POLECAMY

Zaufanie fundamentem związku

Czasem zdarza się, że tak bardzo poświęcamy się naszemu związkowi, że tracimy poczucie niezależności. Czy to wina partnera? Nie. Zwykle przyczyna tkwi w nas samych. Zachwianie równowagi pomiędzy potrzebą bliskości z drugą osobą, a poczuciem niezależności i wolności wpływa negatywnie na nasze relacje. Poznaj historię naszej czytelniczki i przeczytaj poradę, jakiej udzieliła jej Daria Jarema-Celmer, psycholog z Centrum Terapeutycznego MEDIKAR.

Witam. Mam problem z chorobliwą zazdrością o mojego narzeczonego. Jesteśmy razem już 4,5 roku i wcześniej też byłam zazdrosna, ale nie tak jak to ma miejsce ostatnio. Zawsze kontrolowałam jego profile internetowe, czasami natrafiałam na jakąś wiadomość do koleżanek, szczególnie na początku znajomości, ale on zapewniał mnie, że tylko mnie kocha i tylko ja jestem dla niego najważniejsza, dodawał jednak, że ze znajomymi też chce mieć kontakt. Potem przestał to pisać do innych dziewczyn, a ja nie miałam powodów żeby go kontrolować. Problem pojawił się 17 stycznia, kiedy przyłapałam go na pisaniu z koleżanką z pracy na Facebooku. Ja byłam wtedy u rodziców, a on był sam w domu i sobie pozwolił.

Przeczytałam tę rozmowę i włos mi się zjeżył na głowie, bo pisał do niej "Słodziaczku" i że on i tak wie, że ona zostanie jego żoną (mimo  że jesteśmy zaręczeni od maja 2010 roku). Kiedy to odkryłam, powiedziałam mu, że wiem o wszystkim i chciałam zerwać. On jednak zaczął mnie zapewniać, że to były tylko "jaja" i że traktuje ją tylko po koleżeńsku, że tylko mnie kocha i tylko ze mną chce być, że nigdy mnie nie zdradził i nie zamierza.

Przekonywał mnie tak trzy tygodnie; wróciłam z nim do Warszawy, ale stale jak wychodzi do pracy, to ja dostaje gęsiej skórki. Truje mu o tej dziewczynie non stop i widzę, że on już jest tym zmęczony. Twierdzi, że mam jakąś obsesję i paranoję.

Po pracy wraca od razu do domu, ale zauważyłam że zaczął o siebie dbać, chce iść na solarium, zapisał się na siłownię itd. Seks uprawiamy ostatnio dosyć często, ale ja uważam, że to dlatego, bo jak sie na nią napatrzy, to potem musi sobie jakoś ulżyć, choćby ze mną. Kiedyś był bardzo czuły i romantyczny, a teraz owszem przytula mnie i zasypiamy też wtuleni w siebie, ale ja czuję, że coś jest nie tak. Proszę o radę. Ciągle płaczę i mam wahania nastrojów. Ciągle podejrzewam, że mnie okłamuje.

Odpowiedź psychologa

Droga Czytelniczko, dziękuję za Twojego maila. Po przeczytaniu go czuję niedosyt. Tak mało napisałaś o sobie: ile masz lat, czym się zajmujesz, czemu poświęcasz swój czas i uwagę. Czy masz pasje, które możesz realizować, by czerpać z nich radość i satysfakcję, swój kawałek rzeczywistości, który uprawiasz według własnego zamysłu?  

Zdrowy związek pozwala zachować równowagę pomiędzy potrzebą bliskości z drugą osobą, a potrzebą niezależności i wolności. Jednym z fundamentów dobrego związku jest zaufanie.

Zastanawiam się, na czym zbudowaliście Wasz związek. Czy znacie swoje potrzeby, pragnienia, szanujecie je, realizujecie wspólne plany? Mieszkacie razem, rozmawiacie, uprawiacie seks. Codzienność. Twój partner mówi, że Cię kocha, chce z Tobą być, jest Ci wierny, choć zarazem flirtuje z koleżanką z pracy. Podejrzewasz go o kłamstwa, może zdradę, płaczesz, miewasz wahania nastrojów, straciłaś zaufanie do narzeczonego, kontrolujesz jego pocztę, jego życie. Co się dzieje w Twoich myślach, co się dzieje z Twoimi emocjami? Co jest nie tak?

Poznanie siebie, zbudowanie dobrej relacji z samą sobą jest podstawą budowania zdrowej relacji z drugim człowiekiem. Proponuję spokojnie poprzyglądać się temu, co się w Tobie dzieje pod okiem profesjonalisty. Zachęcam Cię do kontaktu z nami.

Polecamy: Zazdrość patologiczna - jakie są jej przyczyny?

Daria Jarema-Celmer, psycholog z Centrum Terapeutycznego MEDIKAR.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)