Stewia w walce z nadwagą

Stewia nie ma kalorii. Cukier owocowy zawarty w owocach i słodkich warzywach jest metabolizowany bez udziału insuliny i dlatego w ogóle nie wpływa na poziom cukru we krwi. Cukier owocowy ze świeżych, całych owoców jest natychmiast przekształcany w glukozę, czyli pożywienie dla mózgu.
/ 27.05.2013 10:06

Nadwaga

Nadwaga stała się chorobą społeczną. 40% obywateli Niemiec cierpi na nadwagę, a 10% na otyłość. Nadwaga wywołuje wiele problemów zdrowotnych, takich jak ryzyko zawału serca i udaru mózgu spowodowanego zwapnieniem tętnic i podwyższonym poziomem cholesterolu, artroza i artretyzm, cukrzyca, bóle pleców, a nawet jest czynnikiem ryzyka dla zachorowania na raka. Kto cierpi na nadwagę, ten ma mniejsze szanse na dożycie późnego wieku i obniżoną jakość życia.

Zobacz także: Jak uprawiać stewię w warunkach domowych?

Skuteczna walka z nadwagą - eliminacja rafinowanych cukrów

Kto cierpi na nadwagę, ale nie ma ochoty na stosowanie bezowocnych diet, powinien gruntownie zmienić swoje nawyki żywieniowe i spożywać więcej węglowodanów złożonych zamiast prostych, np. w formie owoców i warzyw. Powinien jeść więcej surowych potraw – nie znam nikogo, kto się żywi surowymi produktami i cierpiałby na nadwagę – zamiast cukru lub słodzików do słodzenia używać stewii i omijać szerokim łukiem tłusty fast food i rafinowane węglowodany, takie jak te w białej mące czy cukrze. Dr Vogel, znany szwajcarski lekarz medycyny naturalnej oraz autor książek „Der kleine Doktor” („Mały doktor”) twierdzi: „Unikać należy przede wszystkim słodyczy zawierających cukier i produktów z białej mąki”. Kto ograniczy spożycie mięsa i do 12 w południe, czyli do momentu gdy trwa faza oczyszczania organizmu, je tylko owoce, już uczynił wiele aby pozbyć się nadwagi i utrzymać swoją idealną wagę. Bardzo dobrze nadają się do tego celu owoce tropikalne, takie jak papaja, kiwi, ananas, ponieważ dzięki bogactwu enzymów pomagają spalić zapasy tłuszczu i zintensyfikować metabolizm (patrz także moja książka o ananasie, papai i owocach tropikalnych).

Kto odczuwa głód między posiłkami, powinien jeść owoce pochodzące w miarę możliwości z upraw biologicznych albo dzikie zioła, ewentualnie żuć trawę jęczmienną albo (i) tabletki z alg afa lub pić zielone soki. Owoce stabilizują poziom cukru we krwi, a zielone soki dostarczają organizmowi wysokowartościowego i bardzo sycącego białka roślinnego oraz cennych witamin, składników mineralnych i pierwiastków śladowych [zob. książka B. Simonsohn „Gerstengras, Verjüngungselixier und naturgesunder Energy-Drink” („Sok z trawy jęczmiennej. Eliksir młodości i naturalny, zdrowy napój energetyczny”) oraz „Die Heilkraft der Afa-Alge” („Uzdrawiająca moc alg”)].

Kto się żywi głównie pustymi kaloriami, umrze z głodu z pełnym brzuchem i nigdy nie będzie nasycony! Ponieważ gleba jest wyjałowiona przez kwaśne deszcze i uprzemysłowienie rolnictwa, potrzebujemy dodatkowych mikroelementów, pochodzących z naturalnych koncentratów żywnościowych, jak trawa jęczmienna lub algi afa, aby uniknąć utraty z naszego organizmu mikroelementów i uzyskać przyjemne uczucie nasycenia.

Zobacz także: Od czego zacząć walkę z nadwagą?

Powinniśmy omijać zestawy witamin i preparatów mineralnych, będące produktem laboratoriów chemicznych, ponieważ nasze ciało znakomicie się ich pozbywa – amerykański mocz jest najdroższy na świecie – a w najgorszym wypadku są nawet toksyczne i mogą wywoływać choroby.

W walce z nadwagą postaw na aktywność fizyczną!

Pierwotnie byliśmy „zwierzętami wędrownymi”, które codziennie przemierzały długie trasy. Kto na długo chce przestać się martwić swoją wagą, powinien zdecydować się na program ruchowy, najlepiej na świeżym powietrzu. Półgodzinne bieganie w wolnym tempie przyspiesza metabolizm na 24 godziny! Poza tym, aktywność sportowa powoduje rozbudowę muskulatury, a mięśnie potrzebują dwukrotnie więcej energii niż tkanka tłuszczowa. Każdy powinien wiedzieć, że od 35 roku życia masa mięśniowa zamienia się w tkankę tłuszczową, jeśli nie przeciwdziałamy temu przez ruch. Jogging powoduje zwiększone wydzielanie endorfiny, hormonu szczęścia i jesteśmy odporniejsi w sytuacjach stresowych. Dobrymi sportami wytrzymałościowymi są także jazda na rowerze, wioślarstwo, biegi narciarskie i pływanie.

Kto ma nadwagę, powinien szanować swoje stawy i zacząć od walkingu, nordic walkingu, jazdy na rowerze lub pływania, a dopiero potem zacząć biegać, gdy osiągnie normalną wagę. Wspaniałym sposobem na pobudzenie metabolizmu, aby spalał on więcej kalorii, jest ćwiczenie dwa razy dziennie „pięciu rytuałów tybetańskich”. Przesuwanie głowy do przodu i do tyłu stymuluje tarczycę, która steruje naszym metabolizmem. Zaczynamy od trzech powtórzeń i co tydzień zwiększamy liczbę o 3, aby dojść do 21, dwa razy dziennie. Sposób prawidłowego wykonywania tych ćwiczeń, jaki pomaga w przypadku bólu pleców oraz jakie ćwiczenia korekcyjne można wykonywać po tych rytuałach, wyczerpująco opisałam w swojej książce „Die fünf ‘Tibeter’ mit Kindern” („Pięć rytuałów tybetańskich. Ćwiczenia z dziećmi.”), ale ćwiczenia te są przeznaczone także dla dorosłych do samodzielnego opanowania.

Ja biegam codziennie przynajmniej 30 minut, często także dłużej. Także inne ćwiczenia jogi, takie jak „Powitanie Słońca” także „podkręcają” metabolizm, a co za tym idzie, detoksykację organizmu. Sama prowadzę seminaria dotyczące jogi. Nadwaga ma często przyczyny psychiczne. Na stresujące sytuacje lub frustracje najczęściej napadami głodu reagują zwłaszcza kobiety. Czekolada uchodzi za „pocieszacz”, a około 20% kobiet cierpi na zaburzenia łaknienia. 100 gr czekolady to 510 kalorii! Mam nadzieję, że w przyszłości coraz więcej słodyczy na rynku będzie słodzonych stewią. Bulimia oraz niebezpieczna dla życia anoreksja dotyka coraz częściej także mężczyzn. 40% kobiet wielokrotnie w roku aplikuje sobie dietę, choć od dawna znany jest efekt jojo: po diecie organizm jeszcze lepiej przetwarza spożyte pożywienie, ponieważ robi sobie zapasy na okres, w którym będzie go brakować.

O tym, że diety nie działają, wiedzą także wydawcy czasopism dla kobiet, którzy w niemal każdym nowym numerze zachwalają kolejną „dietę-cud”, ponieważ wiedzą, że tym podniosą swój nakład. Książka „Zucker-Knacker”  („Niszczyciel cukru”) autorstwa H. Leightona Stewarda, wydana przez wydawnictwo Mosaik, jest obecnie promowana jako poradnik dla tych, którzy chcą być szczupli. Zaletą tej książki jest to, że wreszcie jakiś autor porusza temat żywności, która pobudza nadmierne wydzielanie insuliny, udaremniając w ten sposób pozbywanie się tkanki tłuszczowej. Wadą jej jest natomiast to, że za „niebezpiecznych pogrubiaczy” jej autor uznaje banany, arbuzy, marchewki i ananasy, które nie mają z tym nic wspólnego.

Cukier owocowy zawarty w owocach i słodkich warzywach jest metabolizowany bez udziału insuliny i dlatego w ogóle nie wpływa na poziom cukru we krwi. Cukier owocowy ze świeżych, całych owoców jest natychmiast przekształcany w glukozę, czyli pożywienie dla mózgu. Nie należy tylko jeść za dużo bardzo słodkich owoców suszonych, takich jak rodzynki lub daktyle, ponieważ są one mocno skoncentrowanym i kalorycznym pożywieniem.

W książce „Der neue Zucker-Knacker” („Nowy niszczyciel cukru”) (2004) z listy produktów, których nie powinno się jeść, owoce już znikły, ale wciąż są na niej tak zdrowe warzywa jak marchewki i buraki.

Korzystne działanie stewii w walce z nadwagą

Jeśli ktoś „zajada zmartwienia” i je więcej niż potrzeba w sytuacjach stresowych, w przypadku problemów uczuciowych lub zawodowych, powinien zrobić coś, żeby wzmocnić poczucie własnej wartości i ustabilizować się emocjonalnie. Bardzo skuteczne są techniki medytacyjne takie jak Medytacja Transcendentalna (pod tą nazwą znajdziesz w książce telefonicznej centra medytacyjne, gdzie można się nauczyć tej techniki) oraz reiki, prastara metoda na osiągnięcie głębokiego odprężenia, pozbycia się stresu, większego optymizmu i zdrowej miłości do samego siebie.

Dzięki tej łatwej do przyswojenia technice transformujemy negatywne emocje i uczymy się wchodzić w lepszy kontakt ze swoimi prawdziwymi potrzebami i pozostawać z nimi. Już wielu ludzi, którzy mieli problemy ze swoją wagą pomogło sobie tą prastarą metodą aktywizacji uniwersalnej siły życiowej. Od wielu lat prowadzę szkolenia w zakresie reiki na terenie Niemiec i Austrii.

100 mg porcja stewii zawiera mniej niż 0,5 kalorii. Poza tym stewia studzi zapał do łasuchowania i obniża apetyt na tłuste potrawy. Dzięki temu pomaga ludziom z nadwagą i z problemami dotyczącymi wagi, w łatwym schudnięciu i pozostaniu szczupłymi.

Bez wysiłku utrzymuję moją idealną wagę 55 kg przy 170 cm wzrostu, jedząc dużo owoców, niemal wyłącznie surowych, poświęcając codziennie czas na reiki, którego potrzebuję, regularnie odprawiając „pięć rytuałów tybetańskich” i praktykując jogę oraz codziennie biegając, przynajmniej pół godziny przy każdej pogodzie. Czasy ciągłej zmiany diet połączone z rezygnacją i ascezą są dla mnie odległą przeszłością i życzę sobie, aby także wielu moich czytelników dzięki moim poradom i stewii doszło do tego, by większa część ich myśli nie krążyła wokół jedzenia, lecz by jedzenie stało się znów tym, czym było pierwotnie – mianowicie najwspanialszą drugorzędną rzeczą na świecie i źródłem rozkoszy, zdrowia i radości. Wyczerpujące porady podałam też w moich książkach oraz w Internecie – wystarczy wpisać moje nazwisko.

Mogę tylko w pełni potwierdzić to, co napisała Olga Fabuljan w swojej znanej książce „Stewia, soja i orkisz. Przepisy na zdrowie i młodość” o działaniu stewii na płaszczyźnie psychicznej: „Pozytywna energia tej rośliny ma spektrum tęczy, jest ratunkiem dla ciała i ducha – można ją nawet nazwać rośliną XXI wieku (...). Rozjaśnia nam ponownie umysły, które zaciemnione zostały przez cukier i inne trujące produkty żywnościowe. Stewia oczyszcza nasze ciała i dusze, wspiera nas w drodze do uzdrowienia i ponownie zbliża nas do natury (...) to jak przebudzenie się z koszmaru!”

Fragment książki Stewia. Niebiańsko słodka i zdrowa alternatywa dla cukru i słodzików. Tytuł, lid i niektóre śródtytuły pochodzą od redakcji. Publikacja za zgodą wydawcy.

Polecamy: Ukryte kalorie - uważaj na produkty light!