Radosław Majdan: "Zgadnijcie, kogo kocham!"

26.01.2009

Radosław Majdan

Radosław Majdan

fot. Piotr Porębski/Metaluna


– A Dorota była jak żona marynarza?
Radosław Majdan:
Mój tata jest marynarzem. Mama  wychowała trójkę dzieci. Zawsze dla mnie byli przykładem małżeństwa. Może więc to porównanie nie jest zbyt trafne. W każdym razie nasze drogi się jakoś rozjeżdżały. Dorota koncertowała, miała sesje dla gazet, nagrania w telewizji. A ja… Co mogłem zrobić? Jestem piłkarzem, musiałem być z moim klubem. Zagubiliśmy się wtedy.

– Bałeś się jej kariery?
Radosław Majdan:
Wręcz przeciwnie. Nigdy nie miałem kompleksu, że może być bardziej popularna ode mnie czy więcej zarabiać. Pieniądze dla mnie w ogóle się nie liczą. Łatwo mi przychodziły od najmłodszych lat. Uważam tylko, że jest fajnie, gdy się je ma. Ale gdybym miał miliardy, a nie miał miłości, byłbym nieszczęśliwy. Pieniądze nigdy nie były dla nas powodem rozdźwięków, chociaż gazety nam to wmawiały.

– Teraz piszą, że jesteś na rozstaju, nie wiesz, co będzie z graniem i że też dlatego rozsypało Ci się życie prywatne.
Radosław Majdan:
Znowu jakaś bzdura. To prawda, że będę musiał wymyślić jakiś sposób, by funkcjonować zawodowo, bo sportowiec mający 36 lat dobiega wieku emerytalnego. Ale tego się nie boję – mam kilka pomysłów. Za wcześnie je teraz zdradzać. I na pewno życie prywatne nie ma wpływu na moją karierę.

– Ale na irytację ma? Czytam co chwilę, że wchodzisz w jakieś zatargi, uderzyłeś dziennikarza.
Radosław Majdan:
No widzisz, piszą… Piszą, a potem nie prostują. Dziennikarza nie uderzyłem, wygrałem sprawę w sądzie, który mnie uniewinnił. Lecz o tym już nie napisano, bo to nie podnosi nakładu pism. Proszę cię, nie przytaczaj plotek.

– Musieliśmy jednak je sobie wyjaśnić.
Radosław Majdan:
Ja nie mam w sobie agresji. I zostałem tak wychowany, aby nie robić krzywdy innym. Ci, co mnie znają, wiedzą, jaki jestem. Staram się ludzi rozumieć i szanować. Inaczej działałbym wbrew sobie. A poza tym, kiedy mam negatywną energię, jaką miewa każdy człowiek, rozładowuję ją na treningach.

– Spędziliście z Dorotą bez siebie trzy miesiące. Jakie one były dla Ciebie?
Radosław Majdan:
No cóż, wydawało mi się, że zacznę inne życie. Że możliwe, iż tak już zostanie, bo trudno nam się dogadać. Ja wyjadę za granicę, poznam nowych ludzi, zapomnę. Ale z drugiej strony myślałem, czy zbyt łatwo nie odpuszczam, że szkoda tych pięciu lat i tego daru, który dostaliśmy od Boga – miłości. Że być może już nic się nam podobnego nie zdarzy. I ja po 10 latach dojdę do wniosku, że straciłem coś bardzo cennego, bo nie zawalczyłem, bo się uniosłem honorem. Będę żałować. A potem spotkaliśmy się i resztę już wiesz…

– Wiem: mocne bicie serca. Trzeba więc walczyć?
Radosław Majdan:
Trzeba. By sobie nie wyrzucać potem, że szansa została zaprzepaszczona. Dlatego będę rozmawiał z Dorotą. Żebyśmy odwrócili proporcje – więcej szczęścia niż cierpienia.

– To jest możliwe?
Radosław Majdan:
Skoro przez pięć lat dawaliśmy sobie szczęście? To chyba tak. W rzeczywistości tylko od nas zależy, ile sobie i czego dajemy.

Krystyna Pytlakowska / Viva
Oceń artykuł 34 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Opinie
Ajka2009.12.13 00:33
Najlepsze co zrobiłeś to zostawiłeś, tą kretynke :) Tak trzymaj pokazujesz klase, i zyskujesz sobie tym samym uznanie ludzi.
Ajka2009.12.13 00:32
Najlepsze co zrobiłeś to zostawiłeś, tą kretynke :) Tak trzymaj pokazujesz klase, i zyskujesz sobie tym samym uznanie ludzi.
pio2009.02.04 10:28
Radziowi sie kasa konczy to eks Doda by sie przydala.
op2009.02.04 10:27
Maja pretensje do mediow, wiec po co rozmawiaja o swoim zyciu prywatnym???
sylwia332009.02.04 09:42
Dorotka jest szalona ale kochana i wszyscy jej fani o tym wiemy!!!! Życze WAm wszystkiego naj naj aby się WAm wszystko poukładało tak jak sobie zapragniecie!!!!! Pozdrawiam serdecznie
Bozena2009.01.30 09:07
Mysle,ze Pan Majdan mowi prawde o ciezkim i poplatanym zyciu dwojga ludzi.Ich popularnosc i praca rozlaczyla.Pogubili sie,bo przeciez jak ciezko jest utrzymac normalny zwiazek wie kazdy z nas.Ot sprawa Kaziu-Kaziu zakochaj sie! tez swiadczy o tym ,ze nawet dlugoletnie malzenstwo z 4 dzieci nie przetrwalo.Czy ktos zna recepte na sukces?
Polka2009.01.28 10:46
Życzę Panu powodzenia w uwodzeniu.To będzie duże wyzwanie ale Pan jest zdeterminowany. Jeszcze będziecie razem. Przyjacielska rada: niech Pan odsłoni swoje czoło bo to daje wrażenie braku pewności siebie, fryzura mocno naciągana. Zakola czy nawet całkowity brak włosów też może być sexy. A nowy wizerunek może podkręci Panią Dorotę. Ona lubi mocnych facetów, którzy nie boją się mieć odmiennego zdania od większości ludzi.
Benigna2009.01.27 17:37
Życzę im jak najlepiej, ale dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki. benigna.bloog.pl
Mira2009.01.26 12:29
Widać, że Majdanowi zależy na tej szalonej kobiecie. Ciekawe tylko, czy Dodzie zależy na nim...
Video
Małgorzata Rozenek o związku z Radosławem Majdanem