POLECAMY

MaRina spodziewała się po wywiadzie czegoś innego. W jej obronie musiał stanąć mąż!

Piosenkarka udzieliła wywiadu dla „Vivy!”, który na pewno dał jej rozgłos, jednak wątpliwe, by była zadowolona z jego odbioru... Dlaczego?

Edyta Liebert / 3 tygodnie temu
MaRina spodziewała się po wywiadzie czegoś innego. W jej obronie musiał stanąć mąż! fot. ONS.pl

MaRina powraca na scenę z płyta "On My Way". Chcąc wypromować swoje nowe dzieło, które powstało po kilku latach przymusowej przerwy od śpiewania, udzieliła wywiadu dla magazynu Viva@ oraz zapozowała do zdjęć w Londynie. Wyznała, że chciała pomóc płytą ofiarom hejtu. Kilka znanych osób skomentowało jej pojawienie się w dwutygodniku.

Liszowska poddała się metamorfozie! „Czuję, jak IQ drastycznie mi się podnosi”

Marina Łuczenko-Szczęsna w wywiadzie dla Vivy

Piosenkarka zdradziła Krystynie Pytlakowskiej, że wciąż walczy siebie i o tym, że wiele kosztował ją powrót do zdrowia. Nowy album trafi 17 listopada na półki najlepszych sklepów muzycznych w całej Polsce. Jest promowany w Polsce i zagranicą, również przez wpływowych przyjaciół. MaRina jednak nie śpiewa dla pieniędzy czy splendoru. Żyje na wysokim poziomie dzięki zarobkom męża, Wojciecha Szczęsnego, który wspiera ją na każdym kroku. Napisał nawet tekst piosenki o tytule  "I do".

Nie śpiewam dla owacji, tylko z ogromnej pasji. Zauważ, że moja muzyka jest niekomercyjna. Po pierwsze śpiewam po angielsku, więc to już z góry w Polsce sukcesu komercyjnego nie wróży. I liczę się z tym. Ale cieszę się, jak mam swoich fanów i słuchaczy, którzy już docenili wysoką jakość muzyki, jaką tworzę. Mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej.

W wywiadzie było sporo treści dotyczących muzyki, która ma dla MaRiny ogromną wartość, a śpiewanie jest dla niej jak oddychanie. Doświadczyła hejtu i zawiści i ma nadzieję, że jej płyta trafi do osób z podobnymi doświadczeniami.

Jeżeli chodzi o same utwory, w kilku z nich poruszam temat hejtu, który jest dość istotnym problemem dzisiejszych czasów, z którym zmagają się nie tylko artyści i osoby znane, ale przede wszystkim młodzież w szkołach i w internecie. Mam nadzieję, że ta płyta pomoże tym, którzy mierzą się z czyjąś zazdrością, hejtem i negatywnymi emocjami. I że moje utwory dadzą im siłę i wiarę w siebie. Płyta nosi tytuł "On My Way", tak jak pierwszy singiel. Jestem na swojej drodze, idę zawsze do przodu i nie oglądam się za siebie.

Jej osoba rozdrażniła Karolinę Korwin-Piotrowską.

Takie rzeczy tylko w Polandzie. Na okładce żona piłkarza i piosenkarka bez przeboju. W środku zaś autorytety: Kos-Krauze, wybitni aktorzy jak Szyc czy Gierszał. Pytanie brzmi: w czym ta trójka jest gorsza od tej pani, w czym mniej utalentowana, wpływowa, rozpoznawalna i szanowana i przynosząca nam dumę, ze nie są na okładce? Czym sobie NIE zasłużyli a czym zasłużyła sobie ona? Ok, żadne z nich nie nosi Diora. Jeszcze coś? Takie pytanie mam. #nieogarniam

Głos zabrał Wojciech Szczęsny,  stając w obronie żony, co ma już w zwyczaju robić regularnie.

A ja się zastanawiam dlaczego na okładce nie ma Pani Piotrowskiej. Kompletna dyskryminacja ludzi z podwójnymi podbródkami. Jeśli tak bardzo Pani pragnie to chętnie diora podeśle. Rozmiar 52? - zapytał Wojciech.

Czytaliście wywiad? Nowa „Viva!” do kupienia jest już w kioskach.

Piękność czy monstrum? Oto polska Barbie, która uważa, że nie przesadziła z operacjami plastycznymi. Serio?

Tagi: MarinahejtwywiadViva!rozmowa
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/3 tygodnie temu
Ale riposta Wojtka no no :)