szal

Zimowy szal nie zawsze sprzyja zdrowiu

Moda na obszerne, kilkakrotnie spowijające szyję szaliki, chusty i tzw. kominy trzyma się mocno – tymczasem właśnie teraz, zimą, warto wydobyć się z tego ciepłego kokonu.

W dzieciństwie, gdy tylko robiło się chłodniej, mama stale przypominała ci, zanim wyszłaś z domu: "Załóż szalik!". Uznałaś więc, że jego noszenie to wyraz dbałości o zdrowie? Sprawa nie jest oczywista... Oto kilka prawd o noszeniu szala.
 
1. Gruby szalik w zmiennym środkowoeuropejskim klimacie bywa po prostu za ciepły. Skóra pod nim przegrzewa się i poci, zaś wilgotne ciało wychładza się 20 razy szybciej niż suche. A wychłodzenie może źle wpłynąć na odporność. Dlatego osoby wciąż okutane szalem po uszy mogą przeziębiać się częściej, niż te wiatrem podszyte. 
 
2. Częste przegrzewanie okolic szyi rozhartowuje je: sprawia, że reagują mniej sprawnie
na nagłe zmiany temperatury otoczenia. A tych o tej porze nie brakuje, zwłaszcza gdy, kręcąc się po mieście, wstępujesz do – często przegrzanych – biur lub sklepów. To osłabia mechanizmy odpornościowe i zwiększa ryzyko sezonowych infekcji. 
 
3. Gdy się już przeziębisz (dorosłemu Polakowi zdarza się to średnio trzy razy w roku, częściej jesienią i zimą), wydalane z dróg oddechowych mikroby osiadają na twoim szaliku. Ten zaś może stać się lokalnym źródłem zakażenia, bo tej części garderoby nie pierze się zbyt często – a wirusy przeziębienia mogą przetrwać poza ludzkim organizmem w wilgotnych warunkach powyżej 4 dni. 
 
4. Przy minusowej temperaturze powietrza wydychana przez ciebie para wodna skrapla się i osiada na szaliku, jeśli otulasz się nim pod sam nos. W cieple ciała ta wilgoć paruje, co naraża na pierzchnięcie skóry twarzy oraz warg i może stworzyć dogodne warunki dla inwazji drobnoustrojów (np. wirusa opryszczki albo grzybów odpowiedzialnych za tzw. zajady). 
 
5. Przy silnym mrozie drobinki wilgoci z oddechu, które osiadły na podciągniętym wysoko szaliku, mogą nawet zamarznąć, a to grozi odmrożeniem policzków i brody!
 
6. Opatulenie się szalem po uszy usztywnia mięśnie i sprzyja bólom głowy! 
 
Wnioski? Gdy naprawdę jest zimno, szalik oczywiście zakładaj – zwłaszcza, gdy wieje silny wiatr, a powietrze jest wilgotne. Daje się wówczas we znaki tzw. efekt windchill: omiatana zimnym powiewem powierzchnia skóry paruje szybciej, co potrafi ekspresowo wychłodzić ciało. Szalik nie powinien jednak być zbyt gruby i nie podciągaj go powyżej podbródka. 
Podziel się: