Dobierz dietę do osobowości

Podpowiadamy, co powinnaś zrobić, by schudnąć... raz na zawsze!
kobieta jedząca słodycze fot. Panthermedia
Choć wypróbowałaś już dziesiątki różnych diet, twoja waga wciąż odbiega od ideału? Być może przyczyny tkwią w twoim charakterze. Oto pięć typowych schematów zachowań utrudniających utrzymanie wymarzonej wagi. Znajdź wśród nich ten, który najbardziej przypomina twój i skorzystaj z naszych wskazówek. Sukces gwarantowany!

Dryfujący pochłaniacz

Stale jesteś zabiegana, gonią cię terminy w pracy, liczne obowiązki. Z tego powodu zwykle jesz szybko i gdzie popadnie – np. jadąc samochodem. Machinalnie sięgasz wtedy po kanapki czy orzeszki, pogryzając je raz po raz. To sprawia, że zaciera ci się granica między faktycznym głodem a łakomstwem i w efekcie jesz więcej niż potrzebujesz.

Rady dla ciebie:
  • Jedz zawsze o stałych porach: rano – śniadanie, po południu – obiad, wieczorem – kolacja. Między nimi możesz pozwolić sobie np. na jakiś owoc, by nie przejadać się podczas głównych posiłków.
  • Nie spiesz się podczas jedzenia. Co pewien czas odłóż nóż i widelec i spokojnie wszystko pogryź. Twój organizm zdąży wtedy przesłać do mózgu sygnał, że jesteś już syta i darujesz sobie dokładkę.
  • Naucz się rozpoznawać głód. Odczuwasz wtedy pustkę i ssanie w żołądku? Dopóki te symptomy się nie pojawią, nie jedz niczego.
  • Pij 2 litry wody mineralnej dziennie. Sięgaj po nią zawsze, gdy poczujesz się głodna, i na 10 minut przed każdym posiłkiem. Z żołądkiem napełnionym szklanką płynu zjesz dużo mniej!

Nocny kłusownik

Jesteś ambitna i zwykle wysoko ustawiasz poprzeczkę. Dlatego przez cały dzień odmawiasz sobie jedzenia, by utrzymać linię. Jednak kończy się to tak, że wraz z zachodem słońca dostajesz wprost wilczego apetytu. Twoja kolacja przypomina nie kończące się pielgrzymki do lodówki i zwykle ciągnie się aż do pójścia spać. A ponieważ o tej porze metabolizm jest spowolniony, nadmiar spożywanych przez ciebie kalorii zamienia się w tkankę tłuszczową.

Rady dla ciebie:

  • Zaplanuj jedzenie drugich śniadań i podwieczorków. Posiłki nie muszą być obfite, wystarczy na przykład jogurt czy chrupki chleb z plasterkiem chudego sera. To sprawi, że zmieni się twoje łaknienie i zaczniesz odczuwać głód rano. Wtedy zacznij jeść śniadania.
  • Nie kupuj żadnych ciastek ani batoników, nawet jeśli trudno ci się im oprzeć. Na stole postaw koszyk z owocami, a w lodówce trzymaj obraną surową marchewkę i kalarepkę. Są niskokaloryczne, więc nie utyjesz.
  • Wybierz sobie na wieczór jakiś jeden ulubiony smakołyk, który będzie zdrowszy niż to, co zazwyczaj zjadałaś o tej porze – np. niskokaloryczne lody. Gdy najdzie cię ochota na łakocie, sięgnij po swój przysmak.
  • Zwykle wcinasz, leżąc w łóżku? Przyjmij zasadę, że sypialnia nie jest miejscem do jedzenia. Umyj zęby po jednej wieczornej przekąsce i uznaj to za koniec podjadania.

Minimalistka

Masz złote serce i ogromne poczucie odpowiedzialności za innych, ale o siebie nie troszczysz się wystarczająco. Szkoda ci czasu na celebrowanie spraw związanych z jedzeniem. Twoje menu składa się głównie z dań gotowych do podgrzania w mikrofalówce. Domowe posiłki zjadasz rzadko lub wcale. Co gorsza, najczęściej sięgasz po produkty wysokokaloryczne. Bywa, że tygodniami stołujesz się w McDonaldzie czy KFC, przez co twoje posiłki są bardzo niezdrowe i monotonne.

Rady dla ciebie:

  • Zastąp swój zwyczajowy zestaw, składający się z WieśMaca, dużych frytek i coli, zwykłym hamburgerem bez majonezu i wodą mineralną – ustrzeżesz się setek kalorii, nie odmawiając sobie rzeczy, które lubisz.
  • Z mrożonek wybieraj te, które mają najmniejszą liczbę kalorii. Czytaj i porównuj etykiety!
  • Wystrzegaj się wszystkiego, co smażone, sosów na bazie śmietany i słodkich napojów.
  • Zacznij gotować proste dania w domu. Przyrządzenie kurczaka z rusztu czy grillowanych warzyw nie kosztuje wiele zachodu, a dzięki domowym posiłkom będziesz lepiej panowała nad swoją dietą.

Zagorzały mięsożerca

Jesteś typem luzaka, niechętnie poddajesz się ograniczeniom. Dlatego zwykle pałaszujesz to, na co masz ochotę i nie przejmujesz się zaleceniami dietetyków. Problem w tym, że najbardziej lubisz mięsko z ziemniakami. Poza szklaneczką soku owocowego od czasu do czasu czy też ogórkiem, wybierasz jedzenie bogate w białko i tłuszcze. Nie gardzisz również pieczywem i deserami. A to sprawia, że tyjesz!

Rady dla ciebie:

  • Staraj się jeść pięć porcji warzyw i owoców dziennie. Przemycaj je do każdego posiłku – np. garść śliwek dodaj do pieczeni, a pomidora do kanapki.
  • Owoce i warzywa staraj się podawać w najbardziej apetyczny sposób – np. udekoruj talerz plasterkami jabłek z czerwoną i zieloną skórką.
  • Komponuj na talerzu całą gamę kolorów z owoców i warzyw. Połącz np. zieloną paprykę z czerwonym pomidorem i żółtym kabaczkiem. Pamiętaj, im więcej barw, tym zdrowsze i bardziej intensywne odchudzanie!
  • Choć raz w tygodniu jedz bezmięsne posiłki. Kotlet sojowy z sałatką przybraną kiełkami fasoli to doskonały pomysł na obiad!

Zestresowany łasuch

Wyolbrzymiasz problemy, wszystkim się przejmujesz. Tym, co skutecznie poprawia ci samopoczucie, jest jedzenie. Dlatego w chwilach stresu stale coś podjadasz. Szykujesz np. kanapki, żeby rozładować napięcie w pracy, albo chrupiesz dropsy, gdy jest ci smutno. Nawet sam zapach jakiegoś jedzenia wywołuje w tobie niepohamowany odruch sięgnięcia po nie. Efekt? Twoja waga rośnie.

Rady dla ciebie:

  • Zacznij prowadzić dziennik, w którym będziesz notować co, kiedy i ile jesz w ciągu każdej doby. Dzięki temu nawet najmniejszy okruszek jedzenia nie przejdzie przez twoje usta niezauważony.
  • Sprawdź, co prowadzi cię do zguby. Słone paluszki stale leżące na twoim biurku? Usuń je!
  • Kiedy poczujesz ochotę na jedzenie, zastanów się, czy naprawdę jesteś głodna. Nie masz pewności? Zajmij się czymś innym, np. przejrzyj gazetę. Jeśli potem nadal będziesz myśleć o jedzeniu, możesz coś przekąsić.
  • Jeśli codziennie odwiedzasz tę samą cukiernię, bo mijasz ją po drodze z pracy, wracaj do domu inną drogą.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/7 lat temu
oj tam! Nie zmusiłabym się do takich wyrzeczeń. Jem, tylko z głową. Ostatni posiłek najpóźniej o 18:00. Tłuste mięso zastąpiłam strączkowymi produktami, jem też dużo tofu z Polsoi z towarzyszeniem sałaty, pomidorów, oliwy z oliwek, cebuli. Nie mam problemu z utrzymaniem wagi...