Przyjaciele przy stole fot. Fotolia.pl

Dieta bezglutenowa to oszustwo - gluten nie wywołuje nietolerancji pokarmowej

Czy faktycznie powinniśmy wyeliminować gluten ze swojej diety?
Karolina Kalinowska / 18.11.2016 11:16
Przyjaciele przy stole fot. Fotolia.pl

O diecie bezglutenowej słyszeli chyba wszyscy. Jeszcze kilka lat temu dieta wykluczająca gluten dotyczyła jedynie osób cierpiących na celiakię, która jest chorobą polegającą na niezdolności do trawienia glutenu - białka spotykanie w kleistych rodzajach zbóż.

Nie jest to często diagnozowane schorzenie, ale może być bardziej powszechne, niż wskazują na to dane naukowe. Objawy, które daje (rozwolnienie, ból brzucha, anemię, utratę wagi i skurcze mięśni) przypominają objawy innych przewlekłych zaburzeń jelitowych i często są z nią mylona. Osoby chorujące na celiakię muszę przede wszystkim zrezygnować z glutenu, który jest mocnym i elastycznym białkiem występującym w jęczmieniu, życie i pszenicy.

Dieta bezglutenowa jest bez wątpienia hitem ostatnich miesięcy, o czym często przekonuje się, przyjmując nowe osoby na wizytach. Wiele osób upatruje w niej "leku" na wszelkie dolegliwości. Tymczasem osoby, które rzeczywiście powinny ją stosować to ok. 6% społeczeństwa. Wśród nich wyróżnić można 3 schorzenia: celiakię (chorobę trzewną, która dotyka ok. 1% populacji), nadwrażliwość na gluten i alergię na gluten, z której często się wyrasta.

- mówi dietetyk Anna Żuławnik, Witaland Dietetyka & Coaching

Jesz łososia? Zastanów się dwa razy. Już nie jest taki zdrowy

Wszystko uległo zmianie w 2011 roku, gdy gastroenterolog Peter Gibson z Monash University w Australii, przeprowadził badania, które sugerowały, że gluten może być szkodliwy i wywoływać niepokojące objawy również u osób, które nie chorują na celiakię. Taki zespół objawów nazwano non-celiac gluten sensitivity (NCGS), a w Polsce oznacza to "nietolerancję glutenu", która objawia się wzdęciami, bólem stawów, mięśni, brzucha i głowy.

Badania bardzo szybko zostały nagłośnione przez media, a świat uwierzył, że gluten jest zły. Wtedy okazało się, że ten problem ma miliony osób z najbardziej oddalonych od siebie zakątków świata. Ludzie, którzy byli przekonani, że cierpią na to schorzenie, zrezygnowali z jedzenia glutenu i zaczęli chwalić się znakomitymi rezultatami. Sugerowali, że bez problemu stracili na wadze, mają więcej energii i czują się zdrowsi. 

Czy czekoladki, frytki i pizza mogą iść w parze z dietą? Tak. Dowiedz się, jak to zrobić!

Coś tu nie gra...

Jednak autor badania Peter Gibson, postanowił jeszcze raz przyjrzeć się swoim badaniom z 2011 roku. Ich analiza pokazała wyraźnie, że coś jest nie tak. Wątpliwości, które się pojawiły nie dawały mu spokoju i jak sam stwierdził, mimo dobrze przygotowanych badań coś najwyraźniej wpłynęło na ich wynik. Najprawdopodobniej w jedzeniu, które dostawali badani, był jakiś inny składnik, który wpływał na ich samopoczucie.

Dlatego dr Gibson powtórzył badania w 2013 roku. Przebadał grupę osób, która uskarżały się na nietolerancję glutenu. W czasie trwania eksperymentu narzucono bardzo duże restrykcje, które miały wykluczyć wpływ jakichkolwiek czynników zewnętrznych, a tym samym błędy, które mogły się pojawić. Uczestnicy badania (37 osób) jedli tylko posiłki przygotowane przez naukowców. W tym czasie był im podawany gluten, ale tak by nie wiedzieli o tym oni sami, ale również badacze, którzy mieli z nimi kontakt.

Jak chudnąć bez diety? 8 banalnych sposobów, aby zaoszczędzić 500 kalorii dziennie

Jaki był efekt? Na dolegliwości związane z nietolerancją glutenu uskarżały się jedynie osoby, które informowano o tym, że w ich posiłkach znajduje się ta grupa białek. U osób, które nie zdawały sobie sprawy z obecności tego białka w swoich posiłkach, nie odczuwały żadnych objawów. Nawet jeżeli przyjmowały duże dawki glutenu.

Zatem wszystko wskazuje, że dieta bezglutenowa daje jedynie efekt placebo. Jednak niemożne podważyć, że osoby, które wyeliminowały go ze swojej diety, faktycznie czuły się lepiej. Może to być związane ze zmianą stylu życia, przykładaniem większej wagi do spożywanych produktów i wyeliminowanie z diety niezdrowego jedzenia.

Istnieją naukowe przesłanki, że dieta bez glutenu może pomóc w wybranych schorzeniach autoimmunologicznych (np. nieszczelności jelit) i niedoczynności tarczycy typu Hashimoto, jednak każda taka zmiana w diecie powinna być konsultowana indywidualnie z dietetykiem. Dieta bezglutenowa stosowana bez przyczyny stanowi o mniejszej różnorodności pożywienia, jest bardziej uboga w cenny błonnik pokarmowy i zwiększa ilość patogennej mikroflory w naszych jelitach. Reasumując u zdrowego człowieka, przyniesie raczej więcej szkody niż pożytku.

- dodaje dietetyk Anna Żuławnik

Włącz ten składnik do diety i zacznij chudnąć!

Badania badaniami, ale faktycznie czuję się lepiej bez glutenu

Oczywiście o wynikach drugich badan media również pisały, ale już znacznie rzadziej. Dlaczego? Bo nie był to tak samo atrakcyjny i chwytliwy temat. Moda na dietę bezglutenową rosła w zaskakującym tempie, mimo że 82% osób decydujących się na tę dietę nie było w żaden sposób zdiagnozowanych. Sami doszli do wniosku, że gluten im szkodzi.

Ja jednak będę z uporem maniaka wkładała kij w mrowisko i mówiła, że faktycznie coś w tym jest. Jednak stwierdzenie, że za moje złe samopoczucie odpowiadał jedynie gluten jest bardzo odważną teorią.

Od bardzo długiego czasu źle się czułam. Miałam objawy, które mogły świadczyć o nietolerancji pokarmowej. Po dłuższym zastanowieniu i wyeliminowaniu wszystkich innych przyczyn wybrałam się na badania, które miały rozwiać moje wątpliwości. Jak to wyglądało? Pielęgniarka pobrała próbkę krwi, zmieszała ją z odczynnikami i po 45 minutach wiedziałam, jakie produkty mi szkodzą.

6 zasad wyznawanych przez ludzi, którym udało się schudnąć

Wyniki nie były optymistyczne, ale przynajmniej dowiedziałam się, co mi szkodzi i co powoduje złe samopoczucie. Oczywiście wśród tych produktów znalazł się gluten, ale nie jestem w stanie jednoznacznie określić, w jakim stopniu wywoływał u mnie wcześniej wspomniane dolegliwości. Jednak wiem, że po odstawieniu nabiału, pszenicy, glutenu i jajek czuję się o niebo lepiej.

Jeżeli podejrzewacie, że gluten wam szkodzi, to wybierzcie się na badania. Podstawowy pakiet kosztuje od 370 do 500 zł. Wiem, że do całkiem spory wydatek, ale w tym wypadku chodzi o zdrowie. Okazuje się, że nieleczone nietolerancje pokarmowe  mogą mieć daleko idące skutki, które mogą odbić się na naszym przyszłym życiu. A na chwilę obecną najskuteczniejszą metodą jej leczenia, jest całkowite odstawienie produktów, które szkodzą. Tylko jak to zrobić, skoro do końca nie wiemy, co to jest?

Unikaj ich! Po zjedzeniu tych produktów, będziesz... jeszcze bardziej głodna