POLECAMY

Nie żyje Danuta Szaflarska. Wybitna aktorka, łączniczka Powstania Warszawskiego. Zmarła w wieku 102 lat

6 lutego obchodziła urodziny...

Edyta Liebert / 3 miesiące temu
Nie żyje Danuta Szaflarska. Wybitna aktorka, łączniczka Powstania Warszawskiego. Zmarła w wieku 102 lat fot. ONS.pl

Nie żyje Danuta Szaflarska. Wybitna aktorka teatralna i filmowa. Nestorka polskiego aktorstwa 6 lutego obchodziła urodzony. Aktorka miała problemy z mówieniem i chodzeniem. O śmierci w imieniu rodziny Szaflarskiej poinformował warszawski Teatr Rozmaitości, z którym była związana od 10 lat - na scenie spędziła ponad 80.

Danuta Szaflarska urodziła się 6 lutego 1915 roku w Kosarzyskach  Aktorką została tuż przed wybuchem II wojny światowej. W roku wybuchu II wojny światowej ukończyła Państwowy Instytut Sztuki Teatralnej w Warszawie. W czasie okupacji należała do podziemia. Jako łączniczka o ps. "Młynarzówna" walczyła w Powstaniu Warszawskim.

 

❤️ #love #actress #danutaszaflarska

Post udostępniony przez Gabi Szczepanik💋 (@gabi_szczepanik_)

Nie żyje Danuta Szaflarska

Danuta Szaflarska miała w dorobku około setki ról teatralnych, m.in. w spektaklach w reżyserii Erwina Axera, jak "Niemcy" (1949), "Miłość na Krymie" (1994). W ostatnich latach zagrała m.in. w spektaklach "Tango" (2000), "Bambini di Praga" (2001),"Wasza Ekscelencja" (2006) i "Odejścia" (2008) w reż. Izabeli Cywińskiej.

Od 2010 roku była związana z Teatrem Rozmaitości Warszawa, gdzie grała w spektaklach "Uroczystość "(2001), "Między nami dobrze jest"(2009) czy "Druga kobieta" (2014). Największą popularność przyniosła jej rola w "Zakazanych Piosenkach" Leonarda Buczkowskiego. 

Miałam to szczęście, że nikt z moich najbliższych nie zginął ani nie został ranny, ale gdy przypominam sobie czas powstania warszawskiego, to trudno mi dziś zrozumieć, jak udało nam się przetrwać tę gehennę aż 63 dni. Okazuje się, że człowiek jest w stanie przywyknąć do wszystkiego. Nabiera z czasem jakiejś twardości, odporności.

Danuta Szaflarska była niezwykłą kobietą

Być może to dzięki m.in. aktorskiemu talentowi przeżyła II wojnę światową. Potrafiła wesprzeć najbliższych, jako łączniczka podczas Powstania Warszawskiego wielokrotnie niosła pomoc. W swoim życiu otrzymała też wiele nagród i odznaczeń. Wśród nich m.in. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski oraz Złota Kaczka dla najlepszej aktorki stulecia, Złoty Medal dla "Zasłużonej Kulturze Gloria Artis".

Danusia zawsze była otwarta na życie. Ale dziś widać, że kiedy zajmuje się teatrem, to jest w tym cała prawda. Każda jej rola błyszczy jak kryształ. Praca z nią należy do największych przyjemności reżysera. Ona jest tym kamertonem, który pozwoli oceniać czystość gry całej orkiestry.
- Erwin Axer, Czysta naturalność, "Rzeczpospolita", nr 52, 24–30 grudnia 1999

Wiele osób będzie ciepło wspominać postać Danuty Szaflarskiej. Była prawdziwą osobowością świata teatru, a także piękną kobietą.

 

Danuta Szaflarska #RIP #danutaszaflarska #szaflarska #zakazanePiosenki

Post udostępniony przez Maciej Kleniewski (@mkleniewski)

Jest tak pełną życia i energii osobą, że pewnie dożyje 200 lat... (...) Danutka lubi pić herbatę z filiżanki, nie z kubka! Zresztą, często zapominaliśmy, że ma 92 lata i choćby z racji wieku należą się jej specjalne względy. Nam się po prostu wydawało, że stoi przed kamerą bardzo młoda aktorka. - Dorota Kędzierzawska

Legenda polskiego kina

Danuta Szaflarska została pierwszą gwiazdą polskiego filmu. Na ekranie debiutowała razem z powojennym kinem, na próbach opowiadała o czasach wojny, dementowała plotki, domysły - huk bomb, odgłosy karabinów, krzyk - znała to z własnych doświadczeń. Ukrywała siebie i bliskich, była kobietą dzielną, niezłomną, a przy tym z nadzieją patrzyła w przyszłość. I grała, grała po prostu pięknie.

Szaflarska nie ograniczyła się do ukazywania miłych i dość typowych sylwetek. W ostatnich rolach operuje pewnym kontrastem, który dynamizuje tworzone przez nią postacie. Ów kontrast istnieje pomiędzy pozorną banalnością, przeciętnością, typowością a odkrywaną w miarę rozwoju postaci, wielorakością doznań wewnętrznych. Zmusza do zrewidowania zbyt pochopnego sądu o nich, gdyż w efekcie okazują się jak najdalsze od przeciętności"
- Maciej Maniewski, "Szaflarska", "Film" 18 stycznia 1987, nr 42.

Jak poradzić sobie z żałobą?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)