Uważnie dobierajmy sprzęt!

Jak przygotować sprzęt narciarski do sezonu?

Sezon narciarski 2011/2012 czas zacząć! Na dobry początek zadbaj o odpowiednie przygotowanie nart do jazdy - naostrzenie krawędzi, nasmarowanie ślizgu i regulację wiązań. Jak przygotować sprzęt przed wyjściem na stok, radzi nasz ekspert, Piotr Tekiel.
/ 21.11.2011 13:18
Uważnie dobierajmy sprzęt!

Bardzo ważną kwestią, zarówno na początku sezonu narciarskiego, jak i przed każdym kolejnym wyjazdem na narty, jest sprawdzenie i odpowiednie przygotowanie sprzętu. Narty do jazdy możemy przygotować sami lub oddać je do specjalistycznego serwisu. Dla narciarza amatora najlepszym rozwiązaniem jest oddanie sprzętu w ręce profesjonalisty, który na podstawie wywiadu (styl jazdy, poziom zaawansowania, liczba dni na śniegu w roku) będzie wiedział, jak optymalnie przygotować go dla konkretnej osoby.

Słowniczek dla "zielonych"

Od stanu naszego sprzętu zależy przyjemność, jaką czerpiemy z jazdy, łatwość prowadzenia nart, jak również nasze bezpieczeństwo. Najważniejsze kwestie, o których nie możemy zapomnieć to:

- naostrzenie krawędzi,

- uzupełnienie ubytków w ślizgu,

- nasmarowanie ślizgu,

- regulacja wiązań,

Nawet, jeżeli zamierzamy skorzystać ze specjalistycznego serwisu, warto jest znać kilka podstawowych określeń związanych z przygotowaniem nart do jazdy. Serwisant może zadać nam pytania dotyczące preferowanych kątów krawędzi, podwieszenia, czy np. struktury ślizgu narty. Dobrze jest również samemu potrafić rozpoznać, kiedy nasze krawędzie i ślizgi wymagają konserwacji.

Ostrzenie krawędzi

Ostrzenie nart to podstawowy zabieg wykonywany w serwisach narciarskich. Prawidłowo naostrzone krawędzie zapewniają bezpieczną i komfortową jazdę - narty lepiej trzymają się podłoża w skręcie i łatwiej jest na nich jeździć po lodzie lub twardym śniegu. Krawędzie najszybciej tępią się w okolicach buta, czyli kluczowej części narty odpowiadającej za manewrowanie.

W zależności od naszych umiejętności narciarskich, typu podłoża i rodzaju stoku, narty powinny uzyskać odpowiedni kąt boczny i kąt podniesienia krawędzi (tzw. podwieszenie).

Kąt boczny (kąt między powierzchnią ślizgu i boczną powierzchnią krawędzi) najczęściej ostrzy się na 87-89 stopni. Im ten kąt jest mniejszy, tym lepiej narta wcina się w trasę. Przyjmuje się, że do jazdy amatorskiej najczęściej stosowanym kątem jest 88 stopni.

Podwieszenie (kąt między płaszczyzną ślizgu i dolną powierzchnią krawędzi) ostrzy się w przedziale 0,5-1stopnia. Dzięki podwieszeniu narta „nie zacina” (nie wcina się w stok wtedy, kiedy tego nie chcemy) i jest bardziej „posłuszna” w skręcie.

Smarowanie

Należy o nim pamiętać, gdyż nienasmarowany ślizg utlenia się, tracąc swoje właściwości jezdne. Nienasmarowana narta jest również bardziej podatna na wszelkiego rodzaju uszkodzenia. Kiedy na narcie pojawiają się białe plamki, jest to znak, że najwyższy czas ją nasmarować. Oddając narty do serwisu określmy w przybliżeniu pogodę, w jakiej będziemy jeździć. Inny smar odpowiedni będzie na ostry mróz, inny na wiosenny wyjazd, podczas którego śnieg jest ciężki i mokry.

Zobacz także:

Struktura ślizgu

Prócz smarowania, co pewien czas należy również odtworzyć strukturę ślizgu narty. Struktura, czyli seria drobnych nacięć na powierzchni ślizgu, odprowadza spod narty wodę powstałą w trakcie tarcia ślizgu o śnieg. Dzięki odpowiedniej strukturze narta lepiej porusza się po śniegu i jest szybsza.

Nowe narty

Często pojawia się pytanie, czy nowo kupione narty są od razu gotowe do jazdy? Otóż nie. Ślizgi nart, które trafiają do nas prosto od producenta, pokryte są jedynie smarem zabezpieczającym. Przed wyjściem na stok należy je przygotować odpowiednio do warunków, w jakich zamierzamy jeździć. Kwestia krawędzi zależy od producenta - niektóre narty mają od razu „nałożony" kąt, inne trzeba naostrzyć według własnych preferencji.

Regulacja wiązań

Zadaniem wiązań jest mocno trzymać but w czasie jazdy, a w momencie upadku narciarza natychmiast wypiąć but z narty.

Przed wyjściem na stok koniecznie sprawdźmy, czy mamy dobrze ustawioną siłę wypięcia w wiązaniach. Być może nie pamiętamy, że ostatnio pożyczyliśmy nasze narty dużo cięższemu znajomemu. Warto się upewnić, gdyż dobrze ustawiona siła wypięcia może w razie upadku uratować nas przed ciężką kontuzją. Sprawdźmy także, czy wysokość szczęk przodów zapięć nie jest za mała i czy ich nadmiernie nie wygina w przód. Koniecznie sprawdź, czy wskaźnik wskaźnik docisku buta do przodu na tyłach zapięć wchodzi we właściwe wycięcie.

Jeżeli nie jesteśmy pewni, czy nasze wiązania są dobrze wyregulowane, najlepiej udajmy się do serwisu. W internecie znajdziemy wiele wskazówek i tabel z wytycznymi, jak ustawić siłę wypięcia. Niestety zazwyczaj nie uwzględniają one wszystkich zmiennych, które powinniśmy wziąć pod uwagę podczas regulacji wiązań.

Zobacz także: Jak dobrać wiązania narciarskie?

Kiedy nasz sprzęt jest już odpowiednio przygotowany, nie pozostaje nam nic innego, jak tylko wyjechać w góry i cieszyć się ośnieżonymi trasami!

Miłej jazdy!