detoks

O co chodzi z tym detoksem?

Mnóstwo ludzi stosuje tego typu zabiegi i kuracje. Popularność środków i sposobów mających – cytując – oczyścić organizm z toksyn i złogów nie słabnie od lat. Czy warto w ogóle na to poświęcać czas?

Popularność środków i sposobów mających – cytując – oczyścić organizm z toksyn i złogów nie słabnie od lat. Niezmiennym wzięciem cieszą się głodówki i picie wody z rozmaitymi dodatkami (np. sokiem z cytryny lub miodu) lub roślinnych naparów (z zielonej herbaty, pokrzywy, bratka...).  Nadzwyczaj popularne są specjalne programy żywieniowe, zwłaszcza monodiety (sokowa, kapuściana, pszeniczna, jogurtowa).oraz jadłospisy, w których królują określonego rodzaju produkty (np. siemię lniane, rodzynki, pietruszka). Rzesze fanów mają ćwiczenia oddechowe oraz sauna i łaźnia, inni zachwalają picie oleju, srebra koloidalnego lub tzw. zjonizowanych napojów oraz łykanie gotowych preparatów, które mają wspomóc oczyszczanie organizmu (m.in. z węglem lekarskim, algami, jodem, tzw. błonnikiem witalnym). Oferowane są też specjalne akcesoria i urządzenia, od naklejanych na podeszwy ziołowych plastrów po napędzany prądem "stymulator homeostazy". Chętni mogą się poddać stosownej kuracji, np. serii lewatyw, chelatacji lub terapii dźwiękiem. Długo by wyliczać... Jest więc coś na rzeczy – ale konkretnie: co? 

Ustalmy, o czym mowa 

Dla lekarza detoksykacja lub detoks to sposób leczenia uzależnienia od substancji psychoaktywnej (np. alkoholu). polegający na odstawieniu jej od ręki, połączony z terapią farmakologiczną i/lub psychologiczną. Mianem toksyn medycyna określa zaś trujące, czyli szkodliwe dla zdrowia lub życia, związki organiczne (jady) wytwarzane przez mikroorganizmy, rośliny i zwierzęta, a zatrucie to zespół objawów wywołanych działaniem na żywy organizm trucizny podanej w szkodliwej dla niego dawce. Zwolennicy niekonwencjonalnych terapii za toksyny uznają wszelkie potencjalnie szkodliwe dla zdrowia substancje, od tych wytwarzanych przez ludzkie ciało w procesach przemiany materii po związki trafiające do organizmu z zewnątrz, a przez złogi rozumie się tu owe substancje odkładające się w organizmie. 
 
Naturoterapeuci przekonują, iż skumulowane toksyny spowalniają metabolizm, powodują tycie, przewlekłe zmęczenie, depresję oraz liczne dolegliwości (bóle głowy, zaburzenia trawienia, snu, problemy skórne itd.), obniżają odporność i płodność oraz sprzyjają wielu chorobom, łącznie z nowotworami. Najszerszą definicję toksyn stosuje gałąź medycyny alternatywnej zwana medycyną detoksykacyjną: w tym wypadku ich źródłem mogą być bytujące w organizmie grzyby i pasożyty, ogniska zapalne (będące np. skutkiem infekcji lub schorzeń reumatycznych), substancje wytwarzane przemysłowo (tzw. chemia rolnicza i spożywcza, farmaceutyki, związki obecne w kosmetykach i przedmiotach codziennego użytku), metale ciężkie, pierwiastki promieniotwórcze. Mianem toksyn określa się tutaj również metabolity, czyli substancje produkowane przez komórki ciała, oraz tzw. immunokompleksy: związki biologicznie czynne powstające w organizmie wskutek kontaktu z wirusem, bakterią czy alergenem. Wyróżnia się tu również tzw. toksyny emocjonalne będące skutkiem nadmiernego stresu. 
 
Słowo detoksykacja jest rozumiane przez medycynę niekonwencjonalną w sposób bardzo szeroki - wyraża ono swoistą filozofię dbania o zdrowie, którego sednem jest aktywne eliminowanie wszelkich potencjalnie szkodliwych czynników. 

W mętnej wodzie dobrze ryby łowić

Fani metod niekonwencjonalnych traktują detoks jako zbiór uniwersalnych i bezpiecznych patentów pozwalających zadbać o zdrowie w wymiarze fizycznym, emocjonalnym, a nawet duchowym. Sceptycy zwracają uwagę, iż brak naukowych dowodów na to, by tak rozumiany detoks faktycznie służył zdrowiu, i sugerują, że poczucie ulgi, jakie daje niektórym oddawanie się tego rodzaju praktykom, jest wynikiem efektu placebo. Dla lekarzy potocznie rozumiany detoks to w najlepszym razie zawracanie głowy, w najgorszym – godne potępienia praktyki, które mogą utrudnić diagnozę rozwijających się schorzeń lub wręcz wpędzić zdrowego człowieka w chorobę. Nawet entuzjaści naturoterapii nie zaprzeczą jednak, że komercyjne usługi i produkty reklamujące się słowem "detoks" składają się na ogromny biznes nie podlegający ograniczeniom i kontroli, jakie dotyczą rynku medycznego. 
 
Weźmy np. Josefa Jonaša: ten czeski psychiatra praktykujący od ponad 20 lat jako naturoterapeuta stworzył własną metodę całościowego "oczyszczania organizmu z nagromadzonych toksyn". Terapia obejmuje diagnozę urządzeniem o nazwie Salvia (ma ono wykorzystywać "zmodyfikowaną metodę elektropunktury dr. Volla" i tworzyć "mapę toksycznych obciążeń organizmu") oraz suplementy diety oferowane pod marką Joalis (ich skład to enigma – zawierać mają "obrazy toksyn, które mózg odczytuje na podstawie widm emisyjnych i absorpcyjnych danej substancji"). Certy kowani przez dr. Jonaša terapeuci li- czą sobie za wizytę ok. 100 zł – kompleksowa terapia wymaga ich zwykle 5-6 w roku, a koszt stosowanych w tym czasie preparatów (ok. 70 zł za opakowanie) sięga 1300-700 zł. Łącznie wydać zatem trzeba od 1800 do 2300 zł rocznie. 

Stąpajmy po ziemi 

Usuwaniem z ludzkiego organizmu zbędnych i szkodliwych substancji zajmują się głównie płuca, wątroba, jelita, nerki i skóra. Bez wątpienia warto zadbać, by te organy pracowały jak najbardziej wydajnie – na co dzień, a nie tylko wiosną czy po świętach. I nie trzeba do tego żadnych nadzwyczajnych działań, wystarczy kierować się naczelną zasadą obowiązującą w medycynie: primum non nocere, czyli po pierwsze nie szkodzić. Nie rób więc tego, co ci ewidentnie nie służy. Czyli: 
NIE pal, odstaw tzw. energizery, nie przesadzaj z alkoholem i napojami z kofeiną 
NIE objadaj się, pij 1,5-2 l wody dziennie, ogranicz ilość zjadanego cukru i soli, produktów smażonych, grillowanych i wędzonych oraz przetworzonych przemysłowo, unikaj nadmiaru białka, tłuszczów nasyconych i warzyw obfitujących w szczawiany (szpinak, rabarbar, buraki)NIE dawaj się wkręcać w długotrwałe głodówki i niezdrowe diety (zwłaszcza bardzo niskokaloryczne i eliminacyjne – bez konsultacji z lekarzem) 
NIE przyjmuj zbędnych suplementów (ich ew. stosowanie zawsze konsultuj z lekarzem) i leków (zwłaszcza tych bez recepty, np. przeciwbólowych) 
NIE zalegaj na kanapie, kontroluj stres, wysypiaj się. 
 
Proste i nie wymaga szczególnych wydatków. A jeśli przypadło ci do gustu picie zielonej herbaty, konsumowanie sałatek, chodzenie do sauny czy ćwiczenia oddechowe, nie odmawiaj ich sobie: to godne polecenia każdemu elementy zdrowego stylu życia! ;)
 
Podziel się: