POLECAMY

Ania Dąbrowska: „Koniec z zimą, która była w moim sercu przez ostatnie lata!”. Czy jest gotowa na miłość?

„Ostatnie dwa lata były bardzo pracowite. Zapomniałam o sobie. Żyłam jak w kołowrotku. Teraz świadomie z niego wysiadam. Jestem zmęczona, ale czuję jednocześnie, że dokonuje się we mnie jakaś zmiana. Koniec z zimą, która była w moim sercu przez ostatnie lata! Chcę dla siebie wiosny i czuję, że wiosna właśnie nadchodzi!” - mówi Ania Dąbrowska Karolinie Morelowskiej-Siluk w wywiadzie dla Urody Życia nr 1/2018

Joanna Germak / 2 tygodnie temu
Ania Dąbrowska: „Koniec z zimą, która była w moim sercu przez ostatnie lata!”. Czy jest gotowa na miłość? fot. Iza Grzybowska/Uroda Życia

Ania Dąbrowska wydała właśnie nową płytę „The best of”, bo jak twierdzi nadszedł czas rozliczeń i podsumowań i poczuła, że to dobry moment na zamknięcie pewnego etapu w życiu, postawieniu kropki. Co to oznacza? Czy otrząsnęła się już po bolesnym rozstaniu?

„Bycie singlem to nie upodobanie do bycia solo, to stan umysłu, najgłębsza część duszy”. Zgadzacie się z Hanną Bakułą?

W wywiadzie Ania opowiada o swoich „the best of” w życiu  - macierzyństwie, dzieciństwie, karierze, ale też dzieli się trudnymi doświadczeniami:
„Trudnym momentem była śmierć mojego taty. Byłam jeszcze mała, miałam  11 lat. I moje życie wywróciło się do góry nogami. Wszystko działo się szybko,  jak w filmie. W pierwszej chwili w małej dziewczynce odezwała się – do dziś nie wiem, skąd się wzięła – dorosła kobieta, która wie, że musi się trzymać, pomóc mamie, także w załatwieniu rozmaitych formalnych kwestii. A mniej więcej po pół roku dotarło do mnie, co się naprawdę stało, że nie mam już taty. Zaczęłam się rozklejać. Czuć brak. W ostatnich latach takim ciosem z  pewnością było zakończenie wieloletniego związku. To nie była łatwa decyzja.  Ludziom czasami się nie układa, ale  myślę, że kiedy ma się dzieci, jeszcze trudniej jest się rozstać. I taki ruch traktuje się jako absolutną ostateczność.  Stało się, a ja poczułam, że muszę wszystko zaczynać od nowa, a nie mam przecież 20 lat. Tamtego optymizmu i  tamtej energii”.

Ania Dąbrowska podsumowuje swoje życie bez partnera

Przypominamy, że artystka w 2016 roku rozstała się z długoletnim partnerem i ojcem jej dzieci Pawłem Joźwickim. W wywiadzie wyznaje, że - mimo upływu czasu - nie jest jeszcze gotowa na miłość i przede wszystkim musi zająć się sobą. (niżej fragment)

Karolina Morelowska-Siluk: Od czego zaczniesz?
Ania Dąbrowska: Może od wakacji?! Samotnych! Brzmi jak banał, ale potrzebuję takiego sam na sam ze sobą. Dla wewnętrznej higieny. Ostatnio nie poświęcałam sobie uwagi. I zaniedbałam różne pola w moim życiu...

Mówisz o mężczyźnie?
Ania Dąbrowska: Również, ale prawdę mówiąc, to nie wiem, czy jest teraz na niego miejsce. Czy jest w moim życiu miejsce na kolejną osobę, która przekieruje uwagę na siebie, siłą rzeczy odciągnie ją znowu ode mnie samej? Ludzie wymagają atencji, a ja nie mam teraz czasu, aby nią kogoś obdarować. Chcę zainwestować w siebie i nabrać ochoty. Na wszystko. Na życie.
 
Dlaczego mężczyzna kojarzy ci się jedynie z kolejnym obciążeniem, a nie właśnie odciążeniem? Może to będzie ktoś, kto zdejmie z ciebie kilka codziennych spraw i zrobi ci miejsce dla samej siebie? Takiego scenariusza nie bierzesz pod uwagę?
Ania Dąbrowska: No widzisz – tak mam to sztywno utrwalone w głowie. Nie jestem egocentrycznym typem, dopiero uczę się być egoistką, szanować siebie. Nie wiem, czy to wynik moich doświadczeń, czy jednak bardziej mojego wychowania? Pochodzę z bardzo silnie patriarchalnego domu, w którym mężczyzna jest centrum dowodzenia, uwagi.

A kobieta to ta, która wokół niego krąży?
Ania Dąbrowska: Kobieta to ta, która się zgadza, nie dyskutuje, z założenia nie ma innego zdania... Pamiętam, że byłam naprawdę młoda, mała jak na postanowienie tego kalibru, ale obiecałam sobie, że jako  dorosła kobieta będę z tym walczyć. I trzymam się danego sobie słowa. Myślę zresztą, że z tego biorą się moje rozmaite perypetie życiowe... Chcę partnerstwa. Nie jestem fanką kompromisów, już nie chcę rezygnować z siebie dla dobra sprawy. Poza tym przez kilka lat bycia singielką już trochę przyzwyczaiłam się do  swojego samotnego życia. Mam pewne nawyki, lubię swoją przestrzeń. Na razie nie jestem gotowa, aby zrezygnować z wolności.

Cały wywiad z artystką do przeczytania w styczniowej Urodzie Życia - do kupienia w kioskach i salonach prasowych!

Polecamy!
Mocna sesja zdjęciowa polskiej fotografki. Daje do myślenia?
Kobieta urodziła dziecko na chodniku. Dlaczego?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)