POLECAMY

Doda kontra Monika Jarosińska

Przesłuchanie przez policję, być może badanie wykrywaczem kłamstw - to czeka obie panie po bójce w klubie Show. Potem proces?

Doda kontra Monika Jarosińska fot. ONS, AGENCJA MAZUR
Doda pobiła mnie, wyzywała i groziła mi śmiercią – tak brzmi oficjalne stanowisko Moniki Jarosińskiej (36) w sprawie bójki z Dorotą Rabczewską (27) w warszawskim klubie Show.

– Kłamstwa wypowiadane na mój temat to wyłącznie działania marketingowe, mające na celu wyciągnięcie jej z show-biznesowego niebytu – odpowiada na zarzuty Jarosińskiej Doda w rozmowie z „Party”.

Która z nich mówi prawdę i o co tak naprawdę im poszło?

W nocy z 7 na 8 stycznia, około trzeciej nad ranem Jarosińska i Rabczewska zostały sobie przedstawione przez sobowtóra Dody – Dżagę, czyli Mariusza Ząbkowskiego. Według Jarosińskiej zaczęło się od tego, że Dorota w wulgarny sposób zarzuciła jej, że ta sypia z jej byłym mężem Radosławem Majdanem. Potem złapała ją za włosy. Jarosińska, broniąc się, miała ją odepchnąć. Rozsierdzona Doda ponoć uderzyła ją w twarz i podrapała, grożąc: „Zniszczę twoją karierę, już cię nie ma! Zdechniesz na białaczkę”. Bójka trwała zaledwie chwilę, bo wokalistki rozdzielili ochroniarze Dody. Wszystko to wydarzyło się na pierwszym piętrze, w małym, ciemnym pomieszczeniu na zapleczu klubu. Świadkami zajścia było pięć osób: dwie koleżanki Jarosińskiej, sobowtór Dody i jej dwaj ochroniarze. Po tej awanturze Monika Jarosińska zrobiła obdukcję lekarską i zgłosiła sprawę na policję. Doda zamknęła się w domu. Powodem miała być grypa. Kiedy wreszcie zabrała głos, stwierdziła, że awanturę zaczęła Jarosińska, mówiąc: „Nergal i tak zdechnie na białaczkę”. – Moja reakcja była adekwatna do słów, które padły z ust Moniki Jarosińskiej. Nigdy nie pozwolę, aby w mojej obecności ktoś obrażał mojego narzeczonego albo chorych na białaczkę – tłumaczy „Party” Doda. Jest gotowa bronić swojego stanowiska w sądzie. Jak na tę sprawę zareagował Nergal? Nie wiadomo. Narzeczeni będą jednak mieli szansę na wyjaśnienie sobie tego twarzą w twarz.

Adam Darski właśnie wyszedł ze szpitala. Lekarze uznali, że jego stan po przeszczepie jest na tyle dobry, że nie potrzebuje całodobowej opieki szpitala.

Co dalej z aferą? Świadkowie zajścia, a także Doda, będą wzywani na policję, by złożyć zeznania. Policja zadecyduje, czy na ich podstawie sformułuje zarzuty. Jeśli tak, sprawa może trafić do prokuratury, a potem do sądu. „Party” dowiedziało się nieoficjalnie, że w razie potrzeby prawnicy Jarosińskiej będą wnioskować, by Monika i Doda zostały poddane badaniu na wykrywaczu kłamstw. Czy to pomoże ustalić, która z pań mówi prawdę?

(MJB, SB)

Doda otworzyla nowy klub w Warszawie! >>
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)