. Bo kto o ciebie zadba, jeśli ty sama tego nie zrobisz?

Dowiedz się więcej o treningach:
Trening funkcjonalny sprawi, że będziecie miały płaski brzuch, jędrne pośladki i smukłe uda w błyskawicznym tempie
Żywność funkcjonalna ma korzystny wpływ na zdrowie i sylwetkę. O jakich produktach mowa?
Świat oszalał na jego punkcie! Jak wykonać trening animal flow?