POLECAMY

Na Instagramie wyznała, że cierpi na depresję. Jest młoda, piękna i... nieszczęśliwa

Nie tylko ona przyznała się w mediach społecznościowych do zaburzeń psychicznych.

Na Instagramie wyznała, że cierpi na depresję. Jest młoda, piękna i... nieszczęśliwa fot. ONS.pl

23 lipca 2016 roku, dzień po 24. urodzinach Seleny Gomez, artystka umieściła na swoim Instagramie krótką notkę, której potem pożałowała. I ją usunęła. Młoda gwiazda muzyki pop komunikuje się z fanami przez Instagram. Okazuje się, że media społecznościowe służą teraz gwiazdom nie tylko do chwalenia się dokonaniami, lecz także do informowania o trudnych chwilach.

Emocjonalny przekaz zawierał kilka niepokojących słów, które zmartwiły 90-milionową społeczność skupioną wokół artystki. Słowa Gomez "Dzisiaj czuję się skrajnie nieautentyczna, niezwiązana w żaden sposób z samą sobą ani moją muzyką", uderzyły fanów. "Nigdy zresztą nie czułam, że moje piosenki, klipy, czy ubrania definiują to, kim jestem. (...) Chcę głęboko i kreatywnie przemyśleć niektóre obszary mojego życia". Zapowiedź końca kariery? Nie, Gomez chciała być szczera i wyznała, jak się czuje jako "gwiazda". Prawda zaskoczyła wszystkich - czuła się źle.

 

preshow @revivaltour

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Selena Gomez (@selenagomez)

Post podchwyciły media, prasa brukowa zaczęła się rozpisywać o zakończeniu kariery przez Gomez, załamaniu nerwowym spowodowanym rozstaniem z Justinem Bieberem (swoją droga, on też wspomniał w społecznościach, że cierpi na depresję...). Pułapka zobowiązań? Presja świata show-biznesu? Kilka tygodni później, pod koniec sierpnia, 24-latka przyznała się, że musi zaprzestać intensywnego koncertowania.

2 lata temu wykryto u niej toczeń. "Odkryłam, że stany lękowe, ataki paniki i depresja, na które cierpię, mogą być skutkami ubocznymi tej choroby. Chcę skupić się na tym, aby cieszyć się zdrowiem i szczęściem, dlatego zdecydowałam, że najlepiej będzie, jeśli zrobię sobie przerwę" - tak argumentowała przerwę w karierze. Nie ona pierwsza walczy z zaburzeniami. Coraz więcej znanych osób otwarcie potrafi przyznać, że cierpi na zaburzenia psychiczne i depresję. Media społecznościowe zaczęły pełnić nową funkcję, trochę terapeutyczną, a trochę miejscem bardziej realnym, niż rozmowa face-to-face.

 

😊 @revivaltour

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Selena Gomez (@selenagomez)

Demi Lovato na Facebooku

4 lata temu do depresji i poważnych zaburzeń natury psychicznej przyznała się 24-letnia teraz Demi Lovato. Stała się obiektem plotek. Media były brutalne, bo przyznanie się do depresji jeszcze kilka lat temu było wyzwaniem i nie spotykało się ze słowami otuchy, a wskazywaniem palcem. "Cieszę się, że wykryto u mnie chorobę afektywna dwubiegunową" - mówiła artystka. "To znaczy, że na mój stan jest medyczne wytłumaczenie".

Stany depresyjne przychodziły falami. Na każdym kroku Lovato musiała tłumaczyć się ze swojego stanu zdrowia. Kiedy pokonała problemy, zainwestowała... w ośrodek medyczny, z którym była związana jako pacjentka. O wszystkim - sukcesach i porażkach - informuje fanów na swoim profilu na Facebooku. Także chciała być szczera z fanami, a social media jej w tym pomagają.

Zayn Malik poinformował o depresji na Twitterze

23-letni muzyk odszedł ze świetnie zapowiadającego się zespołu One Direction. Na całym świecie sprzedali ponad 50 milionów egzemplarzy albumów, a sława przyszła szybko. Za szybko. Zayn opuścił zespół w 2015 roku, bo, jak oświadczył na Twitterze, chce "być normalnym 22-latkiem, który ma czas, aby odpocząć, mieć życie prywatne i nie być ciągle pod ostrzałem mediów". Rok później po raz kolejny ujawnił na Twitterze swoje zamiary. Odwołał spotkanie z fanami. Przyznał się do depresji.

W mediach społecznościowych jesteśmy zaledwie niewyraźnym odbiciem tego, jacy jesteśmy naprawdę lub jacy chcielibyśmy być. Coraz młodsze gwiazdy wyznaczają dobry trend ujawniania prawdy o sobie. Facebook, Twitter czy Instagram mogą być jak autoterapia. Gomez, Lovato czy Malik wykorzystują także swój zasięg po to, by uświadamiać innych, że warto się "wyłączyć". Paradoks? Być może. Ale działa.

Gwiazdy, które wygrały z depresją

Tagi: gwiazdydepresja
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)