Jacek Borkowski - Do trzech razy sztuka

07.05.2009

Trzecia żona i dzieci sprawiły, że Jacek Borkowski znów czuje, że żyje. Dlatego przed 50. urodzinami aktor zdobył się na jeszcze jedno szaleństwo – udział w „Jak Oni śpiewają”.

Jacek Borkowski

Jacek Borkowski

fot. STUDIO 69

Na swojej stronie internetowej Jacek Borkowski (50) przedstawia się żartobliwie jako… „lek”. Działa pobudzająco i rozweselająco. Ma wielkie serce, słodki uśmiech i ciepły radiowy głos, który działa kojąco nawet na surowe jury show „Jak Oni śpiewają”. Na udział w piątej edycji programu namówiła aktora dyrektor programowa telewizji Polsat Nina Terentiew. To był strzał w dziesiątkę! Jacek Borkowski nie tylko zdobywa wysokie noty i wokalnie „miażdży” konkurencję. Udział w programie dał mu coś więcej – oddech po trudnym rozwodzie.

Medialne rozstanie
O trwającym niemal sześć lat rozwodzie z Katarzyną Borkowską rozpisywały się gazety. Proces wciąż przekładano, bo małżonkowie albo nie stawiali się na rozprawach, albo nie mogli dojść do porozumienia w kwestiach finansowych. Spekulowano, że tak naprawdę to z winy aktora rozpadł się ten związek. – Nie będę rozmawiał na temat mojego byłego małżeństwa. To nie była kobieta dla mnie. W naszym związku zabrakło partnerstwa i osoby, na której mógłbym się oprzeć w chwilach słabości – zdradza „Party” aktor. Dlaczego zwlekał z rozwodem? – Czekałem, aż nasza córka wydorośleje, chciałem jej zaoszczędzić cierpień. Mimo to Karolina bardzo przeżyła nasze rozstanie – mówi. – Był czas, że nie odzywaliśmy się z tatą do siebie. Poszliśmy jednak po rozum do głowy i zawalczyliśmy o naszą miłość. Trochę zajęło, zanim przyzwyczaiłam się do nowej sytuacji. Teraz jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi – mówi „Party” Karolina Borkowska.

Zanim aktor związał się z Katarzyną Borkowską, był już raz żonaty. Jeszcze na studiach poślubił swoją koleżankę. Małżeństwo okazało się nieporozumieniem. Drugi związek też się zakończył fiaskiem. Decyzję, która zmieniła jego życie, podjął 27 listopada 2002 roku. Właśnie wtedy poznał miłość swojego życia, obecną żonę Magdalenę Gotowiecką (36). Ten dzień Jacek Borkowski wspomina z rozrzewnieniem. Jechał wtedy z Wrocławia do Gdańska na plan filmowy. Po drodze zatrzymał się w Toruniu. – Wszedłem do restauracji Sfinks na starówce i… oniemiałem! Przy stoliku siedziała piękna kobieta. Po pięciu minutach podszedłem do niej, przedstawiłem się, a po kwadransie wiedziałem już, że Magda jest kobietą, jakiej całe życie szukałem i zostanie moją żoną. Miałem wtedy 43 lata, nie było na co czekać – żartuje Borkowski. – Gdy Jacek wszedł do restauracji, zrobił się szum. Kelnerzy traktowali go jak hollywoodzką gwiazdę – śmieje się jego ukochana. – Gdy na mnie spojrzał, pomyślałam: Rafalski z „Klanu”! Kiedy podszedł do mojego stolika, byłam zaskoczona, że znany aktor może być tak naturalny. Oczarował mnie. Ale kiedy następnego dnia po spotkaniu powiedział, że mnie kocha, nie uwierzyłam – opowiada Magdalena Borkowska. – Zakochałam się w nim bez pamięci, gdy we Wrocławiu zorganizował recital, na którym śpiewał tylko dla mnie – dodaje. Po miesiącu Jacek wyprowadził się z domu i wynajęli z Magdaleną mieszkanie. Wkrótce jego ukochana była w ciąży. – Zawsze chciałem mieć dużą rodzinę, bo tylko ona nadaje sens. Nie wyobrażałem sobie życia bez dzieci – mówi aktor.

Jacek Borkowski w utworze "Sex Bomb"


Magdalena Jabłońska / Party
Oceń artykuł 16 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Video
Paulina Krupińska spędziła wakacje na rajskiej wyspie

<