POLECAMY

Ewa Farna mówi dość docinkom na temat jej wagi: "Ukazała się wzmianka, że wyglądam jak dwie polskie ciężarówki. To chore!"

Zgadzamy się w stu procentach, że czas ukrócić działania hejterów i zamknąć im usta!

Edyta Liebert / 4 miesiące temu
Ewa Farna mówi dość docinkom na temat jej wagi: "Ukazała się wzmianka, że wyglądam jak dwie polskie ciężarówki. To chore!" fot. ONS.pl
Ewa Farna na polskiej i czeskiej scenie muzycznej istnieje od kilkunstu lat. Od kilku musi borykać się z komentarzami na temat swojej krągłej, kobiecej figury i ma tego dość. W wywiadzie dla "Wysokich Obcasów" opowiedziała, jak sobie z tym radzi i dlaczego uważa, że to chore
 
 Ewa w ciągu kilku ostatnich lat naprzemiennie zyskiwała i gubiła kilogramy. Nie uchodziło to uwadze fanów i mediów. Sama nie ma z tym problemu, ale doszło do tego, że w wywiadach częściej jest pytana o dietę, niż muzykę. Co ona na to? Zdjęcie z napisem "Lubię swoją d..." miało zamknąć usta hejterom, ale tak się nie stało. Ewa zdradziła, że nieprzyjemne komentarze na swój temat podwójnie irytują, bo płyną nie tylko z polskich mediów, lecz także czeskich. 
 

Mam nadal do czynienia z taką chorą sytuacją, że ktoś przychodzi ze zdjęciem, na którym mam 16 lat i pyta: "Dlaczego już tak nie wyglądasz?". I co ja mam na to odpowiedzieć? "Bo miałam 16 lat i byłam dzieckiem"? Ludzie poznali mnie, gdy byłam małą dziewczynką, miałam 12 lat. (...) To w czeskiej prasie ukazała się wzmianka, że wyglądam jak dwie polskie ciężarówki - mówiła w wywiadzie Ewa. 

 

Ewa Farna ma dość 

Ewa Farna ma dość, ale nie ugnie się pod presją, bo to oznaczałoby, że wizerunek artystki opiera się jedynie na wyglądzie. A przecież tu chodzi o muzykę! 

Cały ten temat wagi jest dla mnie w ogóle absurdem. Ja nie czuję się otyłą osobą, nie czuję, żebym była anormalna. I jeżeli mnie ktoś tak nazywa, to ja tego nie akceptuję. Bo to, że mam 5 kg, a nawet 10 kg więcej, to nie znaczy, że jestem otyła. Co jest nie tak, skoro mogę się zmieścić w zwykłą rozmiarówkę? Co to za chora presja? - dosadnie wyjaśniała Ewa. 

 
Dobrze byłoby, gdyby każdy krytykujący Ewę Farną zdał sobie w końcu sprawę, że piosenkarka ma się dobrze i czuje się dobrze w swoim ciele. Po prostu.
 

Przyszła na casting i zaśpiewała hit Ewy Farnej. Wbiła ją w fotel wykonaniem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/4 miesiące temu
to niech trochę pogoni za bumerangiem, może coś zrzuci :)
/4 miesiące temu
What?! Ewa Farna jest piękna i kobieca pod każdym względem, choć nie nosi rozmiaru 34... z resztą 34 rzadko jest kobiecy, raczej wieszakowy. Czy wiecie, że aby móc oddać szpik trzeba ważyć min. 55 kg? Brakuje mi 7 kg, bo noszę 34... zazdroszczę Ewie pięknych kształtów i tego, że nie musi jeść co 2,5 - 3 godziny, bo jest w stanie zmagazynować energię na dłuższy czas aktywności. Życie w rozmiarze 34 nie jest ani zdrowe, ani komfortowe, więc dlaczego jest tak propagowane?!
/4 miesiące temu
Tak jest, było i będzie, że gwiazda powinna być autorytetem. Powinno się na nią dobrze patrzeć, gdy się ją ogląda.. Niestety w dzisiejszych czasach autorytetami są tylko na półnagie pseudo gwiazdeczki, które świecą tyłkami na scenie a nie głosem. Mam nadzieję, że świat wreszcie zmądrzeje i zacznie się patrzeć z obrzydzeniem na coś takiego zamiast na parę kilo więcej.