Strzeż się tych przyzwyczajeń - prowadzą do otyłości!

Ponad połowa Polaków cierpi na nadwagę lub otyłość. Jak to zmienić? Wystrzegaj się tych przyzwyczajeń żywieniowych!
Strzeż się tych przyzwyczajeń - prowadzą do otyłości! fot. Fotolia

1. "Jem rzadko, ale dużo"

Po pierwsze - uporządkuj swój harmonogram jedzenia. Najlepiej podziel dzień na kilka posiłków (4-5) i zjadaj je w równych odstępach czasu. Tylko w ten sposób twój organizm będzie poprawnie funkcjonować, a ty na bieżąco będziesz spalać to, co zjesz.

2. "Uwielbiam produkty o wysokim indeksie glikemicznym"

By nie przytyć, musisz zminimalizować spożywanie produktów o wysokim indeksie glikemicznym. Między innymi są nimi napoje gazowane, mleczna czekolada, fast foody, słodycze i białe pieczywo. Zawierają one dużą ilość węglowodanów, których organizm nie jest w stanie przyswoić bez szkody dla sylwetki.

3. "Jem za duże porcje"

Powinno się jeść tylko tyle, aby zaspokoić głód. Niestety życie w biegu sprzyja podjadaniu i późnym posiłkom. Dlatego zamiast zaspokajać głód, jemy zbyt dużo. To przyczynia się do powiększenia objętości żołądka, a w konsekwencji do wzrostu zapotrzebowania na jedzenie.

4. "Jem z nudów lub wtedy, gdy jestem smutna"

Często ochota na jedzenie pojawia się w konkretnych sytuacjach ściśle związanych z naszym nastrojem. Kojarzysz paczkę chipsów z dobrym filmem i chwilą wytchnienia na kanapie? Przyzwyczajenia dietetyczne są najtrudniejsze do przezwyciężenia. Ale dla chcącego nic trudnego!

5. "Jem w zastraszającym tempie"

Posiłki powinno się spożywać powoli, bez pośpiechu, dokładnie przeżuwając. Jedząc szybko, łatwo jest przeoczyć moment poczucia sytości i na dodatek możesz nabawić się kłopotów z żołądkiem.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/5 lat temu
Pierwszy i zasadniczy powód otyłości to zbyt mało codziennego ruchu. Oczywiście poza czynnikami chorobowymi - np. z powodów hormonalnych (choćby przy problemach z tarczycą). 90% znanych mi ludzi z nadwagą, notorycznie i bezskutecznie próbujących się odchudzić przy każdej okazji wybiera przejazd windą, zamiast wyjścia po schodach, jazdę samochodem lub miejską komunikacją zamiast krótkiego spaceru itd. Przez całe życie popełniam wymienione w artykule 5 błędów żywieniowych i ważę ok. 45 kilo (przy wzroście 157 cm). Nawet w ciąży przytyłam tylko 15 kg czyli mniej więcej tyle, ile się powinno według lekarzy, a do normalnej wagi wróciłam w dwa miesiące po porodzie. Nie odmawiam sobie niczego i jem sporo, ale zamiast odgarniać liście przed domem dmuchawą, biorę miotłę i je zamiatam. Samochodu unikam jak ognia, spaceruję dla przyjemności (wcale nie trzeba się katować kilkugodzinnym bieganiem). Godzina zwykłego prasowania pozwala spalić ok. 140 kalorii, mycia okien ok. 230 (pewnie zależy jakie ktoś ma okna), a nie są to wcale najcięższe prace domowe. To oczywiście dane przybliżone.