POLECAMY

Schudła, przytyła, schudła, przytyła. Jak długo ma się jeszcze z tego tłumaczyć? Zostawmy Dominikę Gwit w spokoju

Po raz kolejny aktorka odpowiedziała na złośliwe komentarze...

Edyta Liebert / 4 miesiące temu
Schudła, przytyła, schudła, przytyła. Jak długo ma się jeszcze z tego tłumaczyć? Zostawmy Dominikę Gwit w spokoju fot. ONS.pl

"Napisałaś książkę o odchudzaniu, a przytyłaś! Jak możesz uważać się za autorytet?!" - tak internauci często piszę do Dominiki Gwit, która pogodziła się ze swoją wagą, ale wcześniej drastycznie schudła. Zmagania opisała w książce, która stała się dla niej ciężarem.

W 2014 roku Dominika Gwit podjęła się walki o utratę kilogramów. Jej otyłość przeszkadzała jej w codzienności, a także odbijała się na zdrowiu. Aktorka doszła do wniosku, że powinna zadbać o swoje zdrowie i pozbyć się kilogramów - o swoich zamiarach powiadomiła media telewizyjne, internetowe, a także fanów, których ma całkiem sporo w społecznościach. O jej drodze do szczupłej figury wiedzieli wszyscy. I wszyscy chcieli ją motywować. Presja była spora...

Gwit przeszła na dietę i uczęszczała na mordercze treningi. Chudła w zatrważającym tempie.  Fani podziwiali jej spektakularną metamorfozę - my także byłyśmy pod wrażeniem.

ONS.pl

Gwit pozbyła się kolejnych kilogramów

Koniec końców, aktorka schudła 50 kilogramów i zeszła do rozmiaru 36. O swojej przygodzie z dietą i treningami postanowiła napisać książkę. Niestety, jeszcze w czasie promocji "Mojej drogi do nowego życia", Dominikę dopadł efekt jo-jo i powoli zaczęła wracać do dawnej wagi. Jak miała zachować twarz? Już na spotkaniach z fankami robiła się coraz bardziej okrągła, ale nie chciała nazywać tego porażką.

- Liczyły się tylko kilogramy, ile schudłam, ile straciłam w obwodach, co dzisiaj zjadłam. Nic innego mnie nie interesowało, o niczym innym nie mówiłam. Wpadłam w obsesję. Opowiadałam wszędzie, że jest super, a prawda jest taka, że nie miałam innego życia poza odchudzaniem. Zgasłam, czułam się źle - wyznała w magazynie "Viva!".

Co więcej, złe samopoczucie pogłębiał fakt, że ze spadkiem do niższego rozmiaru wiązał się spadek zainteresowania nią jako aktorką. Gwit stała się odchudzoną celebrytką.

"Nie dostawałam żadnych ról jako kobieta w rozmiarze 38"

Kilogramy, które wracają jak bumerang

Gwit wyznała, że nigdy nie chciała schudnąć aż tyle, ale lepiej czuje się jak pączek, a nie szparag. Przygotowała też odpowiedź dla osób, które mogły jej zarzucić, że próbuje w ten sposób usprawiedliwiać brak konsekwencji w zdrowym trybie życia.

- Ktoś może mi zarzucić, że jestem hipokrytką, bo wtedy mówiłam co innego. Ale byłam w amoku. Nie chcę schudnąć 50 kilo. Nigdy w życiu nie chciałabym już tyle schudnąć. Mogę sobie schudnąć z 15 kilo, dla zdrowia - zapewniała w tym samym wywiadzie.

ONS.pl

Gwit dojrzała do tego, by akceptować swoje ciało. Występ w "Tańcu z Gwiazdami" udowodnił, że wciąż ma za sobą silne poparcie fanów, a ona sama wykazała się dużym dystansem do siebie. I odnalazła też miłość. Czy ktoś ma prawo ją oceniać za to, że zaufała niewłaściwym osobom, że chciała być "stereotypowo" piękna? Nie. Dajmy już spokój.

Gwit udowadnia, że w rozmiarze XXL można być super babką

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/4 miesiące temu
W temacie odchudzania, parę kilo do lata:) zbijamywage.pl/przydatne-przy-odchudzaniu/kilka-sposobow-na-szybkie-odchudzanie-bo-idzie-lato