Czy kawa bezkofeinowa jest zdrowsza od tradycyjnej?

Niemal każdy z nas sięga po małą czarną tuż po przebudzeniu. Kawa, zdaje się, jest wynalazkiem lepszym od budzika, a jej smak i aromat często nie pozwalają nam poprzestać na jednej filiżance. Jednak co z kawoszami, którzy źle tolerują kofeinę? Ratunkiem dla jej smakoszy zdaje się być kawa bez kofeiny, ale czy jest ona zdrowa?
/ 13.05.2013 16:14

Jak powstaje kawa bezkofeinowa?

Dekofeinizacja – tak fachowo określa się proces usuwania kofeiny z kawy. Podwaliny do przeprowadzenia takiego zabiegu stanowiło samo odkrycie kofeiny. Przypisuje się je niemieckiemu chemikowi – Friedrichowi Ferdinandowi Rungegowi, który w XIX wieku badając ziarna kawy starał się zrozumieć, który z jej składników sprawia, że ludzie nie czują się senni po wypiciu filiżanki napoju. Jednak dopiero XX wiek przyniósł produkcję kawy bezkofeinowej na masową skalę.

Obecnie, choć produkcja kawy bezkofeinowej jest bardziej uprzemysłowiona, wygląda bardzo podobnie. W pierwszej kolejności kawa (jeszcze zielone ziarna) poddawana jest obróbce pod wpływem pary wodnej, która ma za zadanie spulchnić ziarenka, a tym samym zwiększyć ich powierzchnię i ułatwić usunięcie kofeiny. Następnie rozpuszczalnikiem usuwa się z kawy kofeinę. Ostatni etap to usunięcie rozpuszczalnika z nasion.

Etap drugi może być przeprowadzony poprzez:

  • usunięcie kofeiny za pomocą wody i substancji pozbawionych kofeiny;
  • usunięcie za pomocą rozpuszczalnika chemicznego;
  • usunięcie za pomocą tzw. gazów nadkrytycznych.

Pierwsza metoda polega na usunięciu kofeiny nie bezpośrednio z ziaren, a z ekstraktu związków rozpuszczalnych w wodzie. Ekstrakt ten otrzymuje się poprzez moczenie kawy we wrzątku. Jeśli producent decyduje się na tę metodę konsument musi liczyć się z tym, że kawa będzie pozbawiona węglowodanów i kwasów chlorogenowych. Dwie pozostałe metody polegają na usunięciu kofeiny bezpośrednio z ziaren kawy jednocześnie nie niszcząc ich struktury i zachowując wszystkie pozostałe składniki.

Czy kawa bezkofeinowa zawiera kofeinę?

Wbrew temu co sugeruje nazwa, kawa bez kofeiny – zawiera ją. Oczywiście jej ilość jest mniejsza i ściśle ograniczona przez przepisy prawne. Prawo Unii Europejskiej stanowi, że ilość kofeiny nie może w niej przekroczyć 0,1% (zielone ziarna) i 0,3% (kawa rozpuszczalna). Oznacza to, że w jednej filiżance takiej kawy znajduje się od 1 mg do 5 mg kofeiny.

Zastępując tradycyjną kawę tą bez kofeiny należy pamiętać, że już 5 filiżanek kawy bezkofeinowej może zawierać tyle samo pobudzacza co 2 filiżanki zwykłej małej czarnej.

Warto wiedzieć: Kofeina w kawie i herbacie – tabela

Czy kawa bezkofeinowa jest zdrowsza?

Niekoniecznie. W znacznej mierze o zaletach kawy decyduje to, w jaki sposób jest wytwarzana, a proces dekofeinizacji najczęściej przeprowadzany jest metodą przy wykorzystaniu chemikaliów – wniosek więc nasuwa się sam. Ponadto według doktora Roberta Superko z Atlanty, który badał osoby pijące wyłącznie kawę bezkofeinową, zwiększa ona ryzyko występowania zaburzeń metabolicznych. Z jego obserwacji wynika, że wśród badanych, po 3 miesiącach picia małej czarnej bez kofeiny, poziom cholesterolu wzrósł o 7% , co z kolei zwiększa ryzyko wystąpienia chorób serca o 12%. Czy rzeczywiście jest to skutek picia kawy bezkofeinowej – nie wiadomo, nikt jeszcze nie przeprowadził pod tym kątem badań z udziałem osób pijących tradycyjną kawę.

Zalety kofeiny

Jeśli nie masz przeciwwskazań zdrowotnych – sięgnij po kawę z kofeiną. W rozsądnych ilościach ułatwi ona koncentrację, doda energii, pomoże logicznie myśleć. Co więcej – kofeina zawiera cenne antyoksydanty, które niwelują wolne rodniki. Ponadto przyśpiesza przemiany metaboliczne, dzięki czemu łatwiej zrzucić zbędne kilogramy.

Pamiętaj jednak, że kawa z kofeiną spożywana w nadmiernej ilości wypłukuje elektrolity, witaminy i minerały. Dlatego pij ją z umiarem – do 2-3 filiżanek dziennie. Dzienna, bezpieczna dawka kofeiny to 500 mg, a filiżanka kawy ma jej ok. 120 mg.

Pamiętaj, że kofeina znajduje się nie tylko w kawie. Jest również w herbacie, słodkich napojach typu cola, kakao, czekoladzie i tzw. energetykach.

Kofeina a ciąża

Choć nie ma jednoznacznych badań na temat tego, czy kofeina szkodzi ciężarnym, warto, aby w okresie oczekiwania na dziecko zaprzestać picia kawy, albo zdecydowanie ograniczyć jej spożycie. Dla kobiet, które nie wyobrażają sobie poranka bez małej czarnej – kawa bezkofeinowa może stanowić substytut, czyli po prostu „mniejsze zło”. Należy jednak pamiętać, że nawet ona zawiera kofeinę.

Niektórzy lekarze twierdzą, że spożywanie kofeiny jest w okresie ciąży dozwolone do 200 mg dziennie. Inni z kolei twierdzą, że już taka ilość może zwiększyć ryzyko poronienia lub wpłynąć np. na zbyt małą wagę urodzeniową malucha.

Pamiętaj, że to umiar jest złotym środkiem zapewniającym zdrowie i dobre samopoczucie. Dlatego warto kierować się nim i – równie zdrowym – rozsądkiem.

Polecamy: Wpływ kawy i kofeiny na zdrowie − poradnik