Patricia Kazadi - Biało-czarna

30.11.2010

Skąd ona się wzięła? Z kim się utożsamia – ojcem Kongijczykiem czy matką Polką? Gdzie przynależy? Kiedy zdała sobie sprawę z tego, że jest inna? Czy spotkała się z dyskryminacją?

Patricia Kazadi

Patricia Kazadi

fot. Aldona Karczmarczyk/AF PHOTO

– Myślisz o sobie: jestem biała czy jestem czarna?
Patricia Kazadi:
Nigdy nie czułam się czarna, bo utożsamiałam się ze swoim otoczeniem. Moi wszyscy koledzy byli i są biali, moja mama jest biała, moja babcia jest biała, mój wujek jest biały, drugi wujek jest biały. W domu było biało. Przyszłam do szkoły – biało. Idę ulicą – biało i nagle ktoś mówi do mnie: „Murzynka”. A ja na to: „Że co? Ano tak, rzeczywiście”. (Śmiech).

– Kiedy Cię pierwszy raz zobaczyłam, pomyślałam: skąd ona się wzięła?
Patricia Kazadi:
Jak to skąd? Z ojca mego i matki mojej.

– Ich miłość to podobno niezwykle romantyczna historia?
Patricia Kazadi:
Tata jest z Demokratycznej Republiki Konga. Przyjechał do Polski na stypendium na studia. Pierwszy rok spędził w Lublinie, ucząc się języka polskiego. Tam poznał mamę. Zobaczył ją na schodach akademika i powiedział, że zakochał się od pierwszego wejrzenia. Mama początkowo nie wykazywała zainteresowania.

– A może przeraził ją kolor skóry?
Patricia Kazadi:
To akurat mamie nie przeszkadzało. Jest dość odważna i dla miłości jest w stanie skoczyć w ogień, ale wtedy nie chciała może z nikim się wiązać? Więc mój tata, nie myśląc zbyt długo, zaczął adorować jej współlokatorkę z akademika.

– Z premedytacją?
Patricia Kazadi:
Z premedytacją. Przynosił jej kwiaty, niemieckie czekoladki i winylowe płyty. Cel osiągnął. Mama zaczęła robić się zazdrosna. Pewnego dnia tata zapukał do drzwi, mama mówi, że niestety koleżanki nie ma, a on na to: „Przyszedłem do ciebie. Wpuścisz mnie?”. Otworzyła drzwi, tata włączył płytę, utwór Marvina Gaye’a „Lets Get It On” i… oświadczył się ze słownikiem w ręku.

– Patricia, to nie mogło być takie proste. Czarnoskóry z Konga i biała dziewczyna z Łukowa na wschodzie Polski?
Patricia Kazadi:
Nie wiem, nie było mnie wtedy na świecie. Wiem jednak, że mama przez cztery lata przygotowywała rodzinę na to, że zamierza poślubić tatę. Zapraszała go do domu na święta, najpierw jako kolegę. Najszybciej z całej rodziny zaakceptowała go babcia, potem był ślub, a dwa lata po ślubie urodziłam się ja.

– Twoja oliwkowa cera! Wzbudzałaś sensację?
Patricia Kazadi:
Gdy przyjeżdżałam do Łukowa do babci, bo mieszkaliśmy już wtedy w Warszawie, ludzie zaglądali do wózka: „O, jakie ma duże, czarne oczy! Jaka ładna!”. Nie robili tego złośliwie, ale pamiętam, że bez przerwy się na mnie gapili, a mnie to denerwowało do tego stopnia, że pewną panią kopnęłam w nos. Miałam wtedy może ze dwa lata.

– Ale podobna jesteś do taty czy do mamy?
Patricia Kazadi:
Oj, chyba jednak do taty, bo mama jest filigranową, szczupłą blondynką z niebieskimi oczami (śmiech). A tak na poważnie to opinie są różne, podobno mam oczy i mimikę taty, ale uśmiech i głos mamy.

– Ojciec mówił Ci, jak reagować na przejawy rasizmu?
Patricia Kazadi:
Ja tego rasizmu właściwie nie odczuwałam. Podglądałam tylko, jak tata reaguje na zaczepki. Ma poczucie humoru, więc wszystkie uwagi związane z jego pochodzeniem obracał w żart. Pamiętam, jak jakaś pani kiedyś spytała, czy w Kongo to się jeździ na słoniach? A ojciec odparł, że to zależy od majątku. Jak ktoś jest biedny, to jeździ na słoniu, a bogatszy na lamparcie, lwie lub jaguarze, stąd nazwa samochodu jaguar. I wiesz, że babka w to uwierzyła??!!

Porozmawiajmy o gwiazdach - forum >>

Krystyna Pytlakowska / Viva!
Oceń artykuł 12 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Opinie
gość2011.04.21 13:46
takie "kongijskie" i ten jej dom jest też "kongijski"! A tak naprawdę, pokażcie zdjęcia nóżek mamusi i wyciągów z kont tatusia.
Kis2010.12.02 00:22
Bardzo miło ogląda się tę naszą pannę Kazadi.
prowokancja ;)2010.12.02 00:08
Ma tez piekne rysy twarzy, cudny nos. No i podoba mi sie jej stosunek do Polski, kraju w ktorym sie urodzila . Wspaniala, czarna Polka.
Raport specjalny
Video
Frąckowiak rozpływa się nad nowym facetem