POLECAMY

Jennifer Garner o swoim życiu: zaskakujące wypowiedzi?

Czy podoła wyzwaniu?

Jennifer Garner o swoim życiu: zaskakujące wypowiedzi? fot. ONS.pl

Jennifer Garner nierzadko widujemy na ekranie, mimo że aktorka poświęca się głównej roli w swoim życiu - byciu matką. Potrafi dzielić macierzyństwo z pracą, ale na dłuższą metę to jej nie wystarcza. Coś się zmieniło, i to radykalnie!

Małżeństwo Jennifer Garner i Bena Afflecka uchodzi w Hollywood za idealne. Para wychowuje wspólnie 3 dzieci: Violet, Samuela, Seraphinę Rose Elizabeth. Jednakże to na barkach Jennifer spoczywa największa odpowiedzialność za dzieci i opieka nad nimi. W tym samym czasie,  kiedy to Garner rodziła i zajmowała się trójką maluchów, Ben Affleck zagrał w większych produkcjach, m.in. "Operacja Argo" (to jego dzieło, za które dostał Oscara w 2013 roku), "Ślepy traf", "Zaginiona dziewczyna", a ponadto jego grafik jest wypchany do 2017 roku! Ktoś mógłby pomyśleć, że Jennifer Garner poświęciła swoją karierę dla męża. Czy teraz pragnie, aby to on przejął stery domowego okrętu?

Jennifer Garner - kariera czy macierzyństwo?

Aktorka w wywiadzie dla Us Weekly wyznała, że nadszedł czas, by role się odwróciły.
Od długiego czasu przebywam tylko w domu. Teraz moja kolej, dlatego mam zamiar wziąć się do pracy już tej wiosny. Myślę, że będę pracować przez wiosnę i lato, może nawet jesienią. Tak długo jak mi to będzie dane i ktoś będzie mnie zastępował w domu.

Jennifer Garner jest nie tylko dobrą matką, lecz także żoną. Dzielnie wspiera męża, ale także przyznaje, że nie może dłużej pozostawać z boku.
Ben jest bardzo zajęty i ja bardzo się z tego cieszę. Wybrałam bycie w domu w tym roku i powiedziałam mu: "Idź po to. Zrób to. Zrób "Zaginioną dziewczynę", "Batmana","Księgowego". Zrób wszystko." Chcę tego dla niego i jestem szczęśliwa wraz z nim. I on mówi to samo mnie. Akceptuję, że jest bardzo zajęty, a on rozumie, że jeśli tego naprawdę potrzebuję, to znajdziemy rozwiązanie.
ONS.pl
Brzmi idealnie, prawda? Nie możemy się doczekać Jennifer Garner w nowej roli!

Zobacz także:

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)