Kamilla Baar: "Jeszcze powiem: kocham"

23.04.2009

Czuła, że przełom w jej życiu nastąpi, gdy skończy 30 lat. I tak się stało. Rozstała się z mężem, zamieszkała sama. Kamilla Baar mówi, że dopiero teraz czuje się silna.

Kamila Baar

Kamila Baar

fot. Błażej Żuławski / GOOD IDEA

Kamilla Baar uwielbia nowe miejsca i chciałaby podróżować jak najwięcej. To jeden z jej wymarzonych sposobów spędzania czasu i wydawania pieniędzy. Najwspanialej jest wyjeżdżać w zakątki tajemnicze, takie, które trudno scharakteryzować w jednym słowie. Godzinami można się wtedy włóczyć bez pośpiechu, poznając przyrodę, obserwując ludzi, odkrywając kuchnię. Spotykam się z Kamillą w takim właśnie zakątku świata. Gibraltar to miejsce na samym końcu Europy, w którym mieszają się kultury, języki i obyczaje. Kamilla często jest tu zamyślona, refleksyjna.

Filigranowa, delikatna, nie wygląda na swoje 30 lat. I w niczym nie przypomina przedsiębiorczej, dynamicznej i pewnej siebie bohaterki filmu Juliusza Machulskiego „Vinci”. To właśnie ta rola przyniosła jej największą popularność. To było w 2005 roku. Wtedy jako jedyna debiutantka została nominowana do Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego dla aktorki młodego pokolenia. Krytycy pisali, że oto narodziła się gwiazda w hollywoodzkim stylu i że teraz będzie już tylko przebierać w propozycjach. Ale Kamilla Baar propozycje raczej odrzucała, bo nie chciała grać w serialach, tylko robić prawdziwe kino. Swoje miejsce znalazła w warszawskim Teatrze Narodowym. Tutaj zagrała w „Mroku”, „Ślubach panieńskich”, „Kosmosie”, głośnej „Fedrze”.

Do Gibraltaru Kamila Baar przyjechała, aby zagrać w filmie „Generał. Zamach na Gibraltarze”, o ostatnich dniach życia Władysława Sikorskiego. Wcieliła się w Zosię, ukochaną córkę polskiego generała, dla ojca gotową poświęcić życie. Teraz, spacerując uliczkami Gibraltaru, rozmyśla o granej przez siebie postaci. Co tak naprawdę wydarzyło się tu 65 lat temu, kiedy Zosia razem z ojcem, premierem rządu Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie, mieszkała w Pałacu Gubernatora? Czy razem z nim spacerowała tymi samymi szlakami, co my teraz? Czy była tu szczęśliwa?

– Jak myślisz, co Zosi tak bardzo imponowało w ojcu generale?
Kamilla Baar:
Myślę, że on był dla niej uosobieniem męskości. Szorstki w obyciu, zamknięty w sobie, jednocześnie umiał być dla niej ciepły. Był także niezwykle zdecydowany w podejmowaniu decyzji, miał szalenie silną osobowość. No i był szarmancki wobec kobiet, elokwentny i oczytany. Trudno było jej w życiu znaleźć mężczyznę, który byłby wspanialszy niż on. To prawda, że ojciec odgrywa ogromną rolę w życiu każdej kobiety. Niezależnie od tego, czy ma braci, kolegów, to on jest dla niej pierwszym ważnym mężczyzną. I nic tego nie zmieni.

– Córka Sikorskiego odziedziczyła po nim wiele cech. Ty też jesteś podobna do ojca?
Kamilla Baar:
Po tacie mam nogi (śmiech). I po nim odziedziczyłam pasję do wszystkiego, co robię. Ambicję, zasadniczość i pracowitość. A po mamie na pewno kobiecość i ciepło – jak ona, wszędzie, gdzie się pojawię, stwarzam „dom” – miłość do dzieci i... kokieterię – kiedy wiem, że jest potrzebna.

– Kiedy powiedziałaś tacie, że chcesz zostać aktorką, przyklasnął?
Kamilla Baar:
Nie. Początkowo przeciwnie. Ten pomysł był dość szalony. Cała rodzina martwiła się, mając oczywiste przekonanie, że gdybym była córką Jerzego Stuhra, to pewnie miałabym szansę... ale to nie jest miejsce dla córki Konrada Baara. Ale kiedy dostałam się do Studia Aktorskiego Doroty Pomykały w Katowicach i tata zobaczył moją autentyczną pasję, był ze mną. Mimo że czesne za studio było drogie, a dla rodziców był to duży finansowy wysiłek, pieniądze na naukę zawsze dostawałam.

Iza Bartosz / Viva
Oceń artykuł 60 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Opinie
miki adix2013.02.11 19:49
to najpiękniejsza polska aktorka kamilla baar
miki2013.02.11 19:44
to najpiękniejsza polska aktorka kamilla baar
PaniZieleń2012.11.04 21:21
Cóż Polska zawsze będzie przesiąknięta antysemityzmem,my nienawidzimy was,wy nienawidzicie nas.Nie jestem fanką Baar,ale nie popieram komentarzy anty tylko dlatego,że ma ,,zrujnowane" pochodzenie.Odrazu dopiszę,że Żydówką nie jestem,bo napewno ktoś sie wydrze,że solidaryzuje się ze swoimi braćmi.
nauczycielka2012.10.29 15:52
Kamilko...............serdeczne gratulacje!!!!!..........jesteś wspaniała zawsze staram się oglądać wszystko gdzie grasz.
wielbiciel2012.03.04 23:49
Kamillka jesteś piękną kobietą. Gdzie się pojawisz tampiękno roznosisz
Bromeusz2012.02.24 23:23
Nie wiem dlaczego ta aktorka nie powie wprost o swoim żydowskim pochodzeniu tylko coś tam kręci i wciska ludziom kit.Może wstydzi się ,że jest żydówką ?
Żurom2010.05.05 11:40
Tylko bez spinek.
malwina2009.05.01 16:04
Kolejna lansowana żydówa.
Video
Kasia Cichopek spełnia marzenia chorych dzieci

<