Coco Chanel - Rewolucjonistka

24.06.2009

Ten sezon znów będzie należał do Chanel. Tym razem jednak w kinie. Po 38 latach od śmierci królowej mody na ekranach pojawią się aż trzy jej filmowe biografie. Dlaczego dopiero teraz?

Coco Chanel

Coco Chanel

fot. BE&W

Czerń: kolor dzieciństwa spędzonego w sierocińcu przy klasztorze. Sztuczne perły: bo nie stać jej było na prawdziwe. Żakiet: biała piżama jej kochanka, w której chodziła po domu. Coco Chanel nie musiała stwarzać stylu, ona nim po prostu była. Sceny ze swojego życia przerobiła na stroje. To je dynie było szczere, bo w prawdziwym życiu musiała kłamać... 

Będąc córką analfabetki i pijaka, chciała uchodzić za damę z wyższych sfer. Czasem już sama gubiła się w kłamstwach, które opowiadała w wywiadach. Raz wychowywały ją zakonnice, innym razem „ciotki, od których uciekła, bo wpajały jej zbyt surowe zasady”. W młodości ważną postacią był dla niej wuj, „który w swojej wielkiej posiadłości uczył ją jazdy konnej”. Była też wersja o bogatym ojcu, który „zaginął podczas jednej z zamorskich podróży”. Coco płaciła swoim braciom za milczenie na temat przeszłości. Mówiła: „Wymyśliłam swoje życie od początku do końca, bo to, które dostałam, nie podobało mi się”.

Pyskata Gabrielle
Naprawdę miała na imię Gabrielle. Naprawdę urodziła się w 1883 roku, czyli 10 lat wcześniej, niż oficjalnie podawała. Po 80. urodzinach pytana o wiek odpowiadała: „To zależy od dnia”. Biografowie ekscytowali się kłamstewkami Coco, ale nie mogli przez nie uzgodnić jednej wersji jej życia. Być może właśnie dlatego film o słynnej projektantce tak długo nie powstawał. Za to w tym roku swoje premiery mają aż trzy.

Pierwsza produkcja – „Coco avant Chanel” – już jest hitem we Francji. Tytuł filmu to jego najlepsza reklama: kim była Coco, zanim została słynną Chanel? Wychowywała się w sierocińcu. Albert Chanel oddał córkę pod opiekę sióstr zakonnych po śmierci jej matki. Tam mała Gabrielle nauczyła się szyć i... znienawidziła niedziele. Przez sześć lat w każdą niedzielę bezskutecznie czekała na ojca (kiedy dorosła, w tym dniu zawsze pracowała). Gabrielle od najmłodszych lat była samowolna i pyskata. W Owernii, górzystym regionie Francji, gdzie przyszła na świat, kobiety są twarde. Właśnie cięty język i pewność siebie wyróżniały Chanel spośród skromnych koleżanek. W koszarach w Moulins, gdzie nocami dorabiała jako szansonistka, zwróciła przez to na siebie uwagę zamożnego Etienne’a Balsana, syna przemysłowca. To on jako pierwszy nazwał 20-letnią Gabrielle Coco organizowane w domu przyjęcia i sadzał do stołu w kuchni ze służbą. Odwiedzał ją tylko nocą w sypialni. Mimo to Coco zacisnęła zęby. Uznała, że nie ma nic do stracenia, bo i tak nic nie posiadała. Zaczęła zaskakiwać otoczenie ekscentrycznymi kreacjami. Miała w szafie tylko dwie sukienki, więc chodziła w ubraniach Etienne’a. Przerabiała jego garnitury, płaszcze i kapelusze. To właśnie wtedy wpadła też na szokujący wówczas pomysł, żeby kobiety nosiły wygodne, męskie spodnie.

Dopięła swego: bogaty przyjaciel wreszcie przedstawił ją znajomym. Coco nigdy jednak nie dała po sobie poznać, że jest od Etienne’a materialnie uzależniona. Była zbyt dumna. Audrey Tautou, która zagrała projektantkę w filmie „Coco avant Chanel”, w wywiadzie dla „Twojego Stylu” mówiła: „Ona miała charyzmę. Nawet gdy była jeszcze tylko utrzymanką bogatych mężczyzn, zachowywała się z taką pewnością siebie, że damy z towarzystwa, zamiast potępiać, szły w jej ślady”. 

Sylwia Borowska / Party
Oceń artykuł 8 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Opinie
Wolverine2009.06.26 14:56
Nastapil jakis glupi blad w sondzie pod artykulem. 3 odpowiedz jest bledna i kompletnie nieadekwatna. Wynik sady dowodzi o braku znajomosci projetow i ideologi marki Chanel w Polsce. Chanel nigdy nie projektowala dla "wszystkich", czytaj kobiet, ktorych nie bylo stac na zakup jej ciuchow i perfum. jej projekty, podobnie jak Christiana Diora byly zawsze skierowane do kobiet z tak zwanych elit, i society, ktore dysponowaly srodkami na zakup jej ciuchow. Zawsze podkreslala ze tym co wyroznia jej cuichy jest ekskluzywnosc. Polecam biografie napisana przez Henr'yego Gidela.Tak jest tez dzis, Chanel pozostaje marka luksusowa na ktora pozwolic moga sobie jedynie bogate klientki. Zakup 30 ml Chanel No.5 nie swiadczy o tym ze stac kogos na ubieranie sie w butiku Chanel.