POLECAMY

Leighton Meester - współczesny kopciuszek

Zanim wcieliła się w kapryśną królową Manhattanu, była jedną z wielu dziewcząt marzących o tym, by stać się częścią świata show-biznesu. Pojawiała się w reklamówkach. Grała epizody w serialach. Zamiast szturmować LA postawiła na Nowy Jork. I jak się okazało - był to strzał w dziesiątkę!

Zanim wcieliła się w kapryśną królową Manhattanu, była jedną z wielu dziewcząt marzących o tym, by stać się częścią świata show-biznesu. Pojawiała się w reklamówkach. Grała epizody w serialach. Zamiast szturmować LA postawiła na Nowy Jork. I jak się okazało - był to strzał w dziesiątkę!

Trudno wyobrazić sobie Plotkarę bez Blair Waldorf i Blair Waldorf bez Leighton Meester. Dlaczego aktorka dostała tę rolę? Meester twierdzi, że dzięki parze czerwonych szpilek od Marca Jacobsa. Jej wyznanie można jednak wsadzić między mity, tak jak 35 dolarów Madonny oraz opowieści Toma Cruise o tym, że pierwszego agenta znalazł dopiero po wielu dniach błądzenia po Manhattanie. Na casting zaproszono ją, ponieważ zwrócono na nią uwagę dzięki epizodom w serialach Dr House i 24 godziny. Wygrała go, ponieważ okazała się lepsza od innych dziewczyn pretendujących do roli Blair. Buty nie miały tu nic do rzeczy.

Zobacz także: Wielka moda na małym ekranie

Fot. Filmweb

Będąc nastolatką Leighton szczerze nienawidziła szkoły w Beverly Hills. Wszystko kręciło się tam wokół tego, by być bogatą, trendy i popularną. Meester nie mogła sobie na to pozwolić. Jej rodzina ledwo wiązała koniec z końcem. Pieniądze, które zarabiała na graniu epizodów w serialach, przeznaczane były na utrzymanie jej, matki i brata. Aktorka nie przywiązywała więc dużej wagi do swojego wyglądu. Nosiła hipisowskie naszyjniki i tanie dżinsy. Nie dbała o fryzurę. Za sprawą Plotkary wszystko uległo zmianie. W końcu Blair Waldorf nie może pozwolić sobie na chwilę słabości! Garderoba Meester zapełniła się kreacjami Stelli McCartney, the Row, Chloé, Lanvin czy Calvina Kleina. Aktorka zaczęła dbać o zdrowie - jeść dużo zielonych warzyw, łykać preparaty witaminowe, pić soki ze świeżo wyciśniętych owoców i ćwiczyć jogę. Stała się cool, a nawet bardziej cool niż wszystkie koleżanki z liceum razem wzięte. Zaczęła regularnie pojawiać się na listach najlepiej ubranych kobiet show-biznesu.

Każdy medal ma oczywiście dwie strony. Leighton zasmakowała obu. W 2009 roku jej kariera stanęła pod znakiem zapytania, gdy światło dzienne ujrzał kilkunastominutowy zapis jej erotycznych zabaw z chłopakiem. W mediach wrzało. Przepowiadano początek końca Meester. Sama zainteresowana milczała. Dopiero kilka miesięcy później wyznała: Czasami zastanawiam się, czy jest coś czego powinnam się wstydzić i.... cholera, naprawdę nie mam czego. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko uwierzyć jej na słowo. O Leighton zrobiło się też głośno w 2011 roku, gdy pozwała swoją matkę za to, że ta wydała pieniądze przeznaczone na leczenie jej chorego brata na operacje plastyczne, botoks i przedłużanie włosów. Matka nie pozostała jej dłużna. Zaczęła rozpowiadać prasie, że córka kilkukrotnie uderzyła ją w głowę szklaną butelką. Stwierdziła, że należą się jej od niej alimenty, ponieważ cierpi na zaburzenia psychiczne. Przykre. Aktorka nigdy nie lubiła rozmawiać na temat życia prywatnego. Zapytana o swoją matkę, zawsze mówiła o niej w samych superlatywach...

Leighton Meester wyznaje zasadę - nigdy nie przegrasz, jeśli zawsze będziesz sobą. Plotkara zmieniła jej życie, lecz nie zmieniła jej. Sukces, który odniosła, nie przewrócił jej w głowie. Zamiast imprezować, Leighton skupia się na pracy. Występuje w filmach. Próbuje sił na rynku muzycznym. Ma przed sobą trudne zadanie. Musi zerwać z etykietką Blair zanim serial dobiegnie końca. W przeciwnym razie jej kariera dobiegnie końca tak szybko, jak się zaczęła.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/6 lat temu
Czyżby narodziny nowej ikony stylu? Coś mi sie wydaje że TAK!