POLECAMY

PRO-TEST świadomego konsumenta

Czy czujesz się świadomym konsumentem? Wiesz, co podajesz swojej rodzinie na obiadowym talerzu? Co wklepujesz w swoją skórę podczas codziennej pielęgnacji twarzy? Jeśli tak, to nie musisz czytać tego wywiadu.
Czy czujesz się świadomym konsumentem? Wiesz, co podajesz swojej rodzinie na obiadowym talerzu? Co wklepujesz w swoją skórę podczas codziennej pielęgnacji twarzy? Jeśli tak, to nie musisz czytać tego wywiadu.

PRO-TEST świadomego konsumenta

A jeśli masz wątpliwości co do tego, czy jakość tego, co jesz lub czym pielęgnujesz swoje ciało, jest taka, jak mówią reklamy, to lepiej zastanów się, czy nie stałeś się idealnym odbiorcą produktów, jakie można kupić – idealnym, czyli zwyczajnie niemyślącym i nieumiejącym czytać etykiet. Bo takich kupujących producenci niektórych produktów lubią niestety najbardziej.

Co to jest PRO-TEST, czym się zajmuje i jakie są skutki jego badań – tego dowiecie się z poniższego wywiadu z przedstawicielką PRO-TEST-u Joanną Wosińską, który można zareklamować hasłem: pokaż PRO-TEST-owi, co kupujesz, a oni powiedzą ci, jakim jesteś konsumentem.

Jaki cel przyświeca Państwa badaniom?
Testy publikowane przez Fundację Pro-Test mają dwa główne cele: Przede wszystkim podniesienie świadomości konsumentów, aby podczas dokonywania wyborów zakupowych dysponowali pełną wiedzą na temat jakości produktów, które lądują w ich koszykach i po drugie – dzięki wynikom testów producenci wiedzą, jak wypada ich produkt na tle konkurencji i co mogą ewentualnie poprawić.

Skąd bierze się coraz większe zainteresowanie tym, czym Państwo się zajmują?
Myślę, że wzrasta świadomość Polaków – któż nie chce wiedzieć, na co wydaje pieniądze w sklepie? Poza tym myślę, że inne media, które współpracują z nami, przestają powoli bać się producentów.

Kto u Państwa przeprowadza testy (z kogo składa się Państwa zespół testerów)?

Testy konsumenckie wykonywane są w akredytowanych laboratoriach na terenie całej Europy.

Na ile można wierzyć Państwa testom? Czy jeśli konsument stwierdzi na podstawie badań PRO-TESTU, że produkt, którego używa, jest dla niego szkodliwy, to może bez zahamowań udać się do UOKiK i złożyć skargę na producenta?
Testy są przeprowadzane przez akredytowane laboratoria. Ich wyniki są więc godne zaufania.

Tak szeroki badawczy asortyment wymaga dużych nakładów, zarówno finansowych, jak i personalnych. Z czego Państwo się utrzymują? Wchodzi w grę jakieś dofinansowanie Waszych badań ze strony państwa polskiego?
Rzeczywiście testowanie produktów wymaga wiele pracy i nakładów finansowych. Niestety polskie państwo na razie nie dokłada się do testów. Pieniądze mamy głównie ze sprzedaży testów i publikacji książkowych, które wydajemy.

Jakimi konsumentami są Polacy?
Niedoinformowanymi. Zazwyczaj kierują się reklamą, która przedstawia tylko pozytywną stronę produktów, a o negatywnej oczywiście milczy.

Z czego to wynika? Jesteśmy gorsi pod tym względem od społeczeństw Zachodu?
Od niedawna mamy wolną gospodarkę rynkową, podczas gdy na Zachodzie istnieje ona od dziesięcioleci.

Jak Państwo myślą, czemu – mimo dopuszczenia danego produktu na rynek – większość z produktów ma o wiele mniejsze niż zapowiadane czy reklamowane wymagane właściwości lub cechy? Czemu ich obiecana wysoka jakość wcale nie jest tak wysoka?

Ponieważ głównym celem producenta jest zysk.

Zajmują się Państwo testowaniem tylko kosmetyków i artykułów spożywczych, czy również produktów innych branż?
Testujemy wszystko, co można kupić: od żywności, kosmetyków, poprzez urządzenia AGD i RTV po sprzęt sportowy.

Jak Państwo oceniają jakość produktów polskich i obcych? Które wypadają w badaniach lepiej? I które marki Polacy kupują chętniej?
Na przykładzie testu proszków do prania tych samych marek, sprzedawanych na różnych europejskich rynkach, możemy stwierdzić, że jakość tego, co otrzymuje konsument polski, niemiecki czy francuski, różni się. Na przykład polskie proszki co prawda lepiej dopierały plamy, ale bardziej niszczyły ubrania od proszków tych samych marek z rynków zachodnich.

Uważają Państwo, że z racji tego, iż to kobiety podejmują około 80 procent decyzji zakupowych, to właśnie one powinny być lepiej zorientowane w tym, „co w reklamie piszczy”?
Każdy, kto robi zakupy, powinien być świadomym konsumentem.

Państwa działalność wiąże się ze sporym ryzykiem dla żyjących z reklam mediów, bo „prawda”, którą promujecie, jest bardzo niewygodna i odstraszająca reklamodawców: z iloma portalami, gazetami lub programami telewizyjnymi nawiązaliście już współpracę?
Mimo „trudnych tematów” współpracujemy z wieloma mediami, m.in. z TVN-em i telewizją publiczną, licznymi stacjami radiowymi, portalami. Z iloma dokładnie? Trudno policzyć. Ale obserwujemy tendencję zwyżkową – coraz więcej mediów wyraża zainteresowanie tematyką testów.

Weszliśmy w rok wyborów prezydenckich: zajmą się Państwo testowaniem obietnic kandydatów na najwyższe stanowisko rządowe w Polsce?

Ten test pozostawiamy wyborcom.

Kto właściwie dopuszcza produkty do sprzedaży, których jakość poważnie odbiega od normy? Czy ktoś jest za to odpowiedzialny? A jeśli tak, to dlaczego to robi, pozwala nam kupować coś, co nam szkodzi?
Towary wchodzące na rynek muszą spełniać obowiązujące normy - odpowiedzialni za to są sami producenci. Instytucje kontrolne (takie jak m.in. Inspekcja Handlowa, Sanepid czy Inspekcja Weterynaryjna) jedynie sprawdzają je później pod kątem obowiązującego prawa.

Polacy lubią luksus? Lubią przepłacać za coś, co ma dobrą reklamę, ale niekoniecznie jakość? Mamy na tym punkcie jakieś kompleksy konsumencie?
W naszej ludzkiej naturze leży to, że część z nas kocha luksus (nawet jak nas na niego nie stać) i jest podatna na działanie reklamy, część z nas natomiast jest na slogany reklamowe bardziej odporna i podczas zakupów woli oszczędzać, niezależnie od tego, z jakiego kraju pochodzimy.

Jakie badania mają Państwo teraz w planach? Ostatnio PRO-TEST przeprowadzał badania kremów do rąk, może teraz skupią się Państwo na usługach hotelarskich lub ofert biur podróży?

Na najbliższe tygodnie zaplanowaliśmy testy: notebooków i netbooków, nawigacji samochodowych oraz stoków narciarskich w Austrii.

Magdalena Mania
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/8 lat temu
marnym konsumentem jestem, niewiele kupuję :P