Zegarek

Spóźnianie i punktualność mamy we krwi?

Wstałaś o szóstej rano, trzy godziny przed pracą, w nadziei, że tym razem ze wszystkim zdążysz. A i tak spóźniasz się kilka lub kilkanaście minut. Znasz ten scenariusz? Głupio ci, masz wyrzuty sumienia? Niestety badania pokazują, że spóźnialstwo masz zapewne we krwi...

Spóźnianie się przez wiele osób uznawane jest za brak szacunku, nieliczenie się z innymi, a w najlepszym razie - niefrasobliwość. Tymczasem istnieje kilka psychologicznych i być być może fizjologicznych powodów, dla których część ludzi nieustannie się spóźnia. Problemy ze spóźnianiem jest naprawdę często niezrozumiały - mówi Diana DeLonzor, autorka książki \"Nigdy się nie spóźnisz\", która bada zjawisko i. - Tak, spóźnianie się jest bardzo niegrzeczne, ale po wywiadach przeprowadzonych z setką osób wiem, że większość z nich naprawdę nie lubi się spóźniać, stara się być na czas, ale to jest coś, co jest ich zmorą przez całe życie. Oczekiwanie od chronicznie spóźniającej się osoby, żeby była na czas, to tak, jakby mówić osobie na diecie, aby osoba na czas jest jakby powiedzieć do osoby na diecie: \"Nie jedz tak dużo!\"
 
Dla wielu osób to problem, który zaczyna się już w dzieciństwie, a oni zawalają rzeczy nie tylko te, związane z innymi osobami, ale tez takie, które biją w nich samym. Na przykład przychodzą do kina w połowie seansu lub spóźniają się na rozmowę o pracę... Zdaniem DeLonzor, problem z byciem na czas może wynikać z podstawowych różnic w sposobie myślenia u wiecznych spóźnialskich, jak i tych, którzy są na czas. Badaczka przeprowadziła test w dwóch grupach ludzi: spóźnialskich i punktualnych. Wszyscy mieli to samo zadanie: musieli wybrać trzy, cztery strony w dowolnej książce, włączyć stoper, ale zakryć go, by był dla nich widoczny i zacząć czytać. Następnie bez patrzenia na stoper mieli go zatrzymać po 90 sekundach. Okazało się, że ci, którzy się nie spóźniają, przestawali czytać przed upływem 90 sekund, spóźnialscy - kończyli po upływie półtorej minuty. Taki test można przeprowadzić samodzielnie w domu - zachęca DeLonzor.
 
Badaczka dostrzegła związek pomiędzy przewlekłym spóźnianiem a pewnymi cechami osobowości, takimi jak lęk, niskie poczucie kontroli i tendencja do poszukiwania emocji. Badaczka podzieliła spóźnialskich na kilka typów (jednak większość łączy w sobie cechy różnych typów). Najliczniejszą grupę stanowią \"The Deadliners\", czyli osoby uzależnione od ostatecznego terminu. Niektórzy nie umieją żyć bez adrenaliny, która pojawia się w sytuacjach, gdy zziajani muszą biec do mety, by zdążyć ze zobowiązaniem. Tacy ludzie nie umieją się zmotywować do pracy, gdy maja na to czas. Dopiero jego brak powoduje wzrost napięcia i poziomu adrenaliny. Być może spóźniają się nieświadomie dlatego, żeby poczuć jej działanie.
 
Druga grupa, nazywana przez badaczkę \"producenci\" to ludzie, którzy nieustająco planują więcej niż są stanie zrobić. Wydaje im się, że mogą pobiegać, posprzątać dom, nastawić pralkę, odebrać ubrania z pralni chemicznej, wziąć prysznic i podrzucić do szkoły dzieci. I wszystko to w ciągu godziny...
 
Trzecia grupa to \"nieobecni myślami profesorowie\", czyli takie osoby, które są w stanie rozproszyć się w każdej sytuacji lub ci, u których zdiagnozowano nadpobudliwość psychoruchową. Taka osoba w czasie obowiązkowej czynności zobaczy krzywo wiszący obrazek i będzie musiała wstać, by go poprawić... To osoby, które maja problem z przemieszczeniem się z punktu A do punktu B, bo tak wiele rzeczy je rozprasza. Tym samy tracą kontrolę nad czasem, rozmieniając go na tysiące drobnych, nieznaczących czynności...
 
Do czwartej grupy zaliczają się buntownicy lub tacy, którzy lubią się spóźniać, ponieważ chcą, by inni na nich czekali. Być może takie osoby czują się nieważne, a dzięki spóźnieniu będą mogły na siebie zwrócić uwagę - uważa DeLonzor. O ile, trzy pierwsze grupy są największe i skupiają większość spóźnialskich, badaczka wyróżnia jeszcze grupy racjonalizatorów, czyli takich osób, które za swoje spóźnienie obwiniają wszystkich na około (korek, spóźniony autobus), wielbicieli, którzy z szacunku dla swojego dobrego samopoczucia robią to, na co właśnie maja ochotę (nie czuję się gotowy do wyjścia, teraz muszę poczytać) oraz \"unikaczy\", którzy cały czas starają się przed wyjściem z domu, oddaniem pracy, etc. poprawić to, co zrobili (zmienię strój, poprawię tekst).
 
Wkrótce: Co robić, żeby się nie spóźniać!
Podziel się: