POLECAMY

Zbigniew Wodecki miał udar!

Artysta jest w szpitalu. Jaki jest jego stan?

Edyta Liebert / 2 tygodnie temu
Zbigniew Wodecki miał udar! fot. ONS.pl

Zbigniew Wodecki miał udar? 67-letni muzyk trafił do szpitala 9 maja.

Niepokojące wieści przekazał mediom serwis przeambitni.pl. Według informacji zdobytych przez portal, kompozytor i piosenkarz trafił do szpitala we wtorek. - Potwierdzam oficjalnie, że Zbigniew doznał udaru i jest hospitalizowany. Jedynie tyle mogę powiedzieć, nic więcej nie wiemy, sami oczekujemy na informacje - oświadczył Mariusz Nowicki, menadżer artysty. - Jeśli będziemy coś więcej wiedzieć, razem z rodziną wydamy oświadczenie - dodał.

Najbliższy koncert Wodeckiego w Gnieźnie został odwołany oficjalnie z przyczyn organizacyjnych. Najbliższy planowany, zgodnie z informacjami na stronie internetowej piosenkarza, planowany jest na 16 lipca w Ostródzie. Czy Zbigniew Wodecki przebywa w szpitalu

Gdy dochodzi do udaru, liczy się czas. Przeczytaj, dlaczego to tak ważne

AKPA

Zbigniew Wodecki miał udar

Ostatnio juror "Tańca z gwiazdami" miał sporo zmartwień. Od lat piosenkarz wraz z żoną odpoczywał od miejskiego zgiełku w swoim ukochanym domu w Winiarach pod Krakowem. Jednak lokalne podtopienia sprawiły, że w budynku nie da się już mieszkać. Artysta zdradził, że płynąca tuż nieopodal rzeka Raba całkowicie zniszczyła dom.

- W tym domu nie da się już mieszkać. Wejście do środka grozi kalectwem albo nawet śmiercią, bo ziemia spod budynku osunęła się razem ze zwałami błota. Żal mi tego domu, tak samo jak całej mojej rodzinie. Polubiliśmy go i sporo czasu mu poświęciliśmy. Ogród mojej żony też został zrujnowany – przyznał ze smutkiem muzyk w jednym z tygodników plotkarskich.

Zbigniew Wodecki stracił dom

Stres z powodu utraty domu mógł przyczynić się do pogorszenia stanu zdrowia Zbigniewa Wodeckiego. Sam muzyk niechętnie wypowiadał się na temat swojej kondycji zdrowotnej, dementował plotki o chorobach czy dolegliwościach.

Zbigniew Wodecki uwielbia występować i żyje dla sceny - w zeszłym roku występował na Opener Festiwal z zespołem Mitch & Mitch. "Nigdy nie byłem na topie i to mi odpowiadało" - mówił wtedy w wywiadzie dla Viva.pl. Kiedy wydał pierwszy krążek ("1976: A Space Odyssey"), przeszedł on bez echa, a teraz pokrył się złotem. To dodało mu skrzydeł - wierzymy, że Zbigniew Wodecki dojdzie do siebie. Jego słuchacze wierzą, że zagra jeszcze niejeden koncert.

Nowe fakty w sprawie śmierci Magdaleny Żuk

 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)