Czy zimno może leczyć?/fot. Fotolia

Chudnij zimą

Zima może być doskonałym okresem do rozpoczęcia przygody z racjonalną i zdrową dietą odchudzającą. Wydaje Ci się to być niemożliwe? Podpowiemy dlaczego warto spróbować właśnie teraz.
/ 22.11.2010 17:22
Czy zimno może leczyć?/fot. Fotolia

TEN moment

Lato – z czym Ci się kojarzy? Z upałami, szybkim męczeniem, wzmożoną potliwością, palącym i demotywującym do jakiejkolwiek aktywności Słońcem? To dobre wymówki. Zima z kolei rozleniwia Cię szybko zapadającym zmrokiem i niską temperaturą za oknem. Jak jednak „obrócić” te czynniki na naszą korzyść?

Zimą łatwiej

Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę z tego, iż jeśli mamy kilka centymetrów tu i ówdzie, zimą łatwiej będzie nam je ukryć i ruszając się, będziemy mniej skrępowani. Niska temperatura (zwłaszcza jeśli np. intensywnie przewietrzymy pokój, czy będziemy przebywać przez długi czas poza domem) mobilizuje nasz organizm do adaptacji do takiego środowiska. Ten proces również pochłania pewne ilości energii, którą tak bardzo chcemy spalić. Usprawnione jest krążenie, komórki są lepiej dotlenione. To wszystko ma istotny wpływ na procesy spalania. Takie warunki sprzyjają ruchowi. Wolniej się męczymy, jesteśmy wydajniejsi, organizm sam stara się „podkręcić wewnętrzny termometr”, mobilizując nas do aktywności.

Polecamy: Przeciwwskazania do masażu

Korzystaj z możliwości

Warto wykorzystać wszystkie możliwości ruchu, jakie daje nam ta pora roku. Wyjmijmy z szafy zakurzone sanki, wybierzmy się na narty, snowboard czy zabierzmy znajomych na łyżwy (jeszcze lepiej na świeżym powietrzu). Zimą nikt nie zamyka fitness klubów, czy basenów – one nadal stoją dla nas otworem. A może ktoś poczuje w sobie prawdziwego morsa i zapragnie morskich kąpieli? Aktywna zima sprawi, iż wiosnę powitamy „w formie”, będąc pełnymi energii i dobrego samopoczucia. Nie trzeba będzie się dłużej zastanawiać, jak zamaskować kolejną „zimową fałdkę”.

Pokonaj „ciepłolubnego” potwora

Dopóki nie skupimy się na „wyższych” celach, z pewnością odezwą się nasze najgorsze cząstki: cząstka domatora, wysublimowanego kanapowca, świątecznego objadacza, łóżkofila, czy zimowego leniwca. Nie zapominajmy, iż dążymy do pełni zdrowia uzyskanego poprzez zdrową dietę i regularny wysiłek fizyczny. Śnieg za oknem nie może być ważniejszy od marzeń o szczupłej sylwetce

Polecamy: Dieta w pracy

Zastanów się, jaki rodzaj ruchu sprawia nam największą frajdę zimą. Spiszmy przemyślenia i przystąpmy do działania. Nawet jeśli ma to być lepienie bałwana z dziećmi – warto! Zdaj sobie sprawę z tego, że także odgarnianie śniegu przy domowej posesji przyczynia się do spalania kcal i przypominajmy sobie o tym za każdym razem, kiedy przez myśl przebiegnie nam przekazanie tego obowiązku na innego domownika…. no chyba, że tym razem to my chcemy odgrywać rolę św. Mikołaja w czasie bożonarodzeniowej uczty.