POLECAMY

Cukier - zabójca!

Wszyscy wiemy, że od słodyczy psują się zęby, rosną brzuchy a za rogiem czai się cukrzyca. Ale mimo to trudno nam oprzeć się pokusom z ciastkarni i lodziarni, zwłaszcza, że zawsze można przecież kilka kilo zgubić.
Wszyscy wiemy, że od słodyczy psują się zęby, rosną brzuchy a za rogiem czai się cukrzyca. Ale mimo to trudno nam oprzeć się pokusom z ciastkarni i lodziarni, zwłaszcza, że zawsze można przecież kilka kilo zgubić.

Niestety, w świetle najnowszych badań medycznych spożycie cukru związane jest z o wiele większym ryzykiem dla zdrowia – chorobą Alzheimera, zawałami, depresją a nawet niektórymi rodzajami nowotworów.

W latach 1997 – 2005 przebadano 80 tysięcy ludzi cieszących się dobrym zdrowiem. Ci, którzy dziennie wypijali jeden lub dwa napoje słodzone 90% częściej chorowali na raka trzustki, ci dodający cukier do potraw min. Pięć razy dziennie byli zagrożeni 70% ryzykiem rozwinięcia raka. Wszystko to spowodowane szokowymi wzrostami poziomu cukru we krwi i zapotrzebowania na insulinę wydzielaną przez trzustkę, hormonu, który okazuje się mieć zabójczy wpływ na cały organizm, jeśli jej poziom nie jest ustabilizowany. Najprostsza konsekwencja to oczywiście napady głodu i spożywanie o wiele więcej pokarmów, jak również tkanka tłuszczowa odkładająca się w postaci trudnych do zredukowania komórek.

Cukier - zabójca!

Inne badania pokazują jasno, że kultury nieznające cukru zaczęły rozwijać raka trzustki, jelita i odbytnicy dopiero po zetknięciu się z nasza cywilizacją i zasmakowaniu w słodyczach. Są nawet dane epidemiologiczne łączące wzrost spożycia cukru z występowaniem raka piersi!

Niewiele bardziej optymistycznie dla łasuchów wyglądają statystyki dotyczące zawałów – komórki tłuszczowe powstające z nadmiaru cukru w organizmie to najwięksi wrogowie naszych żył. Ponadto oddziałując na białko obecne w naszym mózgu cukier prowadzi do powstawania zmian demencyjnych znanych powszechnie na świecie jako choroba Alzheimera.

Jedyny ratunek to drastyczne ograniczenie spożycia cukrów łatwo rozpuszczalnych, czyli tych wymagających od trzustki ogromnych dawek insuliny. W przeciwieństwie jednak do przeszłych opinii nie tylko słodycze i napoje słodzone są winne – biały chleb, makaron czy ziemniaki to również bomby glukozowe.

Oczywiście nasze ciało, głównie zaś mózg, potrzebuje ogromnych ilości węglowodanów do prawidłowej pracy – jednak najlepszym źródłem energii są produktu o niskim indeksie glikemicznym - chleb razowy, kasze, brązowy ryż, muesli. Przechodząc na cukrowy detoks po trzech tygodniach możemy spodziewać się ustania typowych ataków głodu na coś słodkiego – specjaliści wyjaśniają, że mechanizm zależności od cukru przypomina w dużej mierze nałogi. Oczywiście, warto zmiany wprowadzać stopniowo: zacznijmy od zmniejszania ilości łyżeczek cukru w kawie czy herbacie, jedzmy więcej dobrych tłuszczów (np. orzechów, ryb, oliwy), które pomogą zaspokoić głód, ograniczmy słodkości do jednego posiłku dziennie, a potem tygodniowo.

Agata Chabierska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/5 lat temu
Makaron to bomba glukozowa? Wolne żarty :) Szanowna Pani, makaron nie jest bombą glukozową (monocukrową), lecz polisacharydową (wielocukrową), a konkretnie skrobiową. Jeżeli skrobia ulega w organizmie przemianom, to proszę wyjaśnić Czytelnikom jak to działa zamiast kłaść im bzdety do głów.
/10 lat temu
A ja teraz zjadłem 3 kostki :D
/10 lat temu
Cukier nas zabija. Niszczy nam wszystko po kolei. A my po prostu się na to godzimy...