Odchudzanie dla opornych - Anka

Anka nie lubi swoich ud. Postanowiła trochę zmienić sylwetkę, oczywiście przy pomocy dietetyka i trenera fitness. Jak zrzucić ostatnie 2 kg?
Odchudzanie dla opornych - Anka
Anna Wodzyńska: wzrost 176 cm, BMI 23 (norma)
przed akcją: 72,8 kg; po akcji: 70,8 kg

Problem: Prowadzę własną firmę. Jestem bardzo zabieganą osobą. Nigdy nie zdążę przed pracą zjeść śniadania. Dopiero jak dotrę do biura, zapycham się czymś na szybko. Lubię wtedy zjeść np. mozzarellę z pomidorem, co podobno jest kaloryczne. Dwa lata temu ważyłam 17 kg więcej. Odstawiłam definitywnie słodycze, dużo ćwiczyłam. Teraz chcę – po pierwsze – ustabilizować swoją wagę.
A po drugie: zgubić jeszcze kilka kilogramów i wyszczuplić biodra.
Werdykt: Powód tycia: niejedzenie śniadań, wieczorne wyjścia ze znajomymi do knajpek po godzinie 19. Ania nie ma nadwagi.
Jej BMI jest w normie. Ale ona chciałaby ważyć 64 kg. Wynegocjowaliśmy- 68–70 kg, bo to jest w granicach rozsądku.
Cel na 6 tygodni: Zgubić 2–4 kg.




Zalecenia dietetyka
Ania przez ostatni rok w wyniku samodzielnie stosowanych diet schudła kilkanaście kilogramów. Jej metabolizm przyzwyczajony do zmniejszonej dostawy energii pracuje na zwolnionych obrotach. Ania będzie więc wolniej traciła kilogramy niż pozostałe dziewczyny.
Musi ćwiczyć więcej od nich! Bo trudniej odchudzić o 1–4 kg osobę, która ma prawidłową masę ciała. Aby Ania nauczyła się samodzielnie komponować zdrowe menu, zaproponowaliśmy jej tzw. system porcjowy.


Na czym polega system porcjowy?
W ciągu jednego dnia możesz zjeść:

4 x porcja produktów zbożowych (do wyboru): kromka chleba lub 2–3 łyżki kaszy (płatków) lub 3 kromki chleba chrupkiego

2 x porcja płynnych produktów mlecznych (do wyboru): szklanka maślanki (kefiru) lub
szklanka mleka lub kubek jogurtu naturalnego

1 x porcja stałych produktów mlecznych (do wyboru): kubek twarożku light lub 80 g białego chudego sera

1 x porcja mięsa, drobiu, ryb (do wyboru): 150 g chudej ryby lub 120 g drobiu bez skóry lub 100 g chudego mięsa

1 x porcja wędliny (do wyboru): plaster chudej szynki wieprzowej lub 3 plastry drobiowej

600 g warzyw

3 łyżeczki tłuszczu roślinnego (olej, oliwa z oliwek, miękka margaryna)

1 x porcja owoców (do wyboru): owoc wielkości jabłka lub 1,5 szklanki drobnych owoców sezonowych


Jak wyszczuplić biodra i uda?
1. Jeśli masz kobiece biodra, musisz je polubić. Budowa sylwetki jest zapisana w genach. Nie licz na to, że w wyniku intensywnego ćwiczenia ud, pośladków i brzucha sprawisz, że tkanka tłuszczowa spali się miejscowo. Jeśli regularnie będziesz wykonywała ćwiczenia aerobowe (na bieżni, na rowerku), schudniesz w każdym miejscu. Także tym, którego nie lubisz! Jednak nie poddawaj się.
Wykonuj więcej ćwiczeń właśnie na te partie, bo wtedy przybędzie ci mięśni. Pupa i uda będą bardziej jędrne, ciało stanie się zwarte i sprężyste. Zacznij od trzech serii. Pierwsza: 10 powtórzeń, druga: 20, trzecia: 30. Przed sesją możesz też zażyć w płynie lub w pastylce L-karnitynę, bo pomaga spalać tłuszcz (np. Naturell).

Zalecenia trenera
Trening 4 razy w tygodniu na siłowni: 30–40 min na stepperze + ćwiczenia na przyrządach (wśród nich wiele na uda i biodra).

1. Rób wykroki do przodu. Uginaj kolano, ale nie dotykaj nim podłogi. Ręce trzymaj na wysokości talii.

2. Połóż się na podłodze. Unieś pupę i wyprostuj nogę, ciało powinno być w linii prostej.

3. Klasyczne przysiady. Pamiętaj, by ręce trzymać z przodu, a nie wzdłuż ciała.


Po 6 tygodniach –2 kg, BMI 22,8

Ania: Dałam się przekonać do wprowadzenia do diety niewielkiej ilości tłuszczu i produktów zbożowych. Podczas rocznego odchudzania odstawiłam te rzeczy niemal zupełnie. Bałam się ich jak ognia! Okazało się, że nawet podczas odchudzania można je jeść
(w ściśle określonych ilościach). To dla mnie było odkrycie! Po dwóch tygodniach ćwiczeń na siłowni zauważyłam, że diametralnie poprawił się wygląd mojej skóry, zniknął cellulit. Dietetyczka twierdzi, że to nie tylko dzięki systematycznym ćwiczeniom,
ale też za sprawą racjonalnej diety (ponad pół kilograma warzyw dziennie). Nauczyłam się jeść śniadania. Nie przypuszczałam, że poranny posiłek tak poprawia samopoczucie. Natomiast dzięki systemowi porcjowemu w końcu wiem, ile w ciągu jednego dnia powinnam jeść mięsa, warzyw, nabiału, a ile płatków śniadaniowych, pieczywa i kaszy. Bezbłędnie potrafię ocenić, co i ile zjeść o konkretnej porze. To przydaje się podczas lunchu z klientem. Umiem też szybko zrobić bezpieczny bilans kaloryczny.
Ciekawostka: okazuje się, że mogę najeść się do syta wieczorem i nie tyć. Bywa więc, że obiad zamieniam z kolacją. Ale pod jednym warunkiem - muszę to zjeść przed godziną 19.


Iwona Zgliczyńska/ Uroda
Zdjęcia: Monika Motor
Fryzury i makijaż: Aneta Kacprzak
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/11 lat temu
super wygladasz juz po tej pierwszej diecie. Wedlug mnie nie ma potrzeby dalej chudnac. Po co się meczyc dietami skoro wystarczy raz w tyg wytanczyc to wszystko np na dyskotece? taka jest moja propozycja.
/11 lat temu
"Anka nie lubi swoich ud." a przepraszam jak te uda wyglądają? bo zdjęcia przed i po nijak się do nich nie odnoszą.. tak tylko pytam, bo mam ten sam problem i chce wiedzieć czy jest dla mnie nadzieja ;]
/11 lat temu
ja bym chcala shudnoc waze 90 kg nie wiem cio robic kazdy wytyka palcami ze za duzo waze pomuszce mi prosze