POLECAMY

Najbardziej męski głos polskiego show-biznesu. Debiutował 60 lat temu, teraz wcieli się w rolę lekarza. Czego nie wiecie o Piotrze Fronczewskim?

Zobaczycie go na ekranie w serialu „W rytmie serca”.

Edyta Liebert / 2 miesiące temu

Część widzów pamięta go jako piegowatego Pana Kleksa, a część jako bezkompromisowego Franka Kimono. Piotr Fronczewski ma za sobą bujne życie filmowe, które szło w parze z jego osobowością. Pewne rozdziały zamknął za sobą, w tym także... romans.

Postać Franka Kimono została wymyślona przeszło trzydzieści lat temu i wzięła się z żartu. Z naszego poczucia humoru. Kompozytor Andrzej Korzyński stworzył tę postać, a ja się w nią wcieliłem podczas prób nagraniowych do Akademia pana Kleksa. To jest dla mnie już rozdział zamknięty i to od dawna. Odwiesiłem kimono do szafy, którą zamknąłem i wyrzuciłem klucz. Nie będzie żadnego powrotu Franka Kimono - Piotr Fronczewski.

6 zasad, które pomagają żyć - krótki przewodnik Marty Frej

Piotr Fronczewski zagra w serialu „W rytmie serca”

Trwa promocja najnowszego serialu z medycznym akcentem produkcji telewizji Polsat. W nim - Barbara Kurdej-Szatan, czyli twarz produkcji oraz Mateusz Damięcki, który powraca na mały ekran w romansowej wersji. W obsadzie, nie na pierwszym miejscu niestety, wymieniany jest także Piotr Fronczewski. 71-letni aktor cieszy się emeryturą, ale z racji promocji serialu, pojawia się na afiszu i udziela wywiadów. Ocierają się one o życie prywatne, wspomnienia związane z najbardziej znanymi rolami - Panem Kleksem, Frankiem Kimono, czy Jackiem Kwiatkowskim. I romans, bo tak, Fronczewski przyznał się do romansu.

Stało się. Wydarzyło się zło. Tyle. A jak do tego doszło? Czy to ważne? Bardzo dużo wtedy pracowałem. Tyrałem właściwie. Od świtu do późnej nocy. Kołowrót. Kierat. Do tego dom z dwójką małych dzieci, więc brak snu. W pewnym momencie miałem ochotę od tego wszystkiego uciec. Wyrwać się. Dokądkolwiek. I tak się jakoś stało... - pisze w swojej książce.

Piotr Fronczewski miał romans z Joanną Pacułą

Piotr Fronczewski podobał się kobietom. Niski tembr głosu, ciemne włosy, groźne spojrzenie sprawiały, że paniom uginały się kolana. W „Hienach”, jednym z odcinków serialu kryminalnego „07 zgłoś się”, on i Joanna Pacuła, seksbomba lat 80., pojawiają się razem na ekranie na kilka chwil. Sutener Walasek, grany przez Piotra Fronczewskiego, bije do krwi jedną ze swych podopiecznych i zabiera jej zarobione pieniądze. Zagrała ją wtedy ją 24-letnia Joanna Pacuła. Choć relacja na ekranie przyprawiała o dreszcz, to gdy gasły światła, Fronczewski i Pacuła flirtowali i okazywali sobie maksimum zainteresowania. Aktor miał wówczas od siedmiu lat żonę Ewę i dwie córki: 6-letnią Kasię i o 3 lata od niej młodszą Magdę.

Hity telewizyjne na jesień: seriale, show, programy...

 Fronczewski nie podał nazwiska Pacuły, a historia wypłynęła na wierzch po publikacji biografii. Silny związek z rodziną i poczucie odpowiedzialności sprawiły, że nie podjął w końcu decyzji o rozwodzie.

Myślę, że bez Ewy nie byłbym tym samym człowiekiem. I jest we mnie radość, że tamta historia sprzed lat nie ogołociła naszego związku z rzeczy najbardziej wartościowych - podsumował Fronczewski.

Zerknijcie do galerii i zobaczcie zdjęcia z planu serialu „W rytmie serca” oraz... archiwalne fotografie Fronczewskiego jako młodego, przystojnego aktora, który jeszcze wtedy nie wiedział, że czego go kariera przed duże K.

Jak być szczęśliwą w związku? Pogódź się, że nawet najlepszy facet bywa...

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)