POLECAMY

Rowerem na wakacje – o czym warto pamiętać?

Czy warto planować wyprawę rowerową? O czym warto pamiętać przed wyjazdem? W jaki sposób przewozić gotówkę? Na co zwrócić uwagę ubezpieczając się przed podróżą? Jak komunikować się z rodziną podczas wyjazdu?
Rowerem na wakacje – o czym warto pamiętać?

Zanim cokolwiek kupisz, zanim cokolwiek zaplanujesz, zanim cokolwiek zadecydujesz, odpowiedz sobie na kilka podstawowych pytań:

  • dokąd chcesz pojechać? (Jaka jest tam pogoda, jaka sytuacja polityczna, jakie drogi, jak wygląda dostęp do służb medycznych, czy łatwo stamtąd wrócić itp.);
  • po co? (Chcesz przejechać dane miejsce jak najszybciej czy jak najwolniej?);
  • z kim? (Samemu, we dwoje czy może w grupie?);
  • na jak długo?;
  • kiedy (pora roku itp.)?;
  • ile masz pieniędzy?;
  • dodatkowo, gdy już zaczniesz kompletować sprzęt, zastanów się, czy umiesz go naprawić lub czy jego naprawa będzie droga/trudna/możliwa w trasie.

Dobry plan nie jest zły

Jest takie rowerowe powiedzenie: nie jedź myślami szybciej niż rowerem. Dobry plan może być wrogiem przygody. Wszystko trzeba dobrze wypośrodkować w zależności od własnych potrzeb, marzeń i celów. Planowanie oczywiście zależy od charakteru podróży. Co innego, gdy ma się dużo czasu, a co innego, gdy wyjeżdża się na szybkie wakacje i żal nam każdego dnia. Co innego, gdy komuś zależy na zwykłej rowerowej wędrówce, a co innego, gdy ktoś chce na przykład zaliczyć jak najwięcej alpejskich przełęczy.

Złota zasada brzmi: im krótsza podróż/wycieczka, tym więcej planowania i odwrotnie. Mając dużo czasu, dysponujesz nim aż pod dostatkiem na wszelkie poprawki, objazdy, nagłe odkrycia miejsc wartych odwiedzenia. Masz więcej luzu i więcej wolności. Nigdzie się nie śpieszysz, bo nie musisz.

W naszej podróży do Indii czy Jedwabnym Szlakiem mieliśmy jedynie zaznaczone kilka ważnych miejsc, które „musieliśmy” odwiedzić. Wszystko inne zmieniało się wraz z czasem, naszą ochotą i… radami ludzi, których akurat spotkaliśmy po drodze. Połowa miejsc odwiedzonych w Indiach właśnie w ten sposób znalazła się na naszej mapie — to Hindusi nam o nich powiedzieli.

Kiedy wybieracie się na dwu-, trzytygodniowy urlop, kwestia planowania wygląda trochę inaczej. Wiadomo – ma się jakieś terminy i trzeba się w nich zmieścić. To, czy trzeba zobaczyć wszystkie zamki nad Loarą, czy też nie, zależy od indywidualnych preferencji. W przypadku krótkiego urlopu, lepiej zaplanować noclegi, trasę, którą mamy do przejechania, oraz miejsca, które chcemy odwiedzić. Bez względu na długość podróży istnieją rzeczy, o które zawsze należy zadbać.

Lekarz

Zanim wyjedziesz, odwiedź dentystę (!) i lekarza ogólnego. Miej pewność, że żaden ząb nie zaskoczy cię w trakcie zwiedzania Stambułu czy podjazdów w Alpach.

Wizy

Zanim wyrobisz wizy, sprawdź, jak długo są ważne i od którego momentu. Niektóre są ważne od momentu wjazdu do kraju, inne zaś od dnia ich wystawienia.

Zobacz także: Szczepienia podróżnika

Ubezpieczenie

Dowiedz się dokładnie, czy wykupione ubezpieczenie obejmuje podróż rowerową i w jakich krajach. Dowiedz się, co zapewnia ci to ubezpieczenie na przykład w sytuacji wypadku. Sprawdź, czy ubezpieczenie ma ograniczenia co do maksymalnej wysokości nad poziomem morza, do jakiej obowiązuje. Większość zwykłych ubezpieczeń traktuje przebywanie powyżej 3000 m n.p.m. jako uprawianie sportów ekstremalnych i często uwzględnienie takich opcji kosztuje dodatkowe pieniądze. W takiej sytuacji nawet spacer po La Paz, stolicy Boliwii (miasto leży powyżej 3600 m n.p.m.), to „wspinaczka” i nawet skręcenie tam kostki może nie być objęte ubezpieczeniem.

Pieniądze

Wożenie gotówki jest czasem konieczne. W niektórych krajach (np. Iran) nie można korzystać z zachodnich kart płatniczych ani bankomatowych. Liczy się tylko gotówka. Podobnie jest w krajach leżących „z dala od zachodniej cywilizacji”. Karta płatnicza wydaje się bardzo dobrym rozwiązaniem w krajach, w których sieć bankomatów jest dobrze rozwinięta. Mimo to zawsze sprawdź, ile będzie cię kosztowało wybranie pieniędzy z bankomatu i jakie masz dzienne limity. Sprawdź, czy w kraju, do którego jedziesz, łatwiej jest korzystać z kart Visa czy Mastercard.

Jeżeli wozisz ze sobą gotówkę, pomyśl, gdzie ją dobrze schować. Poukrywaj pieniądze w kilku miejscach i lepiej nie noś pasów biodrowych (saszetek, toreb typu „nerka” – przyp. red.). W wielu turystycznych krajach (np. Tajlandia i Indie) wszyscy doskonale wiedzą, że turyści właśnie w takich pasach chowają pieniądze.

Czasem warto ukryć pieniądze w samym rowerze. Wjeżdżając do Uzbekistanu, musieliśmy zadeklarować ilość wwożonych pieniędzy i wykazać wszystkie kwity z banków o ich wymianie. Jechaliśmy przy okazji do Tadżykistanu i w Uzbekistanie musieliśmy „zaopatrzyć się” w dolary. Wszystkie „nadliczbowe” schowaliśmy w kierownicy. Wystarczyło zdjąć chwyty, upchać banknoty zabezpieczone plastikowym woreczkiem i z powrotem zatkać kierownicę. Na szczęście nikt nie sprawdzał dokładnie rowerów, a i o sumę wywożonych dolarów też się nikt nie pytał.

Rodzina

Przygotujcie najbliższych na to, że wyjeżdżacie. Pamiętajcie, że będą się o was martwić. Opowiedzcie im, dokąd jedziecie, pokażcie zdjęcia i trasę. Możecie nawet zrobić im mapkę – niech wiedzą, gdzie jesteście. Niech to „zobaczą”.

Dobrym rozwiązaniem jest SPOT Satellite GPS Messanger. SPOT to niewielkie urządzenie, dzięki któremu (i dzięki technologii GPS) można wysłać wiadomość z każdego zakątka ziemi. Wezwać pomoc lub upewnić rodzinę i przyjaciół, że jesteśmy cali i zdrowi. Możemy im wysłać nasze dokładne położenie GPS, a nawet link do Google Maps, by mogli dokładnie zobaczyć, skąd wysłaliśmy wiadomość. Urządzenie działa na baterie i pozwala wysłać do 700 wiadomości bez potrzeby wymieniania zasilania.

Sprawdź: Czy i kiedy warto zaszczepić się przed wakacyjną wycieczką?

Fragment pochodzi z książki „Podręcznik przygody rowerowej”, Ania i Robert Robb Maciągowie (Septem, 2012). Tytuł, lid, śródtytuły oraz skróty zostały wprowadzone przez redakcję.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/4 lata temu
W drogę! Tak mój rower już w tym sezonie mi się przydał. Byłam w Świeradowie Zdroju pojeździć po kompleksie tras rowerowych Singltrek. Super było. Mieszkałam w uroczym miejscu w pensjonacie Malwa http://www.pensjonat-malwa.pl/ Rewelacyjne jedzonko tam mają.