Odchudzanie /fot. Shutterstock

7 grzechów głównych osób odchudzających się

Kapuścianka, kopenhaska, potem Dukan, hCG i Atkinsa – próbujesz wszystkich znanych diet i nadal nie możesz schudnąć? Może twój problem leży gdzieś indziej. Zobacz, 7 grzechów głównych, które popełniają osoby odchudzające się.
/ 26.01.2012 12:06
Odchudzanie /fot. Shutterstock

Karnawał z dietą

Wiele osób, szczególnie kobiet, odchudza się cyklicznie, nawet kilka razy w roku. Jest to związane z chęcią wymodelowania sylwetki po świętach, przed pierwszym wyjściem na plaże w bikini, z okazji karnawału czy z powodu innych , ważnych okazji. Tego rodzaju postępowanie jest najczęściej szkodliwe i, niestety bez celowe. Gdy tylko utracimy motywację, dla której się odchudzamy, tracimy też chęć do utrzymywania wagi, a gdy znów utyjemy, pragniemy zrzucić zbędne kilogramy przy pierwszej nadchodzącej okazji. I tak wpadamy w błędne koło odchudzania.

Dietą w problemy

Powiedzmy to dosadnie – utrata wagi nie sprawi, że wróci do nas była dziewczyna, mąż przestanie pić, dzieci będą się lepiej uczyć, znajdziemy wymarzoną pracę.  Jeżeli uważasz, że przez pozbycie się zbędnych kilogramów pozbędziesz się problemów, to problemem nie jest twoja tusza. Prawdopodobnie, nie potrafisz zmierzyć się z życiowymi kłopotami lub nieprawidłowo diagnozujesz ich przyczyny. Zastanów się, czy ucieczka w odchudzanie nie jest spowodowana brakiem akceptacji własnego ciała. Jeśli tak, to u podłoża problemu leży twój umysł, nie ciało.

Zobacz też: Dlaczego nie możesz schudnąć? Galeria

Odzyskać utraconą kontrolę

Dieta może stać się całkiem dobrym hobby. Nie wierzycie? – porozmawiajcie z osobami, które tracą godziny na lekturę magazynów o odchudzaniu i książek z nowymi dietami i stron internetowych na temat dziwacznych sposobów na walkę z nadwagą. Większość z tych osób jest obiektywnie szczupła, pragnie zrzucić jedynie 2-3 kilo. Wszystkie one odchudzają się nie dla zdrowia czy wymiernej poprawy wyglądu, ale po to, by poczuć się lepiej. Świadomość, że mamy kontrolę nad własnym ciałem może być uzależniająca, szczególnie, gdy nie panujemy nad tym, co dzieje się wokół nas.

Gdy chudniemy w oczach znajomi z pracy, koledzy i rodzina wyrażają podziw nad naszym samozaparciem i ambicją. Wreszcie kontrolujemy sytuacje, jesteśmy jej panami i jesteśmy z tego dumni. Niestety, takie myślenie o życiu to najkrótsza droga do anoreksji, a nie do podreperowania poczucia własnej wartości.

Magiczna moc detoksykacji

Bycie szczupłym jest zdrowe. Dieta czyni nas szczupłymi, gdy robimy się szczupli, robimy się zdrowsi, dieta jest zdrowa – logiczne, prawda? , nie do końca. Popularne w pewnych okresach w roku głodówki, by oczyścić organizm to kiepski pomysł z kilku powodów.

Głodzenie się tygodniami, jedzenie samych owoców czy picie samej wody rozregulowuje organizm, nie dostarcza nam niezbędnych składników odżywczych i może prowadzić do licznych chorób.

Jeśli stosujesz rygorystyczne diety by odzyskać zdrowie zadbaj o to, by diety nie wyrządziły w twoim organizmie spustoszenia. Zamiast popadać w skrajności i okresy przejedzenia leczyć za pomocą drakońskich diet oraz głodówek, lepiej utrzymywać w miarę zbilansowaną dietę przez cały rok. A jeśli naprawdę potrzebujesz detoksykacji, spróbuj soku z cytrusów, tabletek z błonnikiem czy  potraw ze świeżej i kiszonej kapusty.

Dieta do ostatniej kropli krwi

Najpierw kilka miesięcy głodzenia i wyrzeczeń, a gdy już dojdziemy do upragnionej wagi, zaczynamy przypominać sobie, o tym, jak wspaniale smakuje tort czekoladowy, pizza i frytki. Wszyscy, którzy przeżyli w życiu kilka lub kilkanaście kuracji odchudzających mają podobne doświadczenie za sobą. Nie chodzi o efekt jo-jo, a o stopniowy powrót do starej wagi, przez powrót do starych nawyków żywieniowych. Zmiana naszych jedzeniowych przyzwyczajeń, przez stopniowe odchodzenie od tego, co kaloryczne, tłuste i niezdrowe daje sto razy lepsze rezultaty niż ciągłe powtarzanie drakońskich kuracji odchudzających.

Jestem, jaki (jaka) jestem

Mam taką budowę ciała i koniec;  nie mam motywacji;  diety są nie dla mnie; nie lubię sportu i szybko się męczę; mam za sobą tyle diet i żadna nie działała  – ile z tych wymówek powstrzymało cię od podjęcia wysiłku zrzucenia paru kilogramów?  Z każdą formą nadwagi i otyłości da się skutecznie walczyć, potrzeba jedynie dobrego planu, a nie dobrej wymówki.

Jak się (nie) odchudzać?

Zanim przejdziesz na dietę, musisz odpowiedzieć sobie na kilka fundamentalnych pytań. Po pierwsze, po co chcesz się odchudzać? By lepiej czuć się psychicznie czy może podreperować zdrowie i odzyskać smukłą sylwetkę. Po drugie, dla kogo chcesz się odchudzać? Dla siebie, czy dla rodziców, męża, narzeczonej? Nie rób tego pod presją lub by zrobić komuś przyjemność. Po trzecie, zastanów się, czy twoja odchudzanie to nie sposób na ucieczkę od innych problemów (kłopoty w domu, w pracy, problemy z dziećmi). Po czwarte, wreszcie, odpowiedz sobie na pytanie, czy po zakończeniu diety wytrwasz w swoich postanowieniach, czy za kilka miesięcy znów sięgniesz po nową dietę. Rozważenie tych pytań już połowa sukcesu w twojej drodze do szczupłej sylwetki.

Zobacz też: Diety - vademecum