POLECAMY

Nergal - Wyjście z cienia

Wszyscy myśleli, że jest buntownikiem, który trzyma się z daleka od show-biznesu. Dziś Adam „Nergal” Darski nie gardzi występem w programie rozrywkowym. Nawet za 9 tys. zł. Został celebrytą przez przypadek czy świadomie?

Nergal - Wyjście z cienia fot. STUDIO 69
Wiadomość o tym, że Adam „Nergal” Darski (34) będzie jurorem w nowym muzycznym show  TVP2 „The Voice”, wywołała sensację. Przecież do tej pory „Książę Ciemności” krytykował kulturę masową. – Pomysł wyszedł od producentów programu, którzy wysłali mu DVD z zagranicznych edycji. On miał się na spokojnie zastanowić, ale zgodził się niemal od razu – zdradza „Party” osoba z produkcji programu. – Nergal zna się na muzyce, a jego dziś zna już cała Polska, zatem to idealny kandydat na jurora – dodaje. W show Darski razem z innymi członkami jury będzie słuchał śpiewu kandydatów (nie widząc, jak wyglądają) i wybierał najlepszych do swojego 8-osobowego zespołu. W kolejnym etapie będzie rozstrzygał wynik pojedynków wokalnych pomiędzy uczestnikami. Podobno gdy informacja o negocjacjach z muzykiem wyciekła do mediów, producenci „The Voice” wstrzymali oddech. Bali się, że Nergal wycofa się albo podbije stawkę. Nic bardziej mylnego. Wokalista zgodził się na dziewięć tysięcy złotych za odcinek. Skromnie, bo inne gwiazdy potrafią zażądać dwa albo trzy razy tyle. Jak to się stało, że gwiazdor muzyki deathmetalowej stał się celebrytą?

Narodziny gwiazdy
Jeszcze trzy lata temu Nergala znali tylko jego fani. Nie ma się co dziwić, deathmetal jest muzyką dla wąskiej grupy odbiorców. Przeciętny słuchacz nie jest w stanie znieść tak mocnych brzmień i trudno mu pojąć ich mroczną filozofię. Behemoth w swoim gatunku należy do światowej czołówki. Koncertował najczęściej w Japonii i Stanach Zjednoczonych. Lider zespołu narzekał ponoć, że nie są tak znani w Polsce, jakby tego chciał. Szersza publiczność w kraju dowiedziała się o Behemocie, kiedy został nominowany w 2005 roku do Fryderyków. Sam Nergal zaistniał po raz pierwszy medialnie, gdy Kuba Wojewódzki zaprosił go do swojego programu. Ale tak naprawdę pojawił się w świetle show-biznesowych jupiterów, gdy zakochał się w Dodzie. Kiedy wiosną 2009 roku ukazały się zdjęcia z ich randki, fani Nergala jęknęli, a cała reszta zaczęła wstukiwać w internecie hasło „Behemoth”. Niektórzy przypomnieli sobie, że Nergal to ten, którego Ryszard Nowak, szef Komitetu Obrony przed Sektami, oskarżył o obrazę uczuć religijnych. Bo muzyk w 2007 roku podczas koncertu w gdyńskim klubie Ucho podarł na scenie Biblię. Sprawa została umorzona, ale teraz na wniosek posłów PiS wróciła na wokandę.

Pomidorowa i tort

Starcie Nowak kontra Darski odżyło w mediach ze zdwojoną siłą, bo dziś Nergal jest dla prasy tematem numer jeden. Na sali sądowej w Gdyni pojawił się z trzyosobową obstawą, a każde wypowiedziane przez muzyka słowo od razu płynęło w świat za pośrednictwem internetu. Ludzie nadal chcą wiedzieć, co dzieje się z mężczyzną, który rozkochał w sobie Dodę i za którego kciuki trzymały miliony Polaków, gdy chorował na białaczkę. Jak się czuje? Co teraz robi? Gdzie się pojawił? O Nergalu mówi się w telewizji i w autobusie miejskim. Pisze w tygodnikach opinii i na plotkarskich portalach internetowych. Od kilku miesięcy śledzą go paparazzi. Ścigają ciche wielbicielki, które chętnie by się nim zaopiekowały. Magda Gessler zrobiła mu 10 czerwca niespodziankę urodzinową i odwiedziła z tortem, a wszystko to przy włączonych kamerach. Nergal tak samo świetnie wypada na wizji, jak i na sympozjach medycznych o białaczce.

Porozmawiajmy o gwiazdach - forum >>


Nikt się nie spodziewał, że Nergal ma w sobie aż tyle siły, żeby tuż po zakończeniu leczenia przejechać samodzielnie samochodem z Gdańska do Warszawy 380 kilometrów i w jednym czasie udzielić kilku wywiadów oraz wystąpić w sesji zdjęciowej dla kobiecego magazynu. Po kilkumiesięcznej izolacji wyjawił w magazynie „Pani”, że lubi zupę pomidorową, potrafi zrobić jajecznicę, że jego ulubiony film to „Braveheart”, a pierwsza poważna książka młodości to „Zbrodnia i kara”, którą na głos czytała mu dziewczyna. Nergal w wywiadzie przyznał: „Człowiek jest wielowymiarowy. Wydaje mi się, że jest jakaś zdrowa harmonia między moim barbarzyństwem scenicznym a subtelną naturą”.

Kto na tym skorzysta?
Po serii wywiadów dla prasy jego wielbiciele zaczęli mówić: „To nie jest ten sam człowiek!”. Nergala szanowano za to, że był świetnym muzykiem i płynął pod prąd. Związek z Dodą budził sprzeciw jego fanów. „To cud, że z nią tyle wytrzymał”,  pisali na forach internetowych po rozstaniu pary. „To była miłość od pierwszego sylikonu”, kpiono.

Gdy Doda i Nergal latem 2009 roku pojawili się razem na festiwalu w Sopocie, nikt nie mógł zrozumieć, co tak naprawdę ich połączyło. Seks czy marketing? Złośliwi szeptali, że Doda chce wykorzystać pozycję Nergala za granicą, aby tam promować siebie. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Po kilkunastu miesiącach ich związku Adam Darski ciężko zachorował, a Doda odłożyła wszystko na bok, by mu pomóc. Jednak gdy po przeszczepie doszło do głośnego rozstania pary, nic już nie było oczywiste.

Po ciemnej stronie
To był szok! To Nergal zerwał z Dodą przez telefon. Równie mocno zaskoczył wszystkich decyzją o przyjęciu propozycji producentów talent-show „The Voice”. Przecież jeszcze w październiku ubiegłego roku mówił w wywiadzie dla „Przekroju”:
„95 procent tego, co pojawia się w mediach, to jakieś g...no, ochłapy rzucone ludziom”. Czyżby już zmienił zdanie? A może „The Voice” znajdzie się w pięciu procentach tego, co muzyk uznaje za programy z wyższej półki? Jest jeszcze inna hipoteza. Nergal pozazdrościł swojemu przyjacielowi Czesławowi Mozilowi, który, choć jest artystą niszowym, po występie w show TVN odniósł niesamowity sukces komercyjny. Na jego zaproszenie Nergal pojawił się za kulisami finałowego odcinka „X Factor” i był, zaraz po zwycięzcy programu, sensacją wieczoru – jako rasowy celebryta! On sam często mówił: „Miłością mego życia jest scena”. Stoi na niej od kilkunastu lat, ale teraz... ma cztery razy więcej fanów. A czy nie o to właśnie w show-biznesie chodzi? 

Sylwia Borowska / Party
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)