Motywacja do odchudzania - Schudnij z We-Dwoje.pl

Najlepsza wymówka na chroniczną nadwagę? „Mam słabą wolę.” Tymczasem, to nie o wolę tu chodzi, ale o motywację!

Najlepsza wymówka na chroniczną nadwagę? „Mam słabą wolę.” Tymczasem, to nie o wolę tu chodzi, ale o motywację!

Teoretycznie, każdy z nas, kto ma kilko za dużo i źle się z tym czuje, faktycznie chce schudnąć. Próbuje, głoduje, biega raz na ruski rok, albo nawet potrafi się porządnie zawziąć… na miesiąc. I nie można mu przecież zarzucić, że nie chce. A jednak nie wychodzi…

Zazwyczaj nasza motywacja jest bardzo enigmatyczna - jestem gruby, a trzeba być szczupłym; muszę zrzucić pięć kilo, bo tak piszą w tabelce; muszę znowu zmieścić się w ulubione spodnie. Takim sposobem daleko nie zajedziemy, bo wizja czekoladowych lodów i grilla szybko przysłoni te przyziemne powody.

Dlaczego warto schudnąć podpowiada We2.pl:

  • Bo szczuplejszy znaczy zwykle zdrowszy - otyłość, zwłaszcza brzuszna, to nie problem estetyczny - to zagrożenie zdrowia a nawet życia. Począwszy od przedwczesnego zgonu, poprzez choroby serca, cukrzycę, nowotwór jelita grubego, piersi, szyjki macicy, prostaty i nerki, niewydolność żylną, zakrzepicę, artrozę, choroby wątroby… Nadmiar tłuszczu powoli dusi nasze organy wewnętrzne, upośledza funkcjonowanie systemów, zaburza gospodarkę hormonalną. O tym nie myśli się zwykle koło trzydziestki, ale po czterdziestce mieć a nie mieć raka, to naprawdę dramatyczna różnica!
  • Bo szczuplejszy znaczy zwykle sprawniejszy - nadwaga utrudnia oddychanie i poruszanie się, a dodatkowo odchudzając się przez sporty zyskujemy dobrą kondycję stawów, mięśni, ścięgien, no i lepszą wytrzymałość. Po co to wszystko? Żeby cieszyć się życiem! Żeby biegać, maszerować, jeździć na rowerze, na nartach, czy rolkach. Tu nie chodzi o modę, tu chodzi o wspaniały relaksujący tryb życia na świeżym powietrzu. Myślisz, że i tak by ci się nie chciało? Bzudra. Nie chce się ruszać ciężkiej pupy, z lekką ciało samo rwie się do ruchu!
  • Bo szczuplejszy ma lepsze życie seksualne - Trzęsące się ciałko nie wpływa pozytywnie ani na nasze własne samopoczucie, ani na popęd partnera (za wyjątkiem fetyszyzmu). Gdy zaś nie czujemy się sexy we własnej skórze, obniża się libido, spada ochota na przygody i eksperymenty, nie chce się robić striptizu ani kusić ukochanego w świetle dziennym. Temperatura w sypialni często dosłownie osiąga poziom pokojowy. U mężczyzn dodatkowo nadmierne kilogramy zwiększają ryzyko zaburzeń erekcji upośledzając krążenie. Nie trzeba wyjaśniać konsekwencji.
  • Bo szczuplejszy może mieć lepsze związki - szczupłe jest atrakcyjne, estetyczne, modne - można się ten temat kłócić wytykając palcami anorektyczne modelki, ale prawda jest dość oczywista - zdrowa, normalna szczupłość jest dla społeczeństwa ostatnich dekad synonimem piękna, zdrowia i atrakcyjności. I nie łudźmy się, że po ślubie to już nie ma znaczenia. Zawsze, w każdym momencie życia, na każdym etapie związku, chce się mieć obok siebie zadbanego, atrakcyjnego partnera. Będąc zadowolonym z własnego ciała jesteś też bardziej otwartym na ludzi, bardziej pewnym siebie i bardziej asertywnym.
  • Bo szczuplejszy ma większe szanse na karierę - no cóż, świat jest okrutny! Po pierwsze zatrudniamy chętniej szczupłe, wyglądające zdrowo i atrakcyjnie osoby, po drugie chętniej dogadujemy się przystojnym negocjatorami i parterami w biznesie, po trzecie klient jest bardziej zadowolony z przyjemnej, zadbanej obsługi, a po czwarte, sprawność fizyczna i dobre samopoczucie idą w parze z efektywnością intelektualną i zdolnościami komunikacyjnymi. Popatrzcie tylko na ludzi sukcesu…
  • Bo szczuplejszy może się lepiej ubrać - chodzenie na zakupy w rozmiarze 38 jest boskie - wybór jest nieograniczony, a co nie założysz, dobrze wygląda. Bo nawet, jeśli produkują bikini z metką 44, to już nie zawsze ma się ochotę paradować w nim dumnie po plaży.
  • Bo bycie szczupłym wchodzi w nałóg - gdy już osiągniesz swoją wymarzoną linię, poczujesz magię oczarowanych spojrzeń i zobaczysz ten wielki uśmiech w lustrze; gdy będziesz czuć się lekko, zwinnie i dziesięć lat młodziej, gdy nagle zakupy staną się przyjemnością, a szata zacznie zdobić człowieka, to nie będzie ci się naprawdę już chciało siedzieć przed telewizorem zajadając chipsy. Szczupła figura motywuje do zmian stylu życia, jadania bardziej zielono, ruszania się każdego dnia.

Fot. Elle France, fot. David Burton; Vogue Germany, fot. Greg Kadel

Fot. Princess Tam Tam, fot. Jan Welters; Vogue Paris, fot. Mario Sorrenti

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/7 lat temu
No nie wiem czy rozmiar 38 to takie chaj-waj ;/ Ja chce jeszcze schudnąć, chociaż spodnie nawet te z rozmiarówką 36 na mnie wchodzą.... ale tłuszczyk i tak jest -,-'
/8 lat temu
Rzeczywiście powyższe porady działają motywująco, czuje się winna, że do tej pory nie chciałam widzieć tego, co zostało opisane. Czas na zmiany :)
/8 lat temu
dziękuję za dobre rady